W ciągu jednego dnia kartuska policja odnotowała aż cztery przypadki kradzieży, bądź też jej usiłowania. Łupem złodziei padły paliwo, cement i dowód rejestracyjny. Na oku poszukiwanych był też przewód elektryczny.
Do serii kradzieży doszło w poniedziałek na terenie powiatu kartuskiego. Jak można zauważyć, kryzys daje się we znaki wszystkim. Uwadze złodziei nie umkną choćby najmniejsze przedmioty.
Do pierwszej kradzieży doszło w Klukowej Hucie (gmina Stężyca). Tam ze zbiornika spycharki nieustalony dotąd sprawca skradł 100 litrów paliwa.
Kolejne zdarzenie miało miejsce w Borowie (gmina Kartuzy). Tu z kolei doszło do usiłowania kradzieży. Łupem złodzieja miało paść 86 metrów kabla ziemnej linii energetycznej. Sprawca z nieustalonych powodów porzucił jednak odcięty przewód elektryczny.
Interwencję musieli podjąć także sierakowiccy stróże prawa. Otrzymali bowiem zgłoszenie kradzieży cementu z nieogrodzonej działki budowlanej położonej w Migach. W sumie skradziono 1 400 kilogramów cementu. Winnego jeszcze nie ustalono.
Do nietypowej kradzieży doszło z kolei w Leszczynkach (gmina Sierakowice), gdzie nieznany sprawca włamał się do samochodu osobowego. Jego celem nie był jednak sam pojazd, a dowód rejestracyjny.
- Raczej nie było to usiłowanie kradzieży samochodu, gdyż nie było żadnych śladów, ani ingerencji w stacyjkę, czy zamek w drzwiach. Sprawca wybił tylną szybę w samochodzie i dokonał kradzieży dowodu rejestracyjnego - wyjaśnia Dawid Knop z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Najwazniejsze że Sawicka i Wądołowski nic nie ukradli i łapówek nie brali. :lol::lol::lol: