Na zakazie, na skrzyżowaniu czy środku drogi - tak zaparkowane samochody mogli spotkać ci, którzy w weekend przebywali w okolicach Wieżycy. Poluzowanie obostrzeń poskutkowało oblężeniem stoków narciarskich, a jak podnoszą nasi Czytelnicy, spragnieni zimowego szaleństwa mieszkańcy i turyści, najwyraźniej zapomnieli o przepisach drogowych i innych uczestnikach ruchu, parkując swoje samochody.
Od piątku stoki narciarskie mogły wznowić swoją działalność. Najpopularniejszym obiektem tego typu na Kaszubach jest ośrodek Koszałkowo-Wieżyca. Nic więc dziwnego, że już od pierwszych godzin funkcjonowania stoku, zapełnił się on spragnionymi zimowego szaleństwa mieszkańcami i turystami. Zapełnione stoki, ale też parkingi można było oglądać przez cały weekend.
Jak podnoszą nasi Czytelnicy, niektórzy mieli nawet problem z przejazdem, bo pędzący po długiej przerwie narciarze, najwyraźniej zapomnieli o obowiązujących przy parkowaniu przepisach drogowych, czy nie przejmowali się, że ich zaparkowany pojazd, może utrudniać przejazd bądź przejście innym uczestnikom ruchu.
- Piękna pogoda, śniegu pełno, ludzie korzystają z wyciągu Koszałkowo, ale mogliby zwrócić uwagę, gdzie i w jaki sposób parkują swoje samochody. Nie parkuję się aut na zakazie na skrzyżowaniu, a tym bardziej na środku drogi. A właściciele skoro wiedzą, że mają duży ruch mógłby zrobić dodatkowy parking, jak robili to w poprzednich latach - podkreśla jedna z naszych Czytelniczek.
A Wy skorzystaliście z pięknej pogody i otwartych stoków? Też mieliście problem z przejazdem i zaparkowaniem samochodu?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A gdzie policja pytam gdzie
Policja jest teraz od ,,maseczek,,
A co ty masz za problem. Obejrzyj film Oczy diabła Vegi i spróbuj zrobić coś dobrego. Skrzywdzić można w jednej chwili ale dobrze coś zrobić to już nie jest tok łatwo. Życzę zrobienia coś dobrego.
Powinni tam puścić pług 4m szeroki... zaraz za nim kilka lawet, i wszystko to co stoi na drodze i blokuje przejazd lub jest w pasie drogowym na zakazie, zakręcie itd, na lawetę i wywieść ...
Jaka glowa taka mowa po co takie głupoty wypisujesz zajmij się własną dupą a jak nie masz co robić to weź się do pracy
Jaśnie wielmoży Pan poczuł się urażony? Przyjechali ludzie, aby zaszaleć, wypocząć, tylko dlaczego ma się to odbywać kosztem innych? Droga to nie miejsce na parkowanie, tam nie miną sie bezpiecznie dwa samochody, a nie jest to jednokierunkowa, wszyscy mają w dup.ie, że mogą blokować przejazd innym. No bo przecież oni tu przyjechali na narty, a co to mnie obchodzi? Niech zostawi samochód na parkingu, parking pełen, a co to mnie obchodzi? To jego potrzeby i wygoda jest ważniejsza od mojej? Szanujmy prawa innych a będą szanować nas. W przypadku zagrożenia, służby czy to straż czy karetka traci w takim miejscu cenne sekundy, bo jasnie wielmożny Pan nie moze zostawić samochodu kilometr dalej. Twoja potrzeba wypoczynku, nie może utrudniać innym ich normalnego codziennego życia.
Głupi Pinokio I tyle gdyby było otwarte wszystko w rezimie sanitarnym był by luz A tak otwierają tłum....zamykają tłum. Odejść wasz mosc wstydu oszczędź
zdziwieni w Polsce
Przyjadą miastuchy, niedzielni kierowcy i o to skutki. Prawo jazdy za świnie wykupione a gdy przychodzi do parkowania to sami widzicie na załączonym obrazku jak to jest.
... zacytuję stoczniowych wieszczów: "Kto się piz.ą urodził skowronkiem nie umrze" - tyle na temat parkowania i kultury
... zacytuję stoczniowych wieszczów: "Kto się piz.ą urodził skowronkiem nie umrze" - tyle na temat parkowania i kultury
Każdy kto wybiera się na Wieżycę, wie ile jest tam ludzi a tym samym samochodów. Byłam nie raz i jakoś żaden narciarz nie awanturował się, że nie może przejechać. Faktem jest, że ciężko jest gdziekolwiek zaparkować i przejechać ale DA SIĘ! tylko trzeba być ostrożnym. Jeśli komuś przeszkadza tłok na parkingu i drodze dojazdowej to zachęcam do zostania w domu w ciepłych kapciach, bez nerwów.
Bo nie wiem czy wiesz, ale problemem sami dla siebie nie są przyjezdni narciarze, tylko problemem są przyjezdni dla mieszkańców. Taki przyjezdny nie będzie się awanturował, że stoi na poboczu, na zakręcie, czy na wjeździe, dla niego jest najważniejsze, że postawił samochód i może biegać na wyciąg. Mają w głębokim poważaniu to, że utrudniają przejazd, bo przecież oni tylko na chwilkę, wiesz ile czasu na takiej zastawionej drodze straci karetka jadąca do potrzebującego, jeśli będzie musiała się minąć z pojazdem z przeciwka? Sporo czasu, bo po pierwsze nie może się wyminąć, a po drugie, cała masa kierowców nie potrafi jeździć do tylu na odcinku dłuższym niż 5 metrów. Na nartach może i potrafią jeździć, ale samochodem to już kiepsko im wychodzi. To nie jest plac manewrowy, czy parking, to jest regularna droga.
Szarancza sie zleciala gdzie sanepid gdzie prekuratura
A gdzie policja pytam gdzie
Policja jest teraz od ,,maseczek,,
A co ty masz za problem. Obejrzyj film Oczy diabła Vegi i spróbuj zrobić coś dobrego. Skrzywdzić można w jednej chwili ale dobrze coś zrobić to już nie jest tok łatwo. Życzę zrobienia coś dobrego.