Rowerzyści poruszający się po Kartuzach nie mają łatwego zadania. Nie dość, że dotychczas utrudniała je urzędnicza bezmyślność, ponieważ na środku jednej ze ścieżek rowerowych ustawione były znaki drogowe. Dodatkowo życie uprzykrzają im kierowcy samochodów, parkujący na odcinku wyznaczonym dla cyklistów.
Kartuska sieć ścieżek rowerowych nie należy do szczególnie rozbudowanych. Dodatkowo rowerzystom dotychczas uprzykrzał życie fakt, że na środku i tak nielicznych dróg dla rowerów poustawiane były znaki drogowe.
- Każdy korzystający z ruchu powinien bacznie zwracać uwagę na znaki drogowe. Tutaj chyba jednak to "uważanie" urzędnicy potraktowali zbyt dosłownie. Kiedy zjeżdżam na rowerze na dół, w stronę ronda przy ul. Gdańskiej muszę uprawiać slalom rowerowy chcąc wyminąć poustawiane po środku ścieżki rowerowej znaki - alarmował jeden z kartuskich rowerzystów.
Niedawno jednak, decyzją władz miasta, większość znaków została przeniesiona poza ścieżkę rowerową.
- Ścieżki rowerowe są integralną częścią modernizowanego właśnie dworca kolejowego. Udało nam się wykonać już część zadań i poprawić błędy. W niedługim czasie będziemy starali się przenieść pozostałe znaki - informuje burmistrz Kartuz, Mieczysław Grzegorz Gołuński
Nie był to jednak jedyny problem kartuskich rowerzystów. Ponieważ w dalszym ciągu sporym utrudnieniem dla nich pozostają "mistrzowie parkowania", nagminnie parkujący na ścieżce przeznaczonej dla rowerzystów, przed przejściem dla pieszych przy centrum handlowym, w pobliżu ronda na ulicy Gdańskiej.
- Praktycznie zawsze kiedy jadę ścieżką przeznaczoną dla rowerzystów od strony ronda wzdłuż ulicy Piłsudskiego nie mogę z niej skorzystać, ponieważ leniwi kierowcy nieustannie parkują tam samochody, chyba nie po to wyznacza się takie trasy, żeby stały na nich samochody. Przecież nie przelecę górą, co więc powinnam zrobić chcąc jechać wyznaczoną trasą? Jedyna opcja to zjechanie na drogę i jazda pod prąd, na wprost samochodów - mówi zdenerwowana rowerzystka.
W tym przypadku pozostaje chyba tylko liczyć na zdrowy rozsądek kierowców, a także policję i straż miejską.
MSz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bo zapomnieli wstawić tabliczki , że nie dotyczy autobusów ;)
Na zdjęciu jest znak ograniczający masę pojazdów do 3,5t dla czego więc jeżdżą tamtędy autobusy ?
Od kiedy przy Aptece Dom Leków na ul. Gdańskiej (na przeciwko Domu Dziecka) jest ścieżka rowerowa? Nie widziałam tam żadnych oznaczeń. Gdzie stoi znak mówiący o tym? Dla mnie jak i dla pozostałych kierowców wygląda to jak miejsca parkingowe i tak też jest traktowane.
a mówią że życie na wsi jest łatwe, tu wszystko jest "inaczej" :P
jakby na to nie patrzeć scieżka rowerowa przed tym "centrum handlowym" nie jest w żaden sposób oznakowana, traktując każdy czerwony chodnik jako ścieżkę rowerową ludzie mieszkający na osiedlu wybickiego 11 nie mogliby z domu wychodzić bo mają przed drzwiami czerwoną kostkę, o ile wzdłuż ulicy kolejowej ścieżka jest oznaczona o tyle ten odcinek nie ma żadnych oznaczeń co ciekawsze nie ma oznaczone przejścia dla pieszych które nota bene powinno być wyznaczone przez scieżkę rowerową - czyli istnieje możliwość parkowania samochodów koniec kropka - sam jeżdżę rowerem dużo po okolicy i drażnią mnie bardziej piesi na scieżkach rowerowych niż te auta na tym krótkim odcinku, no i ogólny brak scieżek rowerowych bo to co jest w kartuzach to kpina
Bo zapomnieli wstawić tabliczki , że nie dotyczy autobusów ;)
Na zdjęciu jest znak ograniczający masę pojazdów do 3,5t dla czego więc jeżdżą tamtędy autobusy ?
Od kiedy przy Aptece Dom Leków na ul. Gdańskiej (na przeciwko Domu Dziecka) jest ścieżka rowerowa? Nie widziałam tam żadnych oznaczeń. Gdzie stoi znak mówiący o tym? Dla mnie jak i dla pozostałych kierowców wygląda to jak miejsca parkingowe i tak też jest traktowane.