Służby bezpieczeństwa w całej Polsce zostały postawione w stan gotowości. Był to efekt otrzymania przez instytucje informacji o tym, że w ich siedzibach zostały podłożone ładunki wybuchowe. W Kartuzach ewakuowano urząd skarbowy oraz prokuraturę rejonową. Na szczęście alarmy okazały się fałszywe.
Kto i po co? - na te pytania odpowiedź będą musieli znaleźć śledczy w związku z postawieniem w stan gotowości służb bezpieczeństwa w całym kraju. Do urzędów skarbowych, prokuratur oraz innych instytucji we wtorkowy poranek dotarły maile z informacją o tym, że w ich siedzibach podłożony został ładunek wybuchowy.
Funkcjonariusze policji nie mogli zostać obojętni wobec tych doniesień i musieli podjąć działania zmierzające do weryfikacji informacji. W efekcie ewakuowano m.in. kilkadziesiąt instytucji na Pomorzu, a pirotechnicy przeszukiwali budynki w celu ustalenia, czy rzeczywiście znajduje się w nich ładunek wybuchowy.
Na szczęście, jak informuje oficer prasowy kartuskiej komendy, Jarosława Krefta, w żadnej tej instytucji żadnego ładunku nie ujawniono i po przeszukaniu budynków przez grupę pirotechników, zarówno urząd skarbowy, jak i prokuratura funkcjonują już normalnie.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze