Reklama

Powiat. "O tę drogę nikt nie dba od lat"

- Podróżując przez Polskę chyba nikt nie znajdzie drogi w gorszym stanie - napisał nam jeden z Czytelników, wskazując na fatalną "formę" nawierzchni trasy z Kartuz do Brodnicy Górnej. Taki dojazd na Złotą Górę oraz do Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu to jego zdaniem kiepska zachęta dla odwiedzających nas turystów.

- Nie wiem komu ona podlega, ale jest niebezpieczna i nikt o nią nie dba od wielu lat - narzeka nasz Czytelnik.

Trasa, na którą wskazuje, to droga wojewódzka nr 228, a co za tym idzie, odpowiedzialność za jej utrzymanie spoczywa na barkach Zarządu Dróg Wojewódzkich. Faktem jest także, że jej stan pozostawia wiele do życzenia i to nie tylko na odcinku pomiędzy Kartuzami, a Brodnicą Górną, ale także dalej, w kierunku Bytowa.

- Pobocza są usypane ziemią miejscami 20 cm ponad asfalt, przez co woda deszczowa nie ma jak odpłynąć do rowów, które poza tym i tak są zarośnięte i nie spełniają swojej roli - wytyka nasz Czytelnik.

Jego zdaniem sytuacja ta w sposób szczególny wpływa negatywnie na wizerunek gminy Kartuzy, która na Złotej Górze wybudowała kosztem 6 mln zł Centrum Sportów Wodnych i Promocji Regionu, a więc obiekt pretendujący do miana jednej z głównych atrakcji regionu w sezonie letnim.

- Niestety można dotrzeć tam tylko samochodem terenowym. Znaki drogowe, które są wstawione na trasie informujące o dziurach to skuteczny odstraszacz dla turystów, którzy chcieliby odwiedzić to miejsce. Dziury i krzaki na poboczach uniemożliwiają nawet turystykę rowerową - dodaje.

Nasz Czytelnik wytacza także kolejny, mocny argument, a mianowicie bezpieczeństwo podróżujących.

- Po kolejnym wypadku, których nie brakuje na tej trasie, przeczytamy w lokalnych wiadomościach, iż kierowca nie dostosował prędkości do panujących warunków. Czy naprawdę w XXI wieku musimy jeździć w terenie niezabudowanym 45 km/h? - pyta retorycznie i zaraz potem kwituje swoją opinię następującym stwierdzeniem - Mówi się o tych terenach "Szwajcaria Kaszubska". Czy ta nazwa jest nadal aktualna? Jeździłem tą drogą 25 lat temu. Dzisiaj jest to praktycznie niemożliwe.

Oprac. Bartek Gruba
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kuba2354 - niezalogowany 2014-01-17 07:04:54

    Zdecydowanie, ta droga to porażka. Z racji tego, że to jedna z najładniejszych tras na Kaszubach powinna być wybudowana ścieżka rowerowa, chodnik, pobocza, nowy asfalt, powycinać krzaki w rowach. Ale nie tylko te drogi to porażka, dla mnie największa jest Pępowo - Żukowo . Dziura na dziurze dziurą poganiana, do tego wąsko i brak chodnika, a rowerzystów i pieszych tam nie brakuje. Droga z Kartuz do Przodkowa też nie jest wybitnie piękna. Między Grzybnem a Kobysewem to porażka roku ( w takim ładnym lasku ) to dziura na dziurze, pobocza nie ma, a ciężarówki jeżdzą. Mam wrażenie, że Szanowne Władze nie czytają kafo, bo chyba by depresji mogli dostać. Niech się w końcu wezmą za tą drogę!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dzikikangurek - niezalogowany 2014-01-17 00:02:37

    a gdzie dbają o drogi? weźmy chociaż taką Kaszteleńską w Somoninie dziura na dziurze gdyby wujt musiał codziennie dojeżdąć do pracy to już dawno by się za nią wziął ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasztanka15 - niezalogowany 2014-01-16 18:54:01

    Potwierdzam, Kartuzy - Klukowa Huta, Sierakowice - Lębork oraz Stężyca- Kościerzyna to jedna wielka masakra i o ile się nie mylę to wszystko drogi wojewódzkie ale zarządcy tych dróg są daleko stąd, nie jeżdżą po tych drogach i nie mają pojęcia jak codziennie muszą slalomem przejeżdżać ludzie pracujący w okolicy....a cierpią na tym tylko nasze autka i co za tym idzie - portfele!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości