Reklama

Pracownik prosektorium zwolniony

14/05/2009 19:14
Henryk P., pracujący w kartuskim szpitalu i zarazem w prywatnym zakładzie pogrzebowym, został kilka dni temu zwolniony z pracy w kartuskiej placówce zdrowia. Powodem był materiał TVN24, na którym przedstawiono jak wręcza on wizytówkę zakładu i informuje o możliwości skorzystania z usług swojej firmy.

O sprawie informowaliśmy już 5 maja br. Całe zamieszanie rozpoczęło się od wizyty w prosektorium pani, przedstawiającej się jako mieszkanka Warszawy. Prosiła ona o pomoc przy pochówku umierającej babci. Jak się okazało później, była to dziennikarka TVN-u, cała zaś sytuacja to prowokacja dziennikarska. Henryk P. wręczył kobiecie wizytówkę swojego zakładu i zaoferował swoją pomoc przy załatwieniu spraw związanych z pogrzebem. Wszystko to zostało nagrane ukrytą kamerą.

Zaskoczony sytuacją przedstawioną przez stację TVN24 był zarówno prezes Powiatowego Centrum Zdrowia Karol Góralski, jak i starosta Janina Kwiecień. Ta ostatnia zapowiedziała natychmiastowe zwolnienie pracownika szpitala w przypadku potwierdzenia się zarzutów.

Jak podaje "Gazeta Kartuska", w niedzielny wieczór, podczas emisji powtórkowej magazynu "Prosto z Polski", dodano informację o fakcie zwolnienia Henryka P.

Henryk P. odmówił prasie udzielenia informacji. Podobnie postąpił Karol Góralski, zasłaniając się ochroną prywatności pracownika. Nie znamy więc ani oficjalnej podstawy prawnej wypowiedzenia, ani też jego trybu i wysokości ewentualnej odprawy.

MP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rakus - niezalogowany 2009-05-15 00:28:05

    Ale co w tym zlego, ze gosc dal wizytowke? Babka prosila o pomoc, to jej tej pomocy udzielil. A Warszawa niech sie od Kartuz odp....!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mala kasia - niezalogowany 2009-05-14 19:47:23

    Oglądałam program TVN kilka razy i nie zauważyłam aby p.Góralski był zaskoczony tą informacja.Dziwne jest bardzo że dyrektor Kartuskiej służby zdrowia nie wie że jego pracownik jest właścicielem zakładu pogrzebowego na terenie szpitala.Jest to co najmniej dziwne.Jak zwykle wyleciał zwykły człowiek a dyrekcja dalej zostaje na stołku.Coś tu jest nie tak ale cóż to są Kartuzy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości