Reklama

Pieniądze pójdą w błoto? Ustawa "skreśliła" centrum za półtora miliona

12/01/2007 12:08
Ponad półtora miliona złotych kosztowało stworzenie centrum powiadamiania ratunkowego w Kartuzach. Po ośmiu latach budowania systemu okazuje się, że centrum może powstać gdzie indziej. Lokalizacją, o której najczęściej mówi się w urzędzie wojewódzkim jest Kościerzyna.

W powiecie kartuskim o nowoczesnym Centrum Powiadamiania Ratunkowego pomyślano już 8 lat temu. Dzięki zaangażowaniu gmin i starostwa powstawał system łączności między strażą, kartuskim szpitalem i policją, dokonano zakupów sprzętu - wszystko po to by sprawnie łączyć się przez numer 112 i koordynować działania służb.

W nowej ustawie uchwalonej w październiku zapisano, że centra będą obsługiwały ok. 250 tys. mieszkańców. Wkrótce w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańskim powstała koncepcja, aby taki ośrodek stworzyć w Kościerzynie. Centrum Powiadamiania Ratunkowego miałoby służyć mieszkańcom trzech powiatów: kartuskiego, kościerskiego i bytowskiego.

- Kiedy powstawały centra powiatowe, takie jak w Kartuzach, nikt nie zdawał sobie sprawy, że ustawa może przewidywać zupełnie inne rozwiązania - tłumaczy rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku kpt. Waldemar Miłejko. - Obecnie w urzędzie wojewódzkim pracuje specjalny zespół, który ocenia wszystkie warianty. Decyzja nie została jeszcze podjęta.

Na rozwiązanie korzystne dla Kartuz liczy Edmund Kwidziński, komendant PSP Kartuzy. Przekonuje, że do nowej ustawy nie ma jeszcze przepisów wykonawczych, więc może się okazać, że istniejące już rozwiązania, takie jak w powiecie kartuskim, zostaną jeszcze wzięte pod uwagę..

Zadaliśmy komendantowi pytanie, co stanie się jeśli w istocie centrum powstanie poza Kartuzami. Czy nie okaże się, że zainwestowane pieniądze zostały wyrzucone w błoto?

- To co jest u nas zrobione i tak pozostanie - przekonuje Edmund Kwidziński. - Oprócz alarmowego numeru 112 będą działały również numery 998 do straży pożarnej i 999 do oddziału ratunkowego szpitala.

Możliwość zmarnotrawienia części poniesionych już nakładów potwierdza jednak Jerzy Ropel, rzecznik Szpitala Powiatowego w Kartuzach. Przyznaje, że podejmowane są "dyplomatyczne działania" w celu wpłynięcia na decyzję zespołu działającego w urzędzie wojewódzkim. Doktor Ropel nie chce komentować jakie straty mogłyby ponieść samorządy, które już wyłożyły pieniądze. "Poczekajmy na ostateczną decyzję" - dodaje.

j
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mort - niezalogowany 2007-01-15 09:26:24

    Gilgamesh, ja nie szukam dziury w całym, tylko napisałem, ze powinna być taka możliwość. Na CB jest kanał "9" ustanowiony jako tzw. ratunkowy, czyli wszelkie sytuacje zagrażające zdrowiu lub życiu zgłasza się przy użyciu 9-ki. Po za tym rozmowa na CB przypomina Chat = jeden nadaje, słyszą go wszyscy w zasięgu, więc teoria o wielokrotnym zgłoszeniu raczej odpada. Co do zasięgu to post stefana chyba wyjaśnia jakie możliwości ma stacja bazowa. Polecam poczytanie forum z mojego podpisu (jak już będzie aktywne - jakieś przenosiny).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lentil - niezalogowany 2007-01-14 22:12:54

    predkość patrolowa jest bezpieczna...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2007-01-14 00:15:10

    w czasie jazdy nie powinno sie rozmawiac :P

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości