W ostatnich tygodniach lokalni stróże prawa notują większą niż zwykle liczbę kradzieży i włamań. Ginie dosłownie wszystko, od portfeli i dokumentów, poprzez drób i bydło z gospodarstw domowych, aż po rowery i drogie samochody.
Nie wiadomo czy niedawny napad na bank, obrabowanie jubilera i napaść na przedstawicielu farmaceutycznym tak rozochociła potencjalnych przestępców czy też powody rosnącej liczby kradzieży są inne, ale faktem jest, że w ostatnich dniach trudno nie znaleźć w policyjnych raportach zgłoszeń od poszkodowanych w wyniku kradzieży.
Tylko w ciągu ostatnich kilku dni nieznani wciąż sprawcy w różnych miejscach naszego powiatu ukradli towar o łącznej wartości przekraczającej 50.000 złotych. W miniony piątek w Żukowie, z terenu ogrodzonej posesji ktoś zabrał rower wart 1500 złotych, a w nocy z soboty na niedzielę w Gowidlinie zniknął Nissan Qashqai.
Niedziela przyniosła z kolei dwa przypadki kradzieży portfela z pieniędzmi i dokumentami z damskich torebek. Oba zdarzenia miały miejsce na giełdzie samochodowej w Chwaszczynie w krótkim odstępie czasu.
Policjanci informują też o kradzieży saszetki z pieniędzmi, należącej do weterynarza stężyckiej ubojni oraz portfela wyciągniętego z kurtki pozostawionej w jednej z sal kartuskiego szpitala, a także sześciu butli gazowych z terenu prywatnej posesji w Przodkowie.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze