Reklama

Pawilon nad jeziorem w zgodzie z prawem? Inwestycja w Chmielnie na cenzurowanym

07/03/2007 15:02
Rosną emocje wokół działki nad Jeziorem Białym w reprezentacyjnym punkcie Chmielna. Gmina starająca się w imieniu prywatnego inwestora o budowę w tym miejscu pawilonu handlowego, wydała decyzję o warunkach zabudowy, mimo sprzeciwu Parku Krajobrazowego. Nasi Czytelnicy twierdzą, że teren to droga przy linii brzegowej, gdzie nie można budować niczego, urząd gminy - że wszystkie działania były zgodne z prawem.

Działka, na której powstać ma piętrowy budynek, to pas między jeziorem i drogą powiatową. Obok parking dla turystów, przy brzegu zaś promenada oblegana latem przez wczasowiczów i wędkarzy. Jedynym budynkiem w tym miejscu jest kiosk, dawniej "Ruchu", stojący od czasu gdy sprzedawano w nim Trybunę Ludu.

Ten krajobraz ma się wkrótce zmienić. Zgodnie z zamierzeniami gminy, na miejscu kiosku ma powstać znacznie większy i wyższy pawilon handlowy, co prawda nawiązujący stylistyką do tradycji kaszubskiej, ale zasłaniający widok na jezioro. Czytelnicy, którzy zgłosili się do nas w tej sprawie, są oburzeni twierdząc, że w tak cennym widokowo punkcie nie powinno stać nic, nawet kiosk.

- Przepisy mówią, że nie można budować 100 metrów od wody, a tutaj co się dzieje? W dodatku ta działka na planach gminnych jest drogą, więc ktoś tu złamał prawo.

Sprawdziliśmy. Mieszkanka gminy Chmielno, która prowadziła kiosk, kupiła go od spółki "Ruch". Jako nowy właściciel rozpadającej się budki, za zgodą rady gminy wydzierżawiła bezprzetargowo fragment działki przy drodze na 10 lat. I wszystko jest jasne, ale tylko do tego momentu.

Zagadka nr 1
Kiosk, który został przeznaczony do zburzenia, zajmuje około 25 metrów kw. powierzchni. Pani X, decyzją Rady Gminy, przy odstąpieniu od przetargu, stała się na zasadzie przeniesienia praw własności dzierżawcą terenu "około 50 m. kw" (cyt. z uchwały), po to, żeby wybudować na tym miejscu pawilon.

Wygląda na to, że grunt pod budynek, "urósł". Okazuje się jednak, że pawilon ma być jeszcze większy - i to panaddwukrotnie! Sam gmach, zgodnie z dokumentami gminy, ma mieć powierzchnię 112 metrów kwadratowych! Czy więc w połowie będzie wisiał w powietrzu?

Zagadka nr 2
Właścicielka kiosku kupiła go od "Ruchu" w kwietniu ubiegłego roku, dwa miesiące później stała się dzierżawcą gruntu, gdzie miał powstać pawilon. Pytanie: kiedy wójt gminy wszczął postępowanie o warunki zabudowy dla tego budynku? Odpowiedź - pół roku wcześniej, a więc zanim ktokolwiek mógł oficjalnie słyszeć o planach pani z kiosku. W czyim imieniu rozpoczął starania o budowę pawilonu?

Jacek Spyła, sekretarz gminy Chmielno poproszony przez nas o wyjaśnienie tych kwestii, przygotował kompletną dokumentację sprawy i zapewnia, że mimo naszych wątpliwości, wszystko jest w zgodzie z prawem.

Jednak pytań, które zadaje się nad Jeziorem Białym jest znacznie więcej.

Zagadka nr 3
Dowiedzieliśmy się, że gmina Chmielno, występując o warunki zabudowy, została zobowiązana przez Pomorski Urząd Wojewódzki do sporządzenia uzgodnień między innymi z Kaszubskim Parkiem Krajobrazowym i Zarządem Dróg Powiatowych - właścicelem drogi przy działce.

Odpowiedź parku - kategoryczne nie! Ze względu na krajobraz, odległość od wody oraz bliskość drogi od planowanego budynku. W decyzji o warunkach zabudowy, która została wydana w lipcu, zamiast zgody parku znalazło się pozytywne uzgodnienie wydziału środowiska Urzędu Wojewódzkiego. Dotarliśmy do pisma kierowanego przez szefową wydziału Danutę Makowską do dyrektora parku. Pani wicedyrektor przekonuje w nim, że przepis o odległości 100 metrów od linii brzegowej nie obowiązuje, ponieważ działka "znajduje się w zwartej zabudowie wioski".

Pytanie: którą wioskę pani urzędnik miała na myśli, bo zabudowę w miejscu, gdzie nie ma nic oprócz trawy i drzew naprawdę trudno nazwać zwartą oraz dlaczego urzędnik z województwa wywiera nacisk na park krajobrazowy, używając przy tym "wątpliwej" argumentacji?

Zarząd Dróg Powiatowych również nie zgodził się za pierwszym razem. Minęło kilka miesięcy i decyzja zmieniła się na pozytywną.

Zagadka nr 4
Działka, na której powstać ma, skądinąd ciekawy architektonicznie obiekt, określona jest w ewidencji gruntów jako droga. Urzędnicy gminy Chmielno, choć wiedzieli o tym doskonale, na początku tego roku zwrócili się do wydziału ochrony środowiska o wyłączenie gruntu z produkcji rolnej(?!), co czyni się w celu nadania mu funkcji budowlanej. W odpowiedzi od Alicji Mazur, szefowej działu, przeczytali, że "działka stanowi drogę publiczną".

Pytanie: Jaki przepis pozwala budować pawilon na drodze publicznej?

Jutro rano zapoznamy się z dokumentacją przygotowaną przez gminę Chmielno. Zamierzamy też ustalić dodatkowe fakty w starostwie i urzędzie wojewódzkim. Mamy nadzieję, że te informacje pomogą nam wyjaśnić całą sprawę i rozrzedzić atmosferę gęstniejącą wokół kiosku i nieistniejącego pawilonu, który wyzwala tyle emocji. O dalszym ciągu sprawy napiszemy niezwłocznie.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    casiec - niezalogowany 2007-03-10 17:14:33

    Na żywo zobaczymy co tam nam zaprojektowali. Oby nie był to kolejny barak, tylko fajne miejsce. Powinno być wizytówką a nie postrachem. W stylu kaszubskim???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lentil - niezalogowany 2007-03-09 17:36:24

    Jak chca budowac to oki ale sa ładniejsze domy... skoro ma juz stac to niech się prezentuje...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Horus - niezalogowany 2007-03-08 23:26:06

    Stary numer, że wójt wydaje najpierw dla siebie decyzję, a potem przekazuje ją swoim kumplom. Ciekawe za ile? Jak ja chciałem budować dom to wójt nie zrobił dla mnie warunków zabudowy, tylko kazał mi latać wszędzie i samemu uzgadniać. Pani z Prokartu za WZ bierze co najmniej 10.000 jak jest wszystko normalnie. A jak nad wodą to ho ho ho, lepiej nie mówić! Dlaczego wójt daje komuś takie prezenty? Czyżby spłacał długi za kampanię wyborczą? Prokuratura w Katuzach chyba tego nie ruszy? Czyż nie po to wójt jeździł na narty do austrii z WM??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości