Reklama

Mieszkaniec Żukowa Paweł P. z zarzutami ws. zaginięcia Iwony Wieczorek

Zarzuty utrudniania postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek usłyszał Paweł P. Mieszkaniec Żukowa musi także regularnie stawiać się na Policji i musiał wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 50.000 zł. Zatrzymano mu paszport i obowiązuje go zakaz opuszczania kraju.

Mieszkaniec Żukowa Paweł P. usłyszał zarzuty utrudniania postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek

- W dniu 14.12.2022 roku w Gdańsku na polecenie prokuratora Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie zatrzymano dwie osoby, w tym Pawła P. Zatrzymani zostali przewiezieni do Krakowa, gdzie prokurator przedstawił im zarzuty dotyczące popełnienia przestępstw narkotykowych. Ponadto Pawłowi P. ogłoszono zarzuty dotyczące utrudniania postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek. Prokurator zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. Ponadto wobec Pawła P. prokurator zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych - informuje Prokuratura Krajowa.

Reklama

Jak dodaje, z uwagi na dobro prowadzonego postępowania na obecnym etapie nie udziela szczegółowych informacji, dotyczących przedstawionych zarzutów oraz wykonywanych i planowanych czynności procesowych.

Przypomnijmy, że obecnie sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek zajmuje się krakowskie Archiwum X, a dokładniej Małopolski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Krakowie. Jak ustalił "Fakt" w lipcu tego roku, śledczy mieli być coraz bliżej przełomu, jednak dla dobra sprawy, nie ujawniono szczegółów.

Reklama

Jak podawał wówczas Fakt.pl., w tym roku po raz pierwszy Pawła i jego partnerkę odwiedziła policja w ich domu w lutym. Wówczas nie wpuścili ich do środka. Po rozmowie ze swoimi przyjaciółmi okazało się, że nie byli jedynymi osobami, z którymi służby ponownie postanowiły się skontaktować. O sprawie szeroko pisał portal Onet.pl, który rozmawiał z Pawłem.

— Najpierw zjawili się u nas w lutym tego roku. Było po godz. 21, dziecko już spało. Byli w cywilu, przyjechali z Warszawy. Chcieli wejść do środka, ale w drzwiach powiedziałem im, że nie mogę ich wpuścić. Wtedy jeden z nich, taki z brodą, powiedział mi, że jak mi przyj***e, to wpadnę do środka —opowiadał dziennikarzom tabloidu o tamtej wizycie Paweł.

Reklama

Po raz kolejny policja przyjechała 27 września. Paweł akurat wrócił samochodem do domu, jechał ze swoim wspólnikiem. Funkcjonariusz zabronił mu wysiadać z pojazdu, a w jego domu rozpoczęto przeszukanie. Zaangażowano także psy wyszkolone do szukania zwłok. Zarekwirowano wtedy należące do pary telefony komórkowe, tablety, pendrivy, karty pamięci, karty SIM, kamery GoPro, komputery, rejestrator nagrań z kamer, dokumenty i stare zdjęcia - podawał Fakt.pl

Jak informuje portal wp.pl, w domu Pawła P. w Żukowie znaleziono nielegalne substancje. Mężczyzna usłyszał prokuratorski zarzut posiadania narkotyków.

Reklama

- Podczas czynności, które były realizowane do innego postępowania, w domu mężczyzny ujawniono środki odurzające w ilości sześciu gramów. Badania wykazały, że była to marihuana - potwierdzała wówczas prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Przypomnijmy, że do zaginięcia Iwony Wieczorek doszło w nocy z 16 na 17 lipca w Sopocie. Nastolatka bawiła się ze znajomymi w dyskotece „Dream Club” w Sopocie. Po godzinie 3 pokłóciła się z przyjaciółmi i samotnie opuściła klub. Szła w kierunku promenady nadmorskiej, mijając po drodze m.in. klub „Sanatorium”. Tam uchwyciła ją jedna z kamer miejskiego monitoringu. Kolejna zarejestrowała dziewczynę o godz. 4.12, gdy ta przechodziła obok wejścia na plażę nr 63 w Jelitkowie. Od domu dzieliły ją zaledwie dwa kilometry. Niestety nie dotarła na miejsce.
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości