Reklama

Nasza sonda: W jaki sposób relaksujemy się po pracy?

26/09/2008 13:52
W dzisiejszym zaganianym świecie coraz mniej mamy czasu na relaks. Potwierdzają to uczestnicy naszej sondy. Kiedy znajdziemy już wolną chwilę dla siebie, najczęściej spędzamy ją przed telewizorem lub z książką w ręku. Okazuje się, że dla niektórych formą relaksu jest robienie zakupów lub pójście do restauracji.

Pan Marcin z Mściszewic: Niestety, nie mam czasu na relaks. Do domu wracam bardzo późno, zdążę tylko zjeść obiad i porozmawiać z rodziną. Najczęściej jednak siedząc przed telewizorem, wypiję sobie piwo. Potem trzeba już kłaść się spać, bo wczesnym rankiem jadę do pracy.

Pani Mariola z Żukowa: Po powrocie z pracy najczęściej jem obiad, przygotowany przez męża. Potem sprawdzam czy dzieci dobrze odrobiły zadania domowe i jeszcze ewentualnie coś posprzątam. Zazwyczaj wieczorem wraz z mężem oglądamy ciekawy film lub czytamy książki przed snem.

Pani Joanna Piątkowska z Kiełpina: Nie mam czasu na odpoczynek. Gdy wrócę z pracy, wkładam tylko pranie do pralki, zjem obiad i jadę z mężem do Gdańska, aby tam wspólnie pracować. Moim relaksem jest spanie.

Pan Henryk z Kartuz: Codziennie po powrocie z pracy biorę kąpiel i jem obiad. Nie mam jakiejś stałej formy relaksu. Cały dzień jestem na nogach, więc przede wszystkim przez dwie, trzy godziny siedzę i odpoczywam. Dużo czytam. Interesują mnie zwłaszcza publikacje popularno - naukowe, science fiction lub wiersze, a ostatnio nawet zaciekawiły mnie książki dotyczące Lenina, Stalina i Hitlera. Lektura to dobry sposób, by oderwać od rzeczywistości.

Pani Aleksandra z Klukowej Huty: Najczęściej w ramach relaksu wieczorem spotykam się z koleżankami. Popijając winko, rozmawiamy o różnych sprawach. Gdy mam chęć i pomysł na coś nowego, to w wolnej chwili siadam do maszyny i szyję. Lubię również od czasu do czasu wyskoczyć na zakupy do Kartuz bądź Kościerzyny.

Pani Małgorzata z Brodnicy Dolnej: Moim relaksem najczęściej są zakupy. Raz w tygodniu kończę wcześniej pracę, więc wybieram się z koleżanką na zakupy. Zajmuje to nam około dwóch godzin. Potem idziemy na pizzę i pogaduszki do restauracji czy pubu.

Pan Zenon Laskowski z Kartuz: Moim jedynym relaksem po pracy jest oglądanie telewizji. Lubię sobie posiedzieć w wygodnym fotelu i z piwkiem w ręku oglądać mecz. W końcu należy mi się chwila przyjemności po ciężkim dniu pracy.

Pani Ania z Somonina: Przeważnie gdy wrócę z pracy, jestem tak wykończona, że kompletnie nic mi się nie chce. Czasami siedzę przed komputerem, przeglądając wiadomości. Lubię też spędzać czas z moim narzeczonym. Zdarza się też, że podczas niektórych weekendów jadę do Gdańska na zakupy.

Pani Joanna z Węsior: Do domu wracam o godzinie 19, więc czasu na relaks mam niewiele. Codziennie po pracy wyleguję się na kanapie i oglądam mój ulubiony serial. Czasami wybieram się do znajomych na kawę. A gdy jest sezon, to cały dzień spędzam na zbieraniu grzybów. To moja ulubiona forma relaksu.

Wiola
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    violka1 - niezalogowany 2008-09-27 16:41:26

    Wszystko zalezy od pory roku. Latem to ja sie relaksuje spacerami, wopalaniem, wycieczkami i...spacerami :D/. Wiosną i jesienią to spacery i to krótkie tylko w ładną pogodę a w brzydką to sie relaksuję tak jak zimą czyli : patrz wyzej co napisał punciak :cool:.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2008-09-26 20:15:05

    ja lubie rozmyslac ostatnio sie zastanawialem kto jest silniejszy kon czy pies wszystko przez ta piosenke"glos wybrzeza w pysku niosl" naszlo mnie czy kon dalby rade uniesc gazete

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jubiler - niezalogowany 2008-09-26 19:34:16

    ja zaraz sobie usiąde w wygodnym fotelu otworze pifffko i będę się relaksował powoli zapominając o ciężkim dniu w pracy...:P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości