Reklama

Powiat kartuski liderem dzietności w Polsce. Ale nawet tutaj nie ma powodów do świętowania

Powiat kartuski ponownie okazał się najbardziej „rodzinnym” miejscem w Polsce. Według najnowszych danych demograficznych za 2025 rok współczynnik dzietności wyniósł tutaj 1,65 dziecka na kobietę – najwyżej spośród wszystkich powiatów w kraju. To wynik imponujący na tle ogólnopolskiej zapaści demograficznej. Jednocześnie liczby pokazują, że nawet Kaszuby nie są już w stanie zapewnić zastępowalności pokoleń.

Polska osiągnęła właśnie najniższy w historii poziom dzietności. Według najnowszych danych współczynnik dzietności w skali kraju wynosi obecnie 1,068 dziecka na kobietę. To wynik, który wyraźnie obrazuje skalę kryzysu demograficznego – każde kolejne pokolenie jest dziś niemal o połowę mniej liczne od poprzedniego.

Demografowie od lat wskazują, że dla utrzymania stabilnej liczby ludności bez uwzględniania migracji potrzebny jest wskaźnik na poziomie ok. 2,1. Oznacza to tzw. zastępowalność pokoleń – sytuację, w której każde pokolenie „odtwarza się” liczebnie. Polska jest od tego poziomu coraz dalej.

Reklama

Kartuski na czele kraju, ale bez pełnego bezpieczeństwa demograficznego

Na tle całego kraju szczególnie wyróżnia się powiat kartuski, gdzie współczynnik dzietności wynosi około 1,65. To obecnie najwyższy wynik w Polsce, znacząco przewyższający średnią krajową.

Region Kaszub od lat uchodzi za obszar o silnych więziach rodzinnych, stosunkowo młodej strukturze wiekowej oraz dużym przywiązaniu do lokalnej tradycji. Te czynniki przekładają się na relatywnie wyższą liczbę urodzeń niż w większości innych części kraju.

Reklama

Jednak – jak podkreślają demografowie – nawet ten wynik nie zapewnia stabilności populacji. Przy poziomie 1,65 powiat kartuski nadal znajduje się poniżej progu zastępowalności pokoleń. W praktyce oznacza to, że liczba mieszkańców, bez uwzględniania migracji, w dłuższej perspektywie będzie się zmniejszać, choć wolniej niż w innych regionach kraju.

Polska mapa dzietności pełna kontrastów

Dane demograficzne pokazują wyraźne zróżnicowanie sytuacji w skali kraju. Relatywnie lepsze wskaźniki notowane są w części powiatów otaczających duże miasta oraz w niektórych regionach wiejskich. Z kolei najniższe wartości dotyczą przede wszystkim miast na prawach powiatu oraz obszarów peryferyjnych, gdzie od lat obserwuje się odpływ młodych mieszkańców.

Reklama

Szczególnie trudna sytuacja utrzymuje się w Sopocie, gdzie współczynnik dzietności wynosi zaledwie 0,47. Oznacza to, że statystycznie na dwie kobiety przypada mniej niż jedno dziecko. To najniższy wynik w kraju i jeden z najbardziej alarmujących sygnałów w skali całego systemu demograficznego.

Niskie wartości odnotowywane są także w części powiatów południowej i zachodniej Polski, m.in. w bieszczadzkim (0,72), zgorzeleckim (0,75) czy lwóweckim (0,76). Wspólnym mianownikiem tych obszarów są procesy depopulacyjne oraz migracja ludzi młodych do większych ośrodków.

Reklama

Kryzys, który wykracza poza statystykę

Spadek dzietności nie jest wyłącznie problemem demograficznym. W praktyce przekłada się on na coraz szybsze starzenie się społeczeństwa, zmniejszającą się liczbę osób w wieku produkcyjnym oraz rosnące obciążenie systemu emerytalnego.

Eksperci zwracają uwagę, że skutki obecnych trendów będą odczuwalne przez dziesięciolecia. Nawet w przypadku stabilizacji liczby urodzeń proces odbudowy struktury demograficznej jest długotrwały i wymaga wielu lat.

Konsekwencje dotyczą również rynku pracy oraz systemu ochrony zdrowia i opieki społecznej, które będą musiały funkcjonować przy coraz większej liczbie osób starszych i mniejszej liczbie pracujących.

Reklama

Kaszuby jako „relatywna wyspa” na demograficznej mapie kraju

Choć powiat kartuski pozostaje liderem krajowego zestawienia, nie oznacza to pełnej odporności na ogólnopolskie trendy. Wynik 1,65 – choć najwyższy w Polsce – nadal nie gwarantuje utrzymania liczby ludności bez wsparcia migracyjnego.

Jeszcze kilkanaście lat temu taki poziom dzietności byłby oceniany jako niewystarczający do zastępowalności pokoleń. Dziś, w realiach rekordowo niskiej dzietności w całym kraju, stanowi on jedynie relatywnie lepszy wynik na tle innych regionów.

Reklama

Ostateczny wniosek pozostaje jednak niezmienny: nawet najlepsze lokalne wskaźniki nie zmieniają ogólnokrajowego trendu spadkowego. Polska – w tym także powiat kartuski – mierzy się z procesem, który w długiej perspektywie oznacza kurczenie się społeczeństwa i głęboką zmianę jego struktury wiekowej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/06/2026 11:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości