Reklama

Nastoletni rodzice chcieli pozbyć się dziecka. Niemowlę urodziło się w szopie

28/07/2009 15:41
25 lipca br. policja w Żukowie została zawiadomiona przez gdańszczankę o tym, że przekazano jej noworodka. Na miejscu zdarzenia ustalono, że tego samego dnia w godzinach rannych osiemnastoletnia mieszkanka Leźna urodziła dziecko w szopie. Poród odebrał siedemnastoletni ojciec.

Po porodzie matka dziecka poszła odpocząć do stojącego nieopodal szopy namiotu. Młodociany ojciec w tym czasie kontaktował się, za pośrednictwem wiadomości tekstowych, ze znajomą z Gdańska. Pytał ją, co ma zrobić z dzieckiem.

Według kartuskiego prokuratora - Remigiusza Signerskiego, młodzi rodzice nie mieli pomysłu na to, co zrobić z niemowlęciem. Zamierzali oddać je do tzw. "okienka", jednak nie wiedzieli jak to zrobić.

Zdaniem kobiety, która poinformowała policję o sprawie, siedemnastoletni ojciec pisał w swoich wiadomościach, że zamierza dziecko oddać lub pozostawić gdzieś przy drodze. Miał nadzieję, że ktoś je znajdzie. Kobieta natomiast odpisywała mu, aby tego nie robił i jej przekazał dziecko. Zamierzała bowiem oddać je do szpitala.

Kiedy dotarła do Leźna, widziała jak chłopak wziął do rąk zawiniątko, w którym najprawdopodobniej było dziecko. Następnie siedemnastolatek poinformował ją, że dziecko leży przy drodze.

Młodocianym rodzicom postawiono zarzut porzucenia dziecka i narażenia go na utratę życia. Kara za tego typu przestępstwo to od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

- Ojciec dziecka został przesłuchany następnego dnia - oznajmił Remigiusz Signerski. - Był w szoku. Przyznał się do narażenia dziecka na niebezpieczeństwo, jednak nie przyznał się do jego porzucenia, stwierdzając, że cały czas było z nim w szopie. - Powiedział też, że wysyłając wiadomości swojej znajomej, chciał ją zmobilizować do zabrania niemowlęcia - dodał prokurator.

Młoda matka zeznała, iż nie wiedziała o rzekomych planach swojego partnera.

Obecnie dziewczyna jest w szpitalu na oddziale ginekologicznym. Dziecko również jest pod opieką lekarzy. Jego zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Według kartuskiej prokuratury zostanie powołany biegły w zakresie medycyny sądowej, który ustali, czy dziecko było narażone na niebezpieczeństwo, biorąc pod uwagę fatalne warunki, w jakich przyszło na świat. Weryfikowane też będą zeznania świadka oraz podejrzanego. Jeśli potwierdzi się to, co powiedział podejrzany, zarzuty ulegną zmianie.

Przeprowadzono też wizję lokalną, podczas której podejrzany wskazał m. in. miejsce, w którym odbył się poród. Młoda matka natomiast zostanie poddana badaniom psychiatrycznym.

Andrzej Baranowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    emimamuska - niezalogowany 2009-08-03 17:08:43

    mnie to zastanawia jak można ukrywać że jest się w ciąży? jeszcze pierwsze miesiące OK ale 7-8-9 miesiąc?? jak można to tak dobrze ukryć, bo jakoś mi w to trudno uwierzyć. takie teksty że nikt nie wiedział to słyszę zawsze tylko wtedy jak się wydarzy jakaś tragedia. co ta dziewczyna ostatnie miesiące ciąży siedziała schowana w piwnicy czy co, bo nie mogę sobie tego wyobrazić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    migotka - niezalogowany 2009-07-31 07:47:42

    @chestero: z tym się zgodzę, jeszcze tekst jest pani nieodpowiedzialną matką". Gdybym nie była odpowiedzialna to bym wogóle do szpitala nie poszła @chestero: Co innego domówka, co innego impreza, a co innego łazić po mieście z puszką w ręku i dawać dziecku przykład. Ale ok, może jestem jakaś nie na czasie czy coś. Albo się nie znam. Albo jestem przewrażliwiona bo trochę rzeczy chcąc nie chcąc się naoglądałam..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    chestero - niezalogowany 2009-07-31 00:07:21

    @migotka: sory ale ja nie widzę żeby kobieta się zataczała, chociaż z drugiej strony miała ponad promil. Ale ludzie... przesadzacie, niech mi ktos z rodziców powie że nigdy nie miał imprezy np domówki i nie było tak że oboje coś wypili. Nie mówię że oboje byli od razu nawaleni jak szpaki ale wypili coś. Gdyby miało być tak że jak się ma dzieci to zero alkoholu to ciekaw jestem kto przez 18 lat nie wypił nawet szklanki piwa ? Przesada jak nic, jeżeli ktoś wypije jedno piwo czy jednego drinka to nie znaczy że od razu jest pijany ! chociaż alkomat od razu po spożyciu wykaże "nie źle". Tak sama sprawa ma się jeżeli dziecku coś się stanie i idziesz z nim do szpitala, pielęgniarki czy lekarze tak je oglądają z każdej strony jak by chcieli ci od razu zarzut maltretowania postawić, nie mówię że nie ma takich sytuacji że dziecko jest bite czy coś, ale mogliby to robić z jakąś dyskrecją a nie że człowiek leci spanikowany do szpitala żeby dziecku pomóc a oni traktują je jak ofiarę przemocy. Trochę to wszystko na głowie stanęło...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości