Reklama

Nie zamierzamy spocząć na laurach. Piąte urodziny portalu Kartuzy.info

15/12/2008 17:42
Z Joanną Stoltman, redaktor naczelną Kartuzy.info oraz z Bartoszem Kitowskim, wydawcą portalu, o trudnych początkach, ciężkiej pięcioletniej pracy, głosach krytycznych i planach na przyszłość, rozmawiała Longina Templin.

Skąd wziął się pomysł na stworzenie portalu?

Bartosz Kitowski: W czasie studiów, kiedy mieszkałem w Trójmieście bardzo często korzystałem z portalu trojmiasto.pl, który był dla mnie inspiracją i wzorem. Po studiach pomysł, by stworzyć coś takiego w Kartuzach, dojrzewał przez rok. Namawiałem Asię (Joanna Stoltman, red. naczelna portalu – red.), do tego, żeby mi pomogła, gdyż sam bym sobie ze wszystkim nie poradził.

Joanna Stoltman: Mogę powiedzieć, że Bartek poderwał mnie... na portal.

B.K. Pomoc w tym przedsięwzięciu była konieczna. Mogłem przygotować oprogramowanie, ale potrzebowałem kogoś, którzy sprawi, że portal będzie mógł sam się utrzymać, a potem zarabiać.

Czy początkowy zamysł, różni się od tego, co dzisiaj można oglądać na portalu?

B.K. Zdecydowanie tak. Początkowa idea była taka, że chcieliśmy stworzyć dla wszystkich mieszkańców Kartuz narzędzie, za pomocą którego będą mogli sobie przekazywać wiadomości na temat tego, co się dzieje w powiecie kartuskim. Szukaliśmy partnerów przede wszystkim w samorządach - urzędach gmin i w starostwie, aby te instytucje mogły – za pośrednictwem portalu - przekazywać informacje. Nie chcieliśmy być dziennikarzami, ani sami tworzyć artykułów prasowych. Tym bardziej, że nie mieliśmy o tym bladego pojęcia.

Wasze plany chyba spaliły na panewce?

J.S. W pierwszym roku naszej działalności próbowaliśmy namawiać samorządy, gazety i różnego rodzaju organizacje, żeby skorzystały z naszej propozycji i umieszczały w portalu informacje. Niestety nie udało się. Prasa widziała w nas tylko konkurencję, a samorządy były bardzo niechętne do współpracy. Kiedy mówiliśmy, że jest to za darmo, to doszukiwano się w tym jakiegoś drugiego dna. Po pół roku prób poddaliśmy się.

W jakimś sensie byliście chyba pionierami w powiecie kartuskim?

B.K. W tamtym czasie internet nie był tak popularny jak dzisiaj. Dostęp do niego był znacznie ograniczony, zwłaszcza na wsi. Urzędy nie miały swoich stron internetowych lub były one w powijakach. W powiecie kartuskim rzeczywiście byliśmy pionierami idei przekazywania informacji za pomocą internetu w sposób masowy.

Po półrocznej działalności „zmodyfikowaliście” więc swoją wcześniejszą ideę?

J.S. Zaczęliśmy sami tworzyć część informacyjną. Wiadomości przygotowywała Ewelina Karczewska - dziennikarka, a ja robiłam katalog i przewodnik. Zajmowałam się też promocją portalu.

W archiwum nie brakuje jednak waszych dziennikarskich tekstów.

B.K. Były takie czasy, że oboje z Asią wspomagaliśmy Ewelinę, gdyż jedna osoba nie mogła być w kliku miejscach na raz.

J.S. To była straszna harówka. Praca w weekendy, a także zarwana niejedna noc. Przez pierwsze dwa lata mieliśmy jedną wolną niedzielę raz na trzy miesiące.

Czy nadszedł taki moment w waszej pracy, który możecie nazwać przełomowym?

B.K. Portal od początku nie przynosił zysków, tylko same straty. Przez cały ten czas inwestowaliśmy i wkładaliśmy w portal wszystkie nasze oszczędności. Aby utrzymać Kartuzy.info, musieliśmy prowadzić dodatkową działalność - sklep i serwis komputerowy. Momentem przełomowym była decyzja, którą podjęliśmy dwa lata temu. Ustaliliśmy, że zajmować będziemy się tylko portalem, gdyż nie można trzymać dwóch srok za ogon.

J.S. Przywiązaliśmy się do portalu. Poza tym szkoda nam było tych trzech lat ciężkiej pracy, którą w niego włożyliśmy. Im dłużej to robiliśmy, tym trudniej było nam się z nim rozstać. Traktowaliśmy go jak nasze dziecko.

Jak na jubileusz przystało, należy się trochę pochwalić. Osiągnięcia najlepiej chyba obrazują liczby?

B.K. Pięć lat temu założyliśmy sobie taki cel, aby statystycznie każdy mieszkaniec powiatu odwiedzał nas co najmniej raz w miesiącu. No i to się spełniło. W ubiegłym miesiącu odwiedzono nas ponad 110 tys. razy. W ostatnim roku wyświetliliśmy ponad 6 milionów stron. W pierwszym roku tylko dwieście tysięcy.

J.S. W tym roku opublikowaliśmy ponad 1000 wiadomości i 500 zapowiedzi. W ciągu 5 lat dokładnie 3895 wiadomości i 2046 zapowiedzi.

Jak wyglądało na starcie wasze gospodarstwo?

B.K. Mieliśmy tylko dwa dość już zużyte komputery...

J.S. Jeden z nich był u mnie w domu, a drugi – to była ogromna skrzynka, duży monitor i mnóstwo kabli. Codziennie pakowaliśmy go, jechaliśmy z nim do pracy, tam rozpakowywaliśmy i... z powrotem. Teraz mam inny „problem” - muszę wozić ze sobą laptopa. Mieliśmy do tego dwa telefony komórkowe i bardzo często... dwa złote w kieszeni na chleb z pasztetówką.

B.K. ... z internetem łączyliśmy się za pomocą modemu telefonicznego. Nie mieliśmy nawet drukarki, ani aparatu cyfrowego.

W tej chwili nie możecie chyba narzekać na braki w wyposażeniu w narzędzia pracy?

B.K. Narzędzi do pracy nam znacznie przybyło, ale to nie jest takie ważne. Liczą się przede wszystkim ludzie. Współpracowaliśmy z wieloma osobami i od każdej się czegoś nauczyliśmy. W tej chwili pracujemy w stałym sześcioosobowym zespole.

Były takie chwile, kiedy mówiliście sobie – „mamy już dość, rzucamy to wszystko”?

B.K. Tak było chyba z kilkanaście razy w ciągu minionych pięciu lat, ale mieliśmy na to bardzo prostą metodę. Gdy było naprawdę ciężko, braliśmy się... do roboty.

J.S. W takich sytuacjach wspieraliśmy się nawzajem. Prawdopodobnie dzięki temu udało się nam przetrwać najtrudniejsze chwile.

Na waszym „podwórku” pojawiła się konkurencja w internecie. Czy to powód do zmartwień?

J.S. Nie boimy się konkurencji, bo uważam, że każda konkurencja jest zdrowa. Sądzę, że gdyby nawet pojawił się trzeci portal, to byłoby lepiej, bo to jeszcze bardziej zmobilizowałoby nas do pracy.

Czy jesteście zadowoleni z tego jak działa Kartuzy.info?

B.K. Zdajemy sobie sprawę, że portal ma wciąż wiele niedomagań, bo tworzył się droga ewolucyjną - przez pączkowanie. Ciągle obserwujemy i słuchamy tego, co mówią nasi czytelnicy. Dzięki tym, którzy nas krytykują, idziemy ciągle do przodu. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie głosy krytyki.

J.S. Wiemy jakie są nasze wady i chcemy je naprawić. Myślę, że za jakiś czas, wiele naszych pomysłów uda się nam wdrożyć w życie, po to, by portal był łatwiejszy w odbiorze, by było w nim więcej informacji i żeby lepiej służył ludziom, bo to dla nich go stworzyliśmy.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

J.S. Mamy jeszcze dużo pomysłów, ale potrzeba czasu, aby je zrealizować. Nie zamierzamy spocząć na laurach.

B.K. Cały czas pracujemy nad portalem, ale są to rzeczy, których na razie nie widać. W przyszłym roku planujemy zmiany. Nie będę jednak o nich mówił, bo chcemy, żeby była to niespodzianka dla naszych czytelników.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bogusław Nedoszytko - niezalogowany 2008-12-16 11:57:14

    Szanowna Pani Joanno, i równie Szanowny Panie Bartku, Portalowi kibicuję od dawna, czasami zabieram na nim głos. Czasami sie spotykamy i podejmujecie Państwo niektóre moje inicjatywy. Dziekuję za stworzenie strony, na której można zgłaszać policji fakty łamania prawa. Dziekuję za popieranie moich działań na rzecz czystosci Jezior. Grutuluję inicjatyw i postrzgam Wasz Portal jako forum łączące ludzi dla dobra wspólnego. Zyczę Wam sukcesów, mało wizyt niecenzuralnych osób, oraz niezapowiedzianych wizyt nieuprzywilejowanych cenzorów. Jeżeli jeszcze dodacie fragment po angielsku i francusku, szwedzku, niemiecku duńsku to bedziecie w Europie. Mam także osobista prośbę, o objecie patronatem kampanii "Zaopiekuj sie mną - Jezioro....." - nawet gdy nie będę chciało. Pozdrawiam serdecznie, życzę dalszych sukcesów, dużo radości z dobrze wykonanej, rzetelnej pracy Bogusław Nedoszytko

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    duch2006 - niezalogowany 2008-12-16 11:45:58

    oby tak dalej !!!!!!!!!!!!!! i w kwesti krytki (podpowiedzi) ... Czesto przeglodam ogłoszenia a tam po prostu masakra ... otwieram np zatrudnie a tam rekalmy firm idt przeciesz jako wydawcy tego prtalu możecie coś z tym zrobić ... pozdrawiam goroco :D:D:D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    trequ - niezalogowany 2008-12-16 11:19:38

    oby tak dalej, taki portal jest potrzebny bo można przynajmniej się dowiedzieć co w "kaszubskiej" trawie piszczy :cool:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości