Reklama

Podwójny zabójca z Sierakowic na wolności, choć miał trafić do ośrodka Gostyninie

Dwóch groźnych przestępców po odbyciu kary pozbawienia wolności, miało trafić do zamkniętego ośrodka w Gostyninie. Jednym z nich jest Henryk W. z Sierakowic, który został skazany za dwa zabójstwa. Trafili jednak na wolność, bo ośrodek jest przepełniony. Sprawą zajęli się dziennikarze Uwagi TVN. Po ich interwencji, jeden z przestępców, został osadzony w ośrodku. Nie wiadomo który.

Henryk W. z Sierakowic zakończył już odbywanie kary pozbawienia wolności. 25 lat temu został skazany za dwa zabójstwa - żony i byłej kochanki. Z więzienia miał trafić do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Jak ustalili jednak dziennikarze Uwagi TVN, do ośrodka nie został przyjęty z uwagi na brak miejsc. Miał więc zostać odwieziony do Zakładu Karnego w Iławie, ale został wypuszczony na wolność i od ponad miesiąca ma przebywać na terenie Koszalina. 

- Sąd Okręgowy w Elblągu, który orzekał w pierwszej instancji o umieszczeniu Henryka W. w ośrodku w Gostyninie, swoje rozstrzygnięcie oparł na opiniach biegłych psychiatrów i biegłego psychologa. Biegli stwierdzili w tych opiniach, że Henryk W. jest osobą z zaburzoną osobowością, że zachodzi u niego bardzo wysokie prawdopodobieństwo, jak napisali biegli w opinii: „graniczące z pewnością", popełnienia czynu zabronionego z użyciem przemocy. Przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej – powiedział dziennikarzom TVN Uwaga,  Roman Kowalkowski, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.

Reklama

Dziennikarze TVN udali się do Sierakowic, gdzie porozmawiali z mieszkańcami o Henryku W.

- Mąż zabił swoją żonę. Poćwiartował ją i wrzucił do worka. Chciał ją spalić. Zabił też kochankę. Akurat ją zakopał w lesie – usłyszeli od jednego z mieszkańców.

- To było podwójne morderstwo, a w zasadzie potrójne, bo dziewczyna była w ciąży – dodawała inna osoba.

Reporterom Uwagi udało się ustalić, że 45-letni wówczas kierowca autobusu poćwiartował swoją żonę. Szczątki matki, ukryte w kurniku, odkrył ich syn. Podczas przesłuchań mężczyzna przyznał się do drugiego zabójstwa, innej kobiety, która miała być jego byłą kochanką, jej ciało zakopał w lesie, a miejsce ukrycia zwłok wskazał policji podczas wizji lokalnej. 25 lat temu dziennikarze pisali o podejrzeniu trzeciego morderstwa - 16-letniej dziewczyny, ale tego mu nie udowodniono. Kto zabił nastolatkę, której zwłoki znaleziono w lesie, tego nie wyjaśniono do dziś.

Reklama

Po interwencji dziennikarzy, jednego z więźniów przyjęto do ośrodka w Gostyninie. Nie wiadomo którego. 

Cały reportaż można obejrzeć na stronie uwaga.tvn.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2021-03-19 11:22:42

    Imię, nazwisko i zdjęcie. Dlaczego mordercy są chronieni? Ludzie musza wiedzieć, na kogo uważać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Pisiorek - niezalogowany 2021-03-19 12:16:33

    Dzięki rządom czerwonej nadzwyczajnej kasty tak się dzieje. Przypomnij sobie jaki krzyk był gdy pisiory tworzyły katalog pedofilów. Już wtedy czerwoni prawnicy krzyczeli że to zamach na godność człowieka. Pamiętaj, czerwonym idzie tylko o kasę i władzę a nie o sprawiedliwość.

    • Zgłoś wpis
  • wiem bo - niezalogowany 2021-03-20 21:04:12

    kierowca autobusu ktury zabil kochanke i zakopal miedzy kartuzami a dzierzaznem i jezdzil ta trasa ponat 10 lat powinien dostac kszeslo

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości