Reklama

Mściszewice. "Nie chcemy kopalni w centrum wsi"

Czterech inwestorów chce utworzyć kopalnie głównie kamienia niemalże w centrum Mściszewic. Potężne zasoby kamienia i żwiru zlokalizowane są bezpośrednio na "przedmieściach" miejscowości. Najbliższa zabudowa od planowanej inwestycji znajduje się zaledwie w odległości 45 metrów. Poza społecznymi przeciwwskazaniami, zdaniem mieszkańców taka kopalnia, negatywnie wpłynie na środowisko. Dążą więc do tego, by uruchomienie owej kopalni pozostało jedynie w sferze zamiarów i nigdy się nie urzeczywistniło.

Już jakiś czas temu prywatny przedsiębiorca wystąpił o pozwolenie na przeprowadzenie badań mających na celu ocenienie złoża kamienia i żwiru na działce w sąsiedztwie Mściszewic.

Z przeprowadzonych badań wynika, że niemal dwuhektarowe pole skrywa sporej wielkości złoże - dokładnie ponad 631.000 ton kruszywa. Rocznie wydobycie miałoby wynieść 20.000 ton. Zakładając, że jedną wywrotkę można załadować 18 tonami, rokrocznie żwirownie opuszczałoby ponad 1100 wywrotek. I tak przez 20 - 30 lat.

Jak mówią mieszkańcy, bezpośrednie sąsiedztwo działki, na której miałaby powstać kopalnia, wiąże się z wieloma uciążliwościami zarówno społecznymi, jak i środowiskowymi.

- Obawiamy się o nasze środowisko, ponieważ tak głębokie wykopy mogą nieodwracalnie zniszczyć ekosystem na naszym terenie. Martwi nas również obecny, niepokojąco niski poziom wody w naszym jeziorze i obawiamy się, że ten proces może się pogłębić poprzez wykopywanie kamienia na tak dużej głębokości. Poza tym zrujnowane zostaną drogi przez przewożenie tak ogromnych ciężarów. Hałas, który towarzyszy przesiewania kamienia też jest uporczywy. Wszystko to wpłynie negatywnie na jakość naszego życia i zdrowia. Dlatego sprzeciwiamy się tej inwestycji - podkreślają mieszkańcy.

Ich obawy podziela także Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku, która wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych przez wójta Sulęczyna, uzależnia od przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko.

Jak uzasadnia swoją opinie, w związku z tym, że eksploatowane złoże jest po części zawodnione, istnieje możliwość zmiany stosunków wodnych w obszarze inwestycji, co może mieć wpływ na płynącą w sąsiedztwie rzekę Suchę, stanowiącą dopływ rzeki Słupi. Istnieje także zagrożenie, że zniknąć może jezioro Mściszewickie.

- Ponadto realizacja przedsięwzięcia będzie wiązać się z oddziaływaniem na najbliższą zabudowę mieszkaniową, wynikającą z jego czasu trwania, kumulowania się oddziaływań związanych z przemieszczaniem mas ziemnych oraz wywozem kruszywa (hałas, pylenie, drgania itp.) - dodaje RDOŚ.

Wójt gminy Sulęczyno tymczasowo zawiesił więc wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych i uspokaja mieszkańców, którzy dążą do tego, by pod ich oknami nie powstała kopalnia.

- Wszystko wskazuje na to, że kopalnia nie powstanie. Podczas spotkania w Mściszewicach powiedziałem mieszkańcom, że jestem z nimi. Jako wójt gminy muszę dbać o dobro swoich mieszkańców. Jeśli więc mieszkańcy nie będą chcieli, by ta inwestycja doszła do skutku, to my jako urząd nie wydamy pozytywnej opinii - mówi wójt Sulęczyna, Bernard Grucza.

Jak dodaje, wszystko zaczęło się od opracowywania nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla tego regionu. Przedsiębiorcy wnieśli wniosek o wpisanie do niego możliwości wydobywania na określonych działkach żwiru i kamienia. Póki co jednak, ani w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które jest już opracowane, ani w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, który jest opracowywany takiego zapisu nie ma i z uwagi na protesty mieszkańców się nie pojawi.

Niebawem zbierze się komisja, która opracowywuje plan zagospodarowania przestrzennego, by ostatecznie zaakceptować bądź odrzucić wniesione uwagi lub wnioski przez mieszkańców.

- Moim zdaniem sprawa jest przesądzona. Jeśli mieszkańcy nie chcą, by w sąsiedztwie ich miejscowości powstała kopalnia, to nie powstanie. Po drugie jako wójt nie mogę narażać gminy na koszty związane z opracowywaniem nowych planów i studium - podsumowuje Bernard Grucza.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości