Taką deklarację złożyły przedstawicielki miszewskiego sołectwa podczas poniedziałkowego spotkania z dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach. O wybudowanie chodnika wzdłuż ul. Lotniczej walczą mieszkańcy od lat. Ostatnie pismo, pod którym podpisało się ponad 200 osób, wysłano do starostwa w maju br. Efektem kolejnego monitu było zaproszenie przez starostę Janinę Kwiecień osób najbardziej zaangażowanych w rozwiązanie tego problemu.
Podczas czerwcowego spotkania wyjaśniano, że długo wyczekiwany przez mieszkańców chodnik na razie powstać nie może, gdyż koliduje to z planami dotyczącymi Obwodnicy Metropolitalnej Trójmiasta. Zapewniono też, że przebudowa tej części ul. Lotniczej wraz z ciągiem pieszo - rowerowym w kierunku Banina realizowana będzie w ramach budowy OMT.
W związku z tym zdecydowano, że w miejscu chodnika kartuski ZDP zagospodaruje pobocze. Komfortu nie będzie, ale na pewno bardziej bezpiecznie. Przedstawicielki mieszkańców zaakceptowały ten pomysł. Panie otrzymały też ustne zapewnienie, że prace rozpoczną się w lipcu. W pisemnej odpowiedzi doprecyzowano, że drogowcy zjawią się pod koniec lipca, a całe pobocze zostanie zrobione przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Karolina Kordas - Stępska, przewodnicząca Rady Rodziców, Dorota Richert, dyrektorka szkoły i Bogumiła Wandtke, sołtys Miszewa - "oddelegowane" do monitorowania tego przedsięwzięcia, w połowie sierpnia uznały, że niewiele się dzieje na placu budowy. Postanowiły więc zaprosić szefa ZDP Andrzeja Puzdrowskiego na spotkanie i "wycieczkę" po terenie.
- Część prac już zrobiliśmy, ale nie obyło się bez problemów technicznych - powiedział dyrektor. - Pod koniec lipca zaczęliśmy od skrzyżowania ul. Lotniczej z drogą krajową nr 20 do przystanku autobusowego. Musieliśmy tam położyć kolektor deszczowy, czego nie przewidzieliśmy. Poza tym zasypaliśmy tę część i wyłożyliśmy kruszywo. Na pozostałym odcinku "wyrandapowaliśmy" pobocza i krzaki. Potem rzeczywiście była chwila przerwy. W tej chwili nasza brygada kontynuuje podjęte wcześniej prace.
W trakcie rozmowy okazało się, że największą przeszkodą są stare drzewa rosnące przy ulicy. Wzdłuż części ul. Lotniczej rośną wiekowe lipy. Są tak wielkie, że podchodzą aż do granicy pasa drogowego, co bardzo ogranicza szerokość planowanego pobocza. Zostanie to jednak wykonane na tyle, na ile będzie to możliwe.
- Jeżeli uda się zrobić nawet wąskie przejście za drzewami i dzieci nie będą musiały wchodzić na jezdnię, to i tak będzie bezpieczniej niż do tej pory - uznała Dorota Richert, dyrektorka miejscowej szkoły.
Likwidacja drzew wymaga stosownej decyzji. - O zgodę na ich wycinkę musimy wystąpić do żukowskiej gminy, a procedura zajmie trochę czasu - stwierdził dyrektor Puzdrowski.
- Zrobimy wszystko, żeby te drzewa zniknęły - oświadczyła Karolina Kordas - Stępska. - Gdy będzie trzeba, złożymy petycję do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. W związku z budową obwodnicy żywot tych drzew i tak nie potrwa dłużej niż do 2020 r.
- Nie odpuścimy tej sprawy - powiedziała mocno zdecydowanym głosem sołtys Bogumiła Wandtke. - Tyle lat walczymy o chodnik, teraz o namiastkę jakim jest pobocze. Jesteśmy u kresu wytrzymałości.
Dyrektor Andrzej Puzdrowski przyznał, że na mocy specustawy otrzymano zgodę na wycinkę drzew przy tegorocznej budowie chodnika wzdłuż tej samej ulicy, ale od strony Banina do Dąbrowy. - Nie pamiętam w tej chwili, czy decyzja ta obejmowała również teren, na którym w tej chwili pracujemy. Trzeba to sprawdzić.
We wtorek po południu otrzymaliśmy od niego informacje, że wspomniana decyzja obejmuje również stare lipy, które przeszkadzają w wykonaniu pobocza. Jeżeli pogoda nie przeszkodzi, ekipa kartuskiego ZDP zdąży z wycinką do końca sierpnia.
I to jest niewątpliwie najlepsza wiadomość dla wszystkich zainteresowanych tym przedsięwzięciem.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze