Oszuści cały czas szukają sposobności, by zdobyć zaufanie swoich ofiar i przejąć ich oszczędności. Jedną z najpopularniejszych form ich działania jest metoda na policjanta. Dzwonią, podając się za fałszywego funkcjonariusza i przestrzegają swojego rozmówcę przed próbą kradzieży pieniędzy na ich koncie. Wyłudzają dane i przejmują środki. W ten sposób dała się oszukać ostatnio jedna z mieszkanek powiatu kartuskiego.
W piątek na Komendę Powiatową Policji w Kartuzach zgłosiła się mieszkanka powiatu kartuskiego, która padła ofiarą fałszywego policjanta.
- Kobieta we wtorek odebrała telefon od mężczyzny, który podał się za policjanta i poinformował, że może stracić pieniądze, które ma na koncie. Rozmówca przekonał ją, by zainstalowała na telefonie aplikację, dzięki której zyskał dostęp do jej telefonu i konta bankowego. Wykonał trzy przelewy na łączną kwotę 55.000 złotych - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Policjanci przestrzegają, by zachować czujność w rozmowach z nieznajomymi i nigdy nie podawać danych do konta, ani instalować nieznanych programów i aplikacji. Mechanizm działania jest zawsze podobny - oszust dzwoniąc do ofiary często przedstawia się jako policjant bądź funkcjonariusz innej służby, najczęściej podaje stopień imię i nazwisko, czasami wymyślony numer identyfikacyjny. Sprawca informuje swoją ofiarę o tym, że dojdzie do oszustwa bądź innego zdarzenia, w końcu straszy, że jej pieniądze w banku oraz te, które ma w swoim domu są zagrożone kradzieżą. Na koniec dodaje, że przekazując pieniądze policji, ofiara może je uratować. Często proszona jest o przelanie pieniędzy na wskazane konto lub instalację aplikacji zabezpieczającej na telefonie. Fikcyjny funkcjonariusz, za którego podaje się oszust, gwarantuje także, że pieniądze zostaną zwrócone ich właścicielowi.
- I to właśnie te szczegóły oznaczają, że mamy do czynienia z przestępcami. Policjanci nigdy nie informują o swoich działaniach, nie dzwonią i nie namawiają do współpracy, a co najważniejsze NIGDY nie proszą o przekazanie pieniędzy, przelew, wyrzucanie ich przez okno, czy pozostawianie w jakimś miejscu - przestrzegają policjanci.
Jeżeli w rozmowie telefonicznej wystąpią elementy, o których piszemy, należy natychmiast się rozłączyć, powiadomić o tym swoich bliskich oraz policjantów dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Policjanci przestrzegają, aby w trakcie takich rozmów osoby nie udostępniały swoich danych dotyczących kont bankowych, środków na nich zgromadzonych, numerów telefonów komórkowych oraz adresu.
- Pamiętajmy że policjanci czy inni funkcjonariusze nie dzwonią do mieszkańców, aby pytać ich o pieniądze, nie namawiają do brania kredytów czy pożyczek, a tym bardziej, nie informują o swoich działaniach- podkreślają policjanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mogę prosić o telefon do tej pani, potrzebuję trochę kasy
To weź się koorwa do roboty jak potrzebujesz kasy.
A tak po cholerę ci telefon do tej pani jak ona już pieniędzy nie ma. Pomyśl trochę prostaku !
Mogę prosić o telefon do tej pani, potrzebuję trochę kasy
To weź się koorwa do roboty jak potrzebujesz kasy.
A tak po cholerę ci telefon do tej pani jak ona już pieniędzy nie ma. Pomyśl trochę prostaku !