Według powiedzenia pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Jednak posiadanie czworonoga to nie tylko przyjemność, przede wszystkim wiążą się z tym obowiązki. Czy właściciele psów w gminie Kartuzy często o nich zapominają? – Nie wszyscy pamiętają o obowiązkach wynikających z posiadania psa – alarmuje jeden z naszych czytelników.
– Jest widoczny wzrost sympatyków czworonogów, jest to bardzo fajna sprawa. Problem tkwi w tym, że nie wszyscy pamiętają o obowiązkach wynikających z posiadania psa. Chodzi o sprzątanie w miejscach publicznych kup, brak pilnowania, aby nie były obsikane koła samochodów i elewacje domów – punktuje mieszkaniec Kartuz.
– Psie odchody są wszędzie. Nikt tego nie sprząta. Może mandaty powinny być większe, ludzie przynajmniej by się nauczyli sprzątać po swoich psach. Pełno psów się też krząta po ulicach, osiedlach, bez żadnych smyczy, kagańców. Jak człowiek idzie wieczorem, jest ciemno i nagle napotyka psa bez właściciela, to może się przestraszyć, bo skąd wiedzieć, czy nie jest to przypadkiem jakaś niebezpieczna rasa – kontynuuje inna mieszkanka miasta.
Zapytaliśmy komendanta Straży Miejskiej w Kartuzach – Krzysztofa Pawłowskiego, o jakich obowiązkach najczęściej zapominają właściciele psów w gminie Kartuzy.
– To zależy, czy dzieje się to na terenie miasta czy wsi. Jeżeli chodzi o miasto, to najczęściej mamy do czynienia z niesprzątaniem po psie lub puszczaniem psa bez dozoru i smyczy. Nieposprzątanie może być ukarane mandatem w wysokości 500 złotych, a puszczanie psa samopas 250 złotych – mówi Krzysztof Pawłowski.
Komendant kartuskiej Straży Miejskiej wspomina również o kodeksie wykroczeń. Według art. 77 „kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”. Właściciele czworonogów muszą też przestrzegać punktu 15 Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Kartuzy, który skupia się na obowiązkach osób utrzymujących zwierzęta domowe, mających na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku publicznego.
– Rasy agresywne muszą mieć jeszcze kagańce – przypomina komendant Krzysztof Pawłowski.
Rasy psów uznawanych za agresywne można odnaleźć w wykazie znajdującym się w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji z 2003 roku. Na spacery w kagańcu trzeba wybierać się z pit bullem terrierem, psem z Majorki, buldogiem amerykańskim, dogiem argentyńskim, psem kanaryjskim, tosa inu, rottweilerem, akbash dogiem, anatolian karabashem, moskiewskim stróżującym i owczarkiem kaukaskim.
Postanowiliśmy poznać też drugą stronę medalu. Na właścicieli psów bardzo często się narzeka, jednak jedna z naszych rozmówczyń mówi o trudach związanych z posiadaniem w domu pupila. Nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać.
– Większości się wydaje, że posiadanie psa to sama przyjemność, a jest z tym dużo obowiązków. Psa trzeba często wyprowadzać na spacery, dbać, aby nic mi się nie stało i by też nikomu krzywdy nie zrobił. Coraz więcej osób ma psy, zastanawiam się, czy podjęli przemyślaną decyzję, czy po prostu był to kaprys. Nie wyobrażam sobie zostawić psa na cały dzień samego w domu, a inni to robią niestety. Zwierzęta są traktowane przez innych, jak zabawki, które można po chwili wyrzucić w kąt. A posiadanie psa można porównać do wychowywania dziecka, podobna odpowiedzialność – opowiada Marta, właścicielka Luny.
– Posiadanie psa to na pewno ogromna radość, ale i wielka odpowiedzialność. Kiedy przygarnęliśmy naszego Lakiego, mieliśmy świadomość, że nasze życie od tego momentu się zmieni. Traktujemy go jak kolejnego członka rodziny. Mamy czwórkę dzieci i przygarniając psa, chcieliśmy nauczyć ich odpowiedzialności i empatii. Patrząc na to, jak dzieci się nim teraz opiekują, mogę powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja. Chcieliśmy psa ze schroniska, ale wzięliśmy naszego pupila od znajomych – mówi Sabina.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda, że straż miejska nie podjedzie na Prokowska w Kartuzach - mogliby wystawić setki mandatów. Odkąd wybudowano Osiedle Na Stoku, wszyscy tamtejsi psiarze chodzą z psami poza teren swojego ogrodzonego osiedla i po nich nie sprzątają. Tuż przed lasem, koło bloku nr 33 na Prokowskiej jest najgorzej - kupa na kupie!!!!
Też trzeba kontrolować park koło szpitala...nawet jak zwròcisz uwagę to obraza całego...
Całe osiedle Wybickiego jest tak zasrane że strach zejść z utwardzonego terenu. Z dziećmi na spacer to też trzeba uważać, aby nikt na trawę nie pobiegł bo kupowa wtopa gotowa. Ludzie łażą z psami nawet na place zabaw. Skala tego problemu jest ogromna. Spacer to ciągły slalom i omijanie psich odchodów, bo nawet na chodnikach nawalone i rozdeptane przez mniej uważnych. Po prostu tragedia. Przypomina to fragment filmu z dnia świra. Niedługo rozpocznie się sezon koszenia trawy. Proszę postawić się w sytuacji ludzi którzy to robią. Wjeżdża w taką kupę kosiarką i sru po twarzy i całym ubraniu rozchlapane. Wiem że może trochę drastycznie napisane ale taka jest prawda. Dzieci na spacerze mogą pooglądać wszystkie kolory i konsystencję psich odchodów.
NIGDZIE NIE SPRZATAJA/NA CHMIELENSKIEJ TO SKANDAL A JAK ZWROCISZ UWAGE TO WIELKA OBRAZA
Niech straż miejska podjedzie do łapalic koło remizy chodzi bez kagańca wilczur dzieci boją wracać ze szkoły.
100 godzin prac spolecznych przy sprzataniu terenow zieleni z kup i smieci za niezbieranie odchodow po wlasnym psie !!! i wszyscy zaraz sie naucza...!!!
Dać myśliwym możliwość odstrzelenia każdego kundla po którym debil nie posprząta, będzie porządek w jeden dzień !!! Inaczej bydła porządku nie nauczysz
Powinien być podatek od psa 1500zł na rok w miastach to nie byłoby takiego syfu.
Sprzątanie sprzątaniem a gdzie to wyrzucić? Powinny być specjalne śmietniki na tego typu brudy jak wszędzie a nie jeden czy dwa koło gminy
Powinna być wynajęta firma co mogła by częściowo posprzątać pozostałości. A tak to gmina te pieniądze przeznacza zapewne na premię
W ogóle zastanawiam się co robi straż miejska? Nie widać ich nigdy, a powinni chodzić po mieście cały dzień i kontrolować nie tylko właścicieli psów, ale też pilnować innych rzeczy. Np. w czasie zaśnieżonej zimy odśnieżania chodników lub kontrolować czym ludzie palą w piecach. Straż miejska ma sporo uprawnień i powinni z nich skorzystać, a nie tylko wtedy gdy ktoś zadzwoni, że trzeba założyć blokadę na auto. Rozwiązać straż miejską jeśli nie są skuteczni!
Może problem sprzątania wynika również z braku możliwości wyrzucenia kupy do śmietnika bo takowych w Kartuzach nie ma nie licząc centrum. Jak wyjdzie się na spacer z psem na Sambora, Majkowskiego to praktycznie na całej długości ulic brak śmietnika
Nie mam klopotu ze sprzatnieciem po swoim pupilu,ale się pytam ...wymagacie???? Ale gdzie.isc z woreczkiem do domu???? Śmietniki tylko w centrum juz po za ....pomarzyć....w kieszen mam schować?
Na osiedlu na stoku to jest kupa na kupie. Wlasciciele malych psow mysla, ze mala kupka nic nie szkodzi.
Na odcinku calej prokowskiej az do biedronki nie ma zadnego smietnika. Za to jest duzo smieci na pobocznych. Gdzie są kartuscy urzędnicy?!
Na odcinku calej prokowskiej az do biedronki nie ma zadnego smietnika. Za to jest duzo smieci na pobocznych. Gdzie są kartuscy urzędnicy?!
My tylko potrafimy na wszystko narzekać, a alkohol to pijemy bez umiaru czego nie robią psy to jest ta różnica.
Potwierdzam nie ma gdzie wyrzucić odchodów w woreczku. Żadnych koszy na śmieci tylko w centrum miasta.Pytałam kiedyś Burmistrza- brak pieniędzy na kosze. Tacy biedni jesteśmy.
Dalej zasrywać trawniki bo tu jest Polska i nasze narodowe przyzwyczajenia nie będzie mi Niemiec mówił jak dbać o porządek. Jak się nie podoba to do Brukseli
Nauczymy się sprzątać po swoich psach bo co to za przyjemność wyjść na spacer ze swoim psem a każdy patrzy na Ciebie wrogo.Opiekunowie psów sami jesteśmy winni tej sytuacji bo w domu po nas nikt nie SPRZĄTA wiemy gdzie się załatwiać.A jeśli pozwolimy swoim pupilem załatwiać się w domu i nie sprzątać po nich to może zrozumie co niektórzy właściciel psa o co w tym wszystkim chodzi.Pozdrawiam.
Nie chcą sprzątać to niech jedzą. Kiedyś jeden na plaży w Gdyni śródmieściu latem był z psem na spacerze pies zwalił się na piasek takim kupskiem aż byłem zdziwiony a właściciel co? Przysypał nogą kupsko i sobie poszedł. Zwróciłem mu konkretnie uwagę a on na to co on ma z tym zrobić powiedziałem zjedz jak niewiesz!!!!!
Dać prawo odstrzału każdego kundla po którym upośledzony właściciel nie sprząta, oczywiście kupę tego psa wrzucić potem właścicielowi do kuchni na stół, smacznego!
Skandalem jest obsrane miejsce przy sklepie mięsnym Lisa na ul 3 Maja .
Wieczorami , ja ciemno , zaczynają się spacery z psiakami .
Administratorzy , na zwróconą uwagę są obrażani . Właścicielu psa , posprzątaj po swoim
ulubieńcu , a nie zostawiaj kup na chodniku .
Zaczyna sięgać bruku i jest gówniana
A może by tak straz miejska zajęła się chodnikami dla ludzi żeby przejść mogli? W ciągu 2dni 4sytuacje gdzie z wózkiem brak możliwości przejścia chodnikiem bo samochód ważniejszy. Zaczęłam robić od dnia dzisiejszego zdjęcia. Pozdrawiam tych co nie wiedzą gdzie parkować.
Samochody parkują na chodnikach , że przejść normalnie nie można ( ul. Mściwoja II wiedzie w tym prym) a ci się gównem psim zajmują. Co , kiedyś psów nie było czy srały do kibla?
Pamiętam jak rok temu też w lutym/marcu jakiś dzieciak wyprowadzał psa na Parkowej, w pewnym momencie wilczur zatrzymał się i na środku chodnika i zwalił dużą kupę. No i oczywiście nie posprzątał. Widać rodzice dobrego przykładu dziecku nie dali.
Szkoda, że straż miejska nie podjedzie na Prokowska w Kartuzach - mogliby wystawić setki mandatów. Odkąd wybudowano Osiedle Na Stoku, wszyscy tamtejsi psiarze chodzą z psami poza teren swojego ogrodzonego osiedla i po nich nie sprzątają. Tuż przed lasem, koło bloku nr 33 na Prokowskiej jest najgorzej - kupa na kupie!!!!
Też trzeba kontrolować park koło szpitala...nawet jak zwròcisz uwagę to obraza całego...
Całe osiedle Wybickiego jest tak zasrane że strach zejść z utwardzonego terenu. Z dziećmi na spacer to też trzeba uważać, aby nikt na trawę nie pobiegł bo kupowa wtopa gotowa. Ludzie łażą z psami nawet na place zabaw. Skala tego problemu jest ogromna. Spacer to ciągły slalom i omijanie psich odchodów, bo nawet na chodnikach nawalone i rozdeptane przez mniej uważnych. Po prostu tragedia. Przypomina to fragment filmu z dnia świra. Niedługo rozpocznie się sezon koszenia trawy. Proszę postawić się w sytuacji ludzi którzy to robią. Wjeżdża w taką kupę kosiarką i sru po twarzy i całym ubraniu rozchlapane. Wiem że może trochę drastycznie napisane ale taka jest prawda. Dzieci na spacerze mogą pooglądać wszystkie kolory i konsystencję psich odchodów.