Reklama

Pirotechnicy zakończyli pracę - alarmy okazały się fałszywe

Służby bezpieczeństwa w całej Polsce zostały postawione w stan gotowości. Był to efekt otrzymania przez instytucje informacji o tym, że w ich siedzibach zostały podłożone ładunki wybuchowe. W Kartuzach ewakuowano urząd skarbowy oraz prokuraturę rejonową. Na szczęście alarmy okazały się fałszywe.

Kto i po co? - na te pytania odpowiedź będą musieli znaleźć śledczy w związku z postawieniem w stan gotowości służb bezpieczeństwa w całym kraju. Do urzędów skarbowych, prokuratur oraz innych instytucji we wtorkowy poranek dotarły maile z informacją o tym, że w ich siedzibach podłożony został ładunek wybuchowy.

Funkcjonariusze policji nie mogli zostać obojętni wobec tych doniesień i musieli podjąć działania zmierzające do weryfikacji informacji. W efekcie ewakuowano m.in. kilkadziesiąt instytucji na Pomorzu, a pirotechnicy przeszukiwali budynki w celu ustalenia, czy rzeczywiście znajduje się w nich ładunek wybuchowy.

W Kartuzach w godzinach porannych ewakuowano urząd skarbowy, przed godziną 11. z kolei opuścić budynek musieli także pracownicy miejscowej prokuratury. Do obu instytucji dotarł bowiem mail z informacją o podłożeniu ładunku wybuchowego. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że ładunek miałby zostać zdetonowany w samo południe.

Na szczęście, jak informuje oficer prasowy kartuskiej komendy, Jarosława Krefta, w żadnej tej instytucji żadnego ładunku nie ujawniono i po przeszukaniu budynków przez grupę pirotechników, zarówno urząd skarbowy, jak i prokuratura funkcjonują już normalnie.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości