Reklama

"Odpadającego tynku nie da się naprawić pędzlem" - strażacy z Dzierżążna odpowiadają burmistrzowi

Słowa burmistrza Kartuz jakoby nie dbali o swoją remizę poruszyły strażaków z Dzierżążna. - Wszystkie twierdzenia burmistrza zawarte w artykule są nieprawdziwe. Jednak najbardziej dotknęły nas słowa mówiące o tym, że nie dbamy o powierzony nam budynek. Te kłamliwe słowa włodarza gminy obrażają  wszystkich druhów naszej jednostki. Odsklepienia stropu, odpadającego tynku czy niesprawnej instalacji elektrycznej nie da się naprawić pędzlem jak twierdzi burmistrz - podkreślają druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Dzierżążnie.

Przypomnijmy, że podczas środowej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach przewodniczący Mariusz Treder zapytał o budowę nowej lub rozbudowę remizy dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Dzierżążnie o czym mówi się od dawna. Zapytanie to poskutkowało gorzkimi słowami burmistrza w kierunku strażaków. Według włodarza gminy druhowie nie dbają o budynek, a co za tym idzie nie zasługują na rozbudowę, a tym bardziej budowę nowej strażnicy. 

Słowa te poruszyły strażaków, którzy przedstawiają swoje stanowisko w tej sprawie: 

Reklama

Jako strażacy Ochotniczej Straży Pożarnej pragniemy stanowczo zaprzeczyć nieprawdziwym twierdzeniom burmistrza Mieczysława G. Gołuńskiego dotyczącym naszej strażnicy.  Nasza jednostka obsługuje około 30 proc. zdarzeń na terenie gminy Kartuzy, do których dysponowane są jednostki OSP. Od 1995 roku jesteśmy włączeni do Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego. Od 2018 roku jako jedyna jednostka w gminie jesteśmy włączeni do Wojewódzkiego Odwodu Operacyjnego. Niestety stan strażnicy jest dramatyczny. Od pięciu lat prowadzimy z burmistrzem rozmowy na temat budowy nowej remizy. Jednak do zeszłego roku włodarz gminy nie podjął żadnych działań w tym kierunku. We wrześniu 2021 roku w urzędzie odbyły się dwa spotkania, na których obecni byli burmistrz, dwoje zastępców burmistrza oraz prezes i naczelnik naszej jednostki. Podczas spotkania burmistrz zaproponował rozbudowę istniejącej strażnicy. Ustalono, że wybudowana zostanie nowa hala garażowa oraz przebudowane pomieszczenia tak, aby spełniały obowiązujące standardy. W związku z zakresem prac gmina miała przystąpić do zmiany planu zagospodarowania przedmiotowych działek. Burmistrz zadeklarował natychmiastowe przystąpienie do realizacji ustaleń.

W lipcu 2022 roku pracownicy firmy projektowej przyjechali wykonać pomiary do projektu i ku naszemu zdziwieniu oznajmili, że nie wykonują projektu rozbudowy, a tylko remont wnętrz. Mimo że przetarg i umowa z firmą dotyczyła rozbudowy, burmistrz zmienił zakres prac, nawet nie informując nas o zmianach. Strażnica w obecnym stanie nie zapewnia możliwości właściwego przechowywania sprzętu. Aby skorzystać z łodzi należy najpierw wystawić z garażu samochód, a żeby to zrobić prywatne samochody strażaków trzeba przeparkować na chodnik. Nie mamy szatni, natrysków, magazynu sprzętu rezerwowego ani pralni. Stan toalet urąga wszelkim standardom. W protokole pokontrolnym wystawionym po inspekcji przeprowadzonej przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku zawarto wszystkie braki, wynikające z obowiązujących przepisów, jakie posiada nasza siedziba.

Reklama

W latach 2007-2014 dobudowaliśmy dodatkowy garaż oraz wyremontowaliśmy plac i ogrodzenie. Prace zostały wykonane nieodpłatnie przez strażaków. Materiały zakupiliśmy za własne środki oraz darczyńców. Ówczesna burmistrz Pani Mirosław Lehman przekazała na te zadania część kostki brukowej oraz środki na zakup bramy garażowej. Jeden z członków naszej jednostki na własny koszt wykonał docieplenie stropu, dzięki czemu gmina ponosi  znacznie mniejsze koszty ogrzewania. Z prywatnych środków naszych druhów wyremontowaliśmy biuro zarządu. Lokalny przedsiębiorca wykonał na swój koszt nowe pokrycie dachu. Wciągu ostatnich lat wielokrotnie remontowaliśmy wnętrza obiektu. Jednak z uwagi na obecny stan budynku, dalsze doraźne remonty są bezcelowe. Odsklepienia stropu, odpadającego tynku czy niesprawnej instalacji elektrycznej nie da się naprawić pędzlem jak twierdzi burmistrz. Właścicielem budynku jest gmina Kartuzy i jedynym odpowiedzialnym za obecny stan obiektu są władze gminy. W tym miejscu chcemy nadmienić, że nie mamy planów zakupu karetki.

Wszystkie twierdzenia burmistrza zawarte w artykule są nieprawdziwe. Jednak najbardziej dotknęły nas słowa mówiące o tym, że nie dbamy o powierzony nam budynek. Te kłamliwe słowa włodarza gminy obrażają  wszystkich druhów naszej jednostki.

Reklama

Projekt zaproponowany przez burmistrza nie rozwiązuję większości problemów lokalowych jednostki w tym najbardziej kluczowych dotyczących garażowania pojazdów bojowych. Jednak mimo to zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby nowa strażnica powstała, bo jest to  absolutna konieczność - zapewniają strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Dzierżążnie. 

 

Do sprawy będziemy wracać. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości