Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No ktosik tu niezłego nerwa na "szkolnych" ma... A powiedz no droga Firano, co Ty robisz, aby przeciwstawić się przemocy, którą spotykasz na ulicy lub w lokalnych dyskotekach? Nauczyciel nie jest w stanie zrobić kompletnie NIC. Jeżeli tylko zwróci uwagę uczniowi uwagę za "złe" zachowanie, ów uczeń zgłosi sprawę Rzecznikowi Praw Ucznia, że ten go obraził i już jest dym... Z zycia wzięte: uczniowie jednej z kartuskich szkół zmodyfikowali zdjęcie jednej ze swoich koleżanek i Jej twarz pojawiła się na fotkach porno. Chwalili się tym w całej szkole. Kiedy sprawa wyszła na jaw wśród nauczycieli, decyzją rady zostali usunięci ze szkoły. Odwołali się. Dyrektor MUSIAŁ ich przyjąć z powrotem. Przyjął, ale do rónoległej klasy. Odwołali się ponownie... Dyrektor MUSIAŁ ich przyjąć z powrotem do tej samej klasy. Dziewczyna, której fotkami się posłużyli, zrezygnowała i przeniosła się do innej szkoły... I Ty będziesz mi mówić, że nauczyciele są jak naćpani...
Dzisiaj sie dowiedzialem ze ta szkola w ktorej doszlo do opisanego incydentu bylo I LO. Najciekawsze jest to ze nikt z uczniow nic o tym nie slyszal.
To prawda
przykład idzie z góry mamy wspaniałego ministra oświaty , i jego wspaniałą drużynę pt. MŁODZIERZ WSZECHPOLSKA
a to przepraszam :mrgreen:
Qba_ ja sie nie myle bo napisalem "teraz", a co do tego pobicia to nie zaprzeczam, bo nawet bylem swiadkiem tych wydarzen. Decyzja kuratora to rzeczywiscie smiechu (a raczej placzu) warte. Wydaje mi sie, ze jednak sprawcow rozdzielono do innych klas, a co najmniej jeden z nich byl przez dluzszy czas zawieszony w prawach ucznia.
zgadam się z Robertem Gembalem. młodzieży potrzebny jest autorytet.
mylisz sie - 4 czy 5 lat temu uczniowie z 1 LO pobili na miasteczku ruchu jednego z absolwentów tej szacownej szkoły... była afera, były apele itd... skończyło sie na tym, że kurator nie pozwolił na wyrzucenie łobuzów ze szkoły, a zdaje się nawet nie pozwolił na rozdzielenie do różnych klas...
Szanowny Panie Świątkowski, Właściwy temat pan poruszył i trzeba go kontynuować. Tak przynajmniej sądzę. Po komentarzach widzę, że problem młodziezy jest klinczem i daleko do jego rozwiązania. Wielokrotnie informuję nauczycieli w szkołach podlegających pod tzw "oświatę" o zachowaniu uczniów tych szkół. Sam prowadzę szkołę. Większość młodzieży pozwala sobie na zbyt wiele wobec dorosłych, panuje ogólny brak szacunku do dorosłych, a w konsekwencji do rówiesników, zwierząt i kogokolwiek. Dotąd z wychowywaniem tych, których nie wychowali rodzice ani szkoła radziłem sobie sam, gdy ich spotkałem na swojej drodze. Przede wszystkim konsekwencja. (upomnienia, nagany, kary i inne konsekwencje to sposób na wyplenienie przejawów pseudowolności, która nic dobrego nie daje, poza poczuciem bezradności ze strony dorosłych, a poczuciem "beki" ze strony młodych). 1. Rodzice mają obowiązek wstawiać się każdorazowo w szkole i płacić szkole odszkodowania lub innym uczniom na wniosek pokrzywdzonych. 2. Rodzice muszą zabrać dziecko i martwić się o jego edukację na własny rachunek, jesli dziecko zagraża innym, ubliża innym, szykanuje, itp 3. Uczniowie (dzieci) są zobowiązane do sumiennego podchodzenia do obowiązków ucznia, inaczej nie ma dla nich miejsca w szkole, bo nie ma sensu robienie z kogokolwiek ucznia na siłę. Paradoksem jest przepis, który każe edukować ludzi kogoś na siłę. Chora jest teza: Edukacja jest obowiązkiem państwa wobec dzieci. Zdrowe podejście to: Edukacja jest obowiązkiem dzieci wobec państwa i rodziców. Jeśli ktokolwiek z oświaty się z tym nie zgadza, a sądzę że wielu się nie zgodzi, to świadczy tylko o bezsensowności łożenia tak dużych środków na coraz marniejszą i niewłaściwą oświatę. (W niektórych prywatnych szkołach jest jeszcze gorzej, bo rodzice myślą że jak płacą to ich dzieci mogą robić co chcą, wleźć na głowę, bo oni za to płacą). Tymczasem, nauczyciele powinni: - uczyć myśleć - uczyć odpowiedzialności (wybory, oceny, itd) - przekazywać wiedzę - być autorytetami i osobowościami Ale jacy są dzisiejsi nauczyciele, pomijając fakt że mają coraz więcej bezsensownej papierkowej roboty. Oświata jest skostaniała, a nowoczesne w niej są tylko wystroje wnętrz i "panie modne". Gdzie są autorskie programy, gdzie dodatkowe zajęcia ruchowo artystyczne, które miały być w liceach, zamiast tradycyjnego wf, na który młodzież nie chodzi. Trzeba się nad tym zastanowić, czy na zewnątrz szkoły nie ma ludzi, którzy bardziej działają na młodzież i rozbudzają pozytywne aspiracje i ideały bardziej niż myślący o dodatkowych godzinach nauczyciele tworzący kółka tematyczne, gdzie obecność jest z musu dla poprawienia oceny np. To tylko niektóre z problemów "złej oświaty". W wielu placówkach oświatowych słyszę od lat jedną śpiewkę - że wszystko ładnie pięknie, pana projekty są interesujące, ale to niemożliwe, bo mnóstwo procedur, itd... Zdajcie sobie sprawę, że młodzież wyczuwa też wasze intencje i widzi że tak naprawdę niewiele dla nich zrobicie i nie macie dla nich rozwojowej propozycji. Oni wam to odpłacą, bo uczniowie będą wzorowi tylko wtedy, kiedy nauczyciele będą uczyć z pasją, przekonaniem, bez relatywizmu, a konkretnie pokazując włąściwe postawy. PODOŁACIE???
również manga traktowana przez wielu rodziców, o dziadkach to już nie wspomne jako bajka dla dzieci bo przecież to tylko kreskówka
W każdym razie te bajki ( na płytach DVD) jakie można zdobyć w konkursach organizowanych przez nasz portal, oznaczone są kategorią: "Bajki bez przemocy" :lol:
odczepcie mi sie od gier :P w chwli premiery GTA Sand Andreas (czy jak to się pisze) która została uznana za brutalną przestępczość i wandalizm na ulicach spadły o 5%, tak samo jest w chwilach premier innych niby strasznych gier. Nie wiem jakim cudem tak jest wiem tylko że możliwe jest to tylko w USA. ;]
prawda Senior , zgadzam się w 100 %. Bajki dla dzieci stresują nawet dorosłych ... :cry:
więcej "wzorców z zachodu, szczególnie ze stanów, mądrych edukacyjnych filmów i gier komputerowych, im więcej brutalności, tym lepsze". wielki chaust wolności.
W Liceum ani w Technikum sie bujek nie spotyka... tylko szkoły zawodowe sa przeważnie jakies inne. Mozna to zauważyc po sposobie ubierania, zachowania i ogólnego wygladu w szkole.
Po 1 rodzice !! Po 2 nauczyciele na to pozwalają, bo mają za mało praw Po 3 często dyrekcja/dyrektor szkoły w niczym nie widzi problemu, a szkolny psycholog sam powinien się iśc leczyć.
to mogę potwierdzić bo też chodzę do tego liceum. Jak długo chodzę do tej szkoły, nigdy jeszcze nie spotkałam się z jakąkolwiek bójką. Nawet najdrobniejszą. Według mnie ludzie w wieku licealnym powinni umieć się już zachować. A jeżeli nie umieją....hmm przykre :neutral:
Nie wiem w jakiej kartuskiej szkole cos takiego jest. Ja z wlasnego doswiadczenia wiem, ze w gim nr 1 pare lat temu i teraz w I LO ludzie umieja sie zachowac.
Po pierwsze wina rodzicow - to od nich dziecko powinno nauczyc sie szacunku do ludzi Po drugie wina NAUCZYCIELI! - dokladnie wiem co sie dzieje w "budach" kartuskich. Nauczyciel stoi na korytarzu a obok niego sie leją a on? On jakby nigdy nic stoi i nie widzi. Patologia. Nauczyciele nasi sa jak nacpani, nic nie widza, nie slysza. A jak sie im uwage zwroci to wielki skandal JAK PANI MOZE MI UWAGE ZWRACAC?! Nauczyciele sa nieprofesjonalni, nie umieja sie zainteresowac dzieckiem, nie umieja go bronic, Skandal
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1329&wid=8619556&ticaid=12c37 I czemu się dziwić...Skoro nauczyciele już w przedszkolach maja takie problemy z podopiecznymi...
No ktosik tu niezłego nerwa na "szkolnych" ma... A powiedz no droga Firano, co Ty robisz, aby przeciwstawić się przemocy, którą spotykasz na ulicy lub w lokalnych dyskotekach? Nauczyciel nie jest w stanie zrobić kompletnie NIC. Jeżeli tylko zwróci uwagę uczniowi uwagę za "złe" zachowanie, ów uczeń zgłosi sprawę Rzecznikowi Praw Ucznia, że ten go obraził i już jest dym... Z zycia wzięte: uczniowie jednej z kartuskich szkół zmodyfikowali zdjęcie jednej ze swoich koleżanek i Jej twarz pojawiła się na fotkach porno. Chwalili się tym w całej szkole. Kiedy sprawa wyszła na jaw wśród nauczycieli, decyzją rady zostali usunięci ze szkoły. Odwołali się. Dyrektor MUSIAŁ ich przyjąć z powrotem. Przyjął, ale do rónoległej klasy. Odwołali się ponownie... Dyrektor MUSIAŁ ich przyjąć z powrotem do tej samej klasy. Dziewczyna, której fotkami się posłużyli, zrezygnowała i przeniosła się do innej szkoły... I Ty będziesz mi mówić, że nauczyciele są jak naćpani...
Dzisiaj sie dowiedzialem ze ta szkola w ktorej doszlo do opisanego incydentu bylo I LO. Najciekawsze jest to ze nikt z uczniow nic o tym nie slyszal.
To prawda