Prokuratura zakończyła postępowanie ws. tragicznego wypadku z udziałem motocyklisty w Łapinie Kartuskim. Badanie na obecność alkoholu w organizmie 25-latka wykazało, że wsiadając na motocykl znajdował się w stanie nietrzeźwości.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 8 marca późnym popołudniem na drodze powiatowej relacji Przyjaźń - Łapino Kartuskie. 25-letni motocyklista uderzył tam w drzewo. Zginął na miejscu.
- Z ustaleń wynika, że kierujący motocyklem pokonał łuk jezdni najpierw w prawo, potem w lewo, następnie zjechał na prawe pobocze, którym pokonał około 50 metrów i uderzył w drzewo. 25-latek doznał mnogich, ciężkich obrażeń ciała. Początkowo nieprzytomnemu motocykliście pierwszej pomocy udzielili dwaj mężczyźni, a następnie ratownicy medyczni. Niestety nie udało się go uratować - informuje Prokurator Rejonowy w Kartuzach, Marek Kopczyński.
Jak dodaje, 25-letni motocyklista znajdował się w stanie nietrzeźwości wynoszącym dwa promile.
Badanie stanu technicznego pojazdu wykazało, że motocykl przed wypadkiem był sprawny.
Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego, a więc do zdarzenia nie przyczyniły się osoby trzecie.
A ile miał wtenczas obrońców!Nie tylko,że nie miał prawa jazdy to jeszcze był pijany.Gdzie są teraz ci,którzy go tak gorliwie bronili?
Tak kończą Ludzie którzy nie myślą realnie.