Brak ostrzeżeń o trwającym polowaniu, obecność uzbrojonych myśliwych i osoby spacerujące w tym samym lesie – taka sytuacja miała miejsce 15 stycznia w gminie Żukowo. Aktywiści z grupy Vena – inicjatywa dla zwierząt interweniowali, wzywając policję i zwracając uwagę na możliwe naruszenie przepisów oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi.
Czterech uzbrojonych myśliwych w tej samej części lasu, brak jakichkolwiek oznaczeń o trwającym polowaniu i obecność osób postronnych – tak według relacji aktywistów z grupy Vena – inicjatywa dla zwierząt wyglądała sytuacja, do której doszło 15 stycznia na terenie gminy Żukowo.
Aktywiści podczas spaceru natknęli się w lesie na myśliwego z psem, który – jak relacjonują – zaczął celować z broni. Po okrzykach ostrzegawczych, że w pobliżu znajdują się ludzie, mężczyzna oddalił się w głąb lasu. Nie podszedł jednak, by upewnić się, gdzie dokładnie przebywają spacerowicze.
Jak informują członkowie Veny, w tej samej okolicy znajdowało się jeszcze trzech innych myśliwych, wszyscy uzbrojeni. Samochody zaparkowane były przy pomniku koła łowieckiego „Tur” z Gdańska. W lesie nie było żadnych tablic informujących o polowaniu.
Interwencja policji
Aktywiści zadzwonili pod numer alarmowy 112. W czasie oczekiwania na patrol słyszeli strzały dochodzące z lasu. Po przybyciu na miejsce policjanci nie zdecydowali się wejść do lasu, tłumacząc to względami bezpieczeństwa. Po krótkim czasie funkcjonariusze otrzymali informację z dyżurki, że myśliwi mają zgłoszone polowania indywidualne i wszystko odbywa się zgodnie z przepisami.
Policja miała również skontaktować się telefonicznie z jednym z myśliwych, by potwierdzić legalność polowania.
- Po około 20 minutach z lasu wyszli myśliwi, cała czwórka razem. Pokazali policji pozwolenia na broń i zostali wylegitymowani. Ponoć byli na trzech (a może czterech?) indywidualnych polowaniach. W tym samym lesie, w tym samym czasie, spotykając się i kończąc polowanie na tym samym miejscu zbiórki. Policja nie widziała w niczym problemu. Warto dodać. Jak potem ustaliliśmy, jeden z tych myśliwych to policjant… to do niego zadzwonił dyżurny z policji - podkreślają aktywiści z Vena - inicjtywa dla zwierząt.
Reklama
Wątpliwości co do charakteru polowania
Członkowie Veny zwracają uwagę, że zgodnie z przepisami polowanie indywidualne oznacza działanie jednego myśliwego, niezależnie od innych osób znajdujących się w tym samym obwodzie łowieckim. Tymczasem w opisywanej sytuacji myśliwi: spotkali się w jednym miejscu, rozmawiali ze sobą, polowali w tym samym czasie i w tej samej części lasu, wspólnie zakończyli polowanie i wrócili do samochodów.
Zdaniem aktywistów może to budzić wątpliwości, czy nie doszło do de facto polowania zbiorowego, które wymaga wcześniejszego informowania gminy oraz mieszkańców.
Zagrożenie dla ludzi i zwierząt
Aktywiści podkreślają, że brak oznaczeń o trwającym polowaniu stwarza realne zagrożenie dla osób spacerujących po lesie. W tym samym rejonie żyją sarny i inne dzikie zwierzęta, które – jak wskazują – często są fotografowane przez mieszkańców. Jedno z nich tego dnia zginęło niedaleko miejsca, gdzie pod koniec listopada wykładano karmę dla zwierzyny.
- W tym lesie i na okolicznych polach żyją sobie sarny i inne zwierzęta, którym robiliśmy zdjęcia. 15 stycznia jedno z nich zostało pozbawione życia. Zwierzę zginęło niedaleko miejsca, gdzie pod koniec listopada myśliwi wysypali stertę marchwi (ostatnie zdjęcie). I tak to niestety działa w tym kraju… Nie dla polowań! Tak dla leśnych spacerów! - apeluja aktywiści.
Reklama
info i fot. Vena - inicjatywa dla zwierząt
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
aktywista to brzmi dumnie
Chyba w Tworkach. W sumie nie chyba a na pewno:)
Durnie
Proponuje zorganizować polowanie na myśliwych hahahah
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pewnie ci się to w głowie nie mieści, ale jest bardzo wiele osób które w ogóle mięsa nie jedzą.
Dobrego lekarza potrzebujesz
Podpisz się z imienia i nazwiska pod tą propozycją tchórzu.
Obwód łowiecki dzieli się na rewiry(przeważnie powyżej 20 sztuk ) i w tych , też rewirach, Mysliwy zapisuje się na polowanie indywidualne ,też często zdarza się tak, że rewiry graniczą z kilkoma . A na jednym rewirze, może polować indywidualnie w tym samym czasie dwóch Myśliwych ,drugi musi zadać pytanie przez książkę ewidencji polowań , czy pierwszy zapisany się zgadza , jak wyrazi zgodę to ten drugi może się zapisać w ,ten sam rewir i polować indywidualnie nie mogą współpolowac a po zakończonym polowaniu ,moga nawet razem usiąść wspólnie na jedne lawce postać w lesie razem i po rozmawiać .
To niech siedzą na tych ławkach, ale pod sklepem. Las to nie miejsce dla tych upasionych przegrywów.
Rozumiem, że aktywiści zostali ukarani za bezpodstawne wezwanie policji?! Ps: redakcja nie powinna zamieszczać zdjęć z krwią czy uszkodzonym drzewem przesłanych przez te organizacje. Nie da sie zweryfikować czy to zdjecia z tego dnia, miejsca czy po prostu z internetu i czy mają w ogóle jakis związek z tematem. Natomiast mają działać na wyobraźnię.
Brak słów na aktywistów/ bez elementarnej wiedzy o polowaniu/ a już komentarze redaktorzyny to dno ! była Policja , sprawdziła legalność działania, zezwolenia na broń, wpisy do ewidencji polowań itd. a tu wielkie larum ! myśliwi dokarmiają zwierzynę , płacą odszkodowania i oczywiście polują do czego są zobowiązani !
Skoro myśliwi polowali indywidualnie co potwierdza książka wyjść myśliwych, policja dokonała kontroli /dokumentacja jest ok/. Rodzi się pytanie czego doszukują się aktywiści Vena . Myśliwi mogą się spotkać przed polowanie jak i po polowaniu indywidualnym niema żadnych zakazów. Może myśliwi wykonywali odstrzał sanitarny dzików ./art 52 Prawo Łowieckie/
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie musisz lubić wszystkiego. Jeden lubi marchewkę. Drugi lubi kiełbasę. Różnica polega na tym, że ten od kiełbasy nie zagląda w talerz tego pierwszego. Niestety ten pierwszy na siłę pakuje się ze swoimi dyrdymałami w życie każdego kto ma inne poglądy. Najciekawsze jest to, że ci wszyscy aktywiści to podobno obrońcy „różnorodności”.
I się zlecieli w komentarzach bronić wąsatych januszy ze strzelbami. Aktywiści wezwali Policję, Policja skontrolowała, od tego jest. Zbyt wiele osób zgineło "pomylonych z dzikiem" żeby mogli sobie łazić gdzie im się podoba.
Łażą zgodnie z prawem tam gdzie są zapisani na polowanie. A wąsaty Janusz to cię zrobił i…spaprał robotę. Szkoda, że matka nie skorzystała z toalety gdy był jeszcze na to czas.
Najwyższa pora skończyć z ekoterroryzmem w Polsce. A panią redaktor zapraszam do poznania przepisów regulujących prowadzenie polowań w naszym kraju i powstrzymanie się od własnej, bzdurnej ich interpretacji. Pisanie marnej jakości artykułów pod dyktando świrów bardzo źle wpływa na ocenę ich autorki.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wszystko zgodnie z prawem… Artykuł dno
Cale szczęście, że zareagowali aktywyści. Polowania powinny byc nie tylko zgłaszane ale również przrpisy powinny nakladać obowiązek wywieszania odpowiednich tabliczek informujących. Myśliwi powinni przechodzić restrykcyjne badania psychologiczne, umiejętnosci strzeleckie oraz badania wzroku. Moze to by zmniejszyło ilosc pomyłek malutkieho psa lub kota z dzikiem a nawet z człowiekiem, zmniejszyło zranien zwierzat a tym samym ich cierpień w bólu i męce. Trudno zrozmumieć radosc pewnych ludzi z zadawania smierci o bólu ale jezeli juz tak jest to przepisy powinny być wlasciwe.
Proponuję, aby myśliwi tak jak inni posiadacze broni przechodzili obowiazkowe okresowe badania lekarskie, które wbrew temu co mowì bezmozgowy łowczy nie bedą kosztować państwo ani grosza, bo za swoje przyjemnosci " myśliwi" będą musieli sami płacić.
Jak masz ochotę to możesz se chodzić do lekarza nawet co tydzień. Zapłać i chodź. Zwłaszcza, że ewidentnie masz problem z głową.
Jeśli wszyscy z weny posiadają taką wiedzę o polowaniu, to brawo, proponuję zgłębić tajniki organizacji polowani a w szczególności współpracy w łowisku przez myśliwych, ktoś kto nie zna regulaminu czy zakresu wykonania polowania może podważać (tylko w Polsce) do lektury zapraszam.
A jakie to „tajniki polowania”? Strzelanie do ludzi na ich własnej posesji?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Aktywiści pewnie przechodzili przypadkowo z tragarzami .Powinni mieć postępowanie karne przeszkadzanie w polowaniu do 3 lat pierdla.
A myśliwi w tym kraju jak zawsze święte krowy. Kiedy w końcu rząd się zabierze za nich porządnie? Ile już było w Polsce dziwnych sytuacji gdy myśliwy "pomylił" człowieka z dzikiem itp. Sam raz natrafiłem w lesie na polowanie z nagonką i musiałem się wycofać. Albo będą uprawiać swoje hobby z zachowaniem maksymalnych procedur bezpieczeństwa, albo należy zabronić polowań i tyle...
Jak zaczniesz płacić za szkody i ich szacowanie ze swoich pieniędzy. Gdy będziesz „ziuta”PROWADZIŁ gospodarkę łowiecką w swoim wolnym czasu i za swoje pieniądze to wróć do rozmowy. Teraz weź leki na nogi bo na głowę już za późno.
A bebzolowaci Janusze ze sztucerami płacą za szkody, które wyrządzaja? Ostatnio była sprawa, ze zabili zaobrączkowaną wilczycę. A nie sorry, to nie oni- to „kłusownicy” ????????
Aktywiści-bezrobotna młodzież często co najwyżej po wieczorowym licencjacie. Bez zajęcia, bez dzieci, bez przyjaźni. Za to sprytna i przebiegła. Skręcić aferę z niczego, zagrać na emocjach i podsunąć link do zrzutki, patronite, czy inny fundusz. Szkoda, że nie walczą tak zażarci o ludzi w potrzebie, nie pomagają starszym osobom np w zakupach, wizytach lekarskich, nie pomagają zajmować się dzieciakami z domów dziecka.
UWAGA- BARDZO WIELE LUDZI NIE JE MIĘSA. TO BARDZO WIELE TO 4%. Piękna manipulacja. Zaczynamy od małych kłamstewek. Goebbels byłby z was dumny czerwoni faszyści.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To że wy nie jecie mięsa to nie znaczy że inni tak mają robić. Czy ja mam coś przeciwko temu że wcinacie sałatę i jeżyny, czy robie zbitego powodu aferę ? Każdy ma prawo do własnego poglądu i decydowania co chce jeść. Dary natury takie też jak dziczyzna to najlepsze mięso, powinnismy jeść coraz więcej zamiast pędzonych kurczaków
Bywam w tych okolicach, jak chodzę do lasu, to zakladam jaskrawe kolory. Ambona na ambonie - po prostu strach.
Jak się boisz to siedź w domu. Jakoś 45 lat chodzisz i włos ci z głowy nie spadł. O co chodzi?
Aktywiści.... ????Sami powodują zagrożenie wchodząc celowo w rejony polowań, obojętnie zbiorowych czy też w pojedynkę ????po to tylko by uniemożliwić legalne działanie myśliwych... A redaktor który pisze artykuł pewnie też aktywista co wszedł do lasu by złapać temat, trochę przekręcić i rozdmuchać aferę! Ja nie jestem myśliwym, nie do końca pochwalam ich działalność , ale tu? To przegięcie pały.... Aktywistów i redaktora ech.
Te zdjęcia AI to wstyd dodawać. Serio. Nie stys i hańba dla redakcji.
Aktywistywiści powinni ponieść konsekwencje za bezpodstawne wezwanie Policji. Co te zdjęcia mają wspólnego z tematem ? Tam ktoś używa mózgu w tej redakcji, zawsze wklejacie zdjęcia z kosmosu które ukazują żeczy nie związane z sytuacją z innego dnia czy miejsca bez żadnej weryfikacji? Chyba że zatrudnianiacie aktywistów to by wszystko wyjaśniało.
Nie dla aktywistów.Tak dla polowań ale bezpiecznych i zgodnych z prawem
Kolejna prowokacja zielonych ludzików czas przebadać wszystkich na brak klepek
"Akrywista" to stan umysłu. Chory stan.
aktywista to brzmi dumnie
Chyba w Tworkach. W sumie nie chyba a na pewno:)
Durnie