Po latach apeli i społecznej mobilizacji sprawa Jeziora Głębokiego wreszcie nabiera realnego tempa. W Borkowie odbyło się kluczowe spotkanie z udziałem samorządowców i instytucji, które może otworzyć drogę do konkretnych działań na rzecz ochrony jednego z najczystszych jezior w regionie.
W Borkowie odbyło się spotkanie, które może okazać się przełomowe dla przyszłości Jeziora Głębokiego. Z inicjatywy Stowarzyszenie Dąb Kaszubski przy jednym stole zasiedli przedstawiciele trzech gmin, powiatu, Lasów Państwowych, Wód Polskich oraz instytucji związanych z ochroną przyrody.
To wydarzenie jest odpowiedzią na wieloletnie postulaty mieszkańców. O konieczności ochrony jeziora mówi się w Borkowie od blisko trzech lat. W przeprowadzonych konsultacjach społecznych aż 87 procent mieszkańców opowiedziało się za objęciem akwenu szczególną ochroną. Mimo wyraźnego głosu społeczności lokalnej, przez długi czas brakowało konkretnych działań.
— To moment, na który czekaliśmy — podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia.
Podczas spotkania wybrzmiał jeden, wspólny wniosek: to ostatni moment, by skutecznie zabezpieczyć przyszłość jeziora. Jezioro Głębokie wciąż należy do najczystszych zbiorników w regionie, jednak rosnąca presja inwestycyjna i zmiany w jego otoczeniu zaczynają mieć realny wpływ na jego stan.
W trakcie rozmów wskazano kluczowe zagrożenia, w tym przekształcanie terenów wokół akwenu, potencjalny wpływ nowych inwestycji na poziom wód oraz potrzebę przeprowadzenia rzetelnych badań środowiskowych. Uczestnicy zgodzili się, że dalsze decyzje powinny być podejmowane w oparciu o wspólne ustalenia i dane naukowe.
Nie zabrakło także propozycji konkretnych rozwiązań. Jednym z nich jest utworzenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego — koncepcji, o której mówi się od lat. Kolejnym krokiem mogłoby być podpisanie listu intencyjnego między samorządami, co otworzyłoby drogę do formalnych działań ochronnych już w najbliższych tygodniach.
Choć spotkanie daje nadzieję na realną współpracę, inicjatorzy podkreślają, że kluczową rolę nadal odgrywa głos mieszkańców.
— Bez społecznego zaangażowania ta sprawa może ponownie utknąć — zaznaczają.
Reklama
Stowarzyszenie zapowiada kontynuację działań — spokojnych, ale konsekwentnych. Wszystko wskazuje na to, że przyszłość Jeziora Głębokiego wchodzi właśnie w decydującą fazę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawym jest czemu w Jeziorze Głębokim od około 4-6 lat ubywa wody i to zastraszająco dużo. W niektórych miejscach woda cofnęła się nawet o 15m i raczej nie jest to wina suszy, wszak w podobnych zbiornikach w regionie te spadki nie są aż tak drastyczne.
Moim zdaniem winowajcą jest NATA, która uruchomiła kilka lat temu nowe pompy głębinowe co daje im wydolność 14tyś butelek na godzinę. Dziwnym trafem tego samego roku woda w jeziorze zaczęła ubywać. Przypadek?
Będąc w nata zapytałem czy wodę pobierają z j.glebokiego i potwierdzili to zatem wody będzie coraz mniej i mniej.
Na początku lat 90 było tak samo. Też zrobiło sie kilka metrów dodatkowej plaży. Nie siejcie paniki
Wtedy Nata uruchomiła swoje pierwsze pompy głębinowe. Teraz niestety jest ich znacznie więcej
Ciekawym jest czemu w Jeziorze Głębokim od około 4-6 lat ubywa wody i to zastraszająco dużo. W niektórych miejscach woda cofnęła się nawet o 15m i raczej nie jest to wina suszy, wszak w podobnych zbiornikach w regionie te spadki nie są aż tak drastyczne.
Moim zdaniem winowajcą jest NATA, która uruchomiła kilka lat temu nowe pompy głębinowe co daje im wydolność 14tyś butelek na godzinę. Dziwnym trafem tego samego roku woda w jeziorze zaczęła ubywać. Przypadek?
Będąc w nata zapytałem czy wodę pobierają z j.glebokiego i potwierdzili to zatem wody będzie coraz mniej i mniej.