Reklama

Protestujący nie odpuszczają

13/11/2009 12:28
O proteście mieszkańców Żukowa przeciwko powstaniu zakładu produkcji betonu stało się już w mieście głośno. Przeciwnicy inwestycji po raz kolejny wyrazili swoje niezadowolenie. Tym razem spotkanie odbyło się z udziałem burmistrza gminy.

Wczoraj wieczorem na placu przed miejscowymi blokami mieszkalnymi mieszkańcy zorganizowali spotkanie, na którym podzielili się swoimi żalami i wątpliwościami związanymi z mającym powstać węzłem betoniarskim na terenie byłych zakładów drobiarskich. Padło mnóstwo pytań, które kierowano do burmistrza gminy Albina Bychowskiego.

– Protest, który prowadzimy w tej chwili dotyczy zmiany planu zagospodarowania przestrzennego gminy Żukowo – stwierdził Waldemar Kucza, jeden z protestujących. - Szczególnie zbulwersowała nas próba wybudowania węzła betoniarskiego. Gdyby ta inwestycja powstała, to z wyliczeń wynika, iż w ciągu dnia przerabiano by ponad 2 tysiące ton betonu. Ponadto dojazd do tego zakładu prowadzi przez centrum Żukowa.

Helena Wiercińska, mieszkanka jednego z bloków, stwierdziła, że samochody jadące ul. Armii Krajowej już w tej chwili powodują, że w ich mieszkaniach "dygoczą" szklanki na stole. Strach pomyśleć, co się będzie działo, gdy jeszcze zaczną tędy jeździć ciężkie samochody do zakładu betoniarskiego.

Burmistrz Albin Bychowski odpowiadając na zarzuty mieszkańców, stwierdził, że sprawa planowanej inwestycji nie jest przesądzona, ponieważ w tej chwili inwestor wystąpił o wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Złożył też raport oddziaływania na środowisko, którego domagał się sanepid. Uwagi do tego raportu można składać do końca listopada br.

- Co się tyczy raportu, to jest w nim m. in. taka „ciekawostka” – wtrącił Waldemar Kucza. - Odległość od tego miejsce, gdzie teraz stoimy do planowanej inwestycji w prostej linii to 300 metrów. W tym dokumencie jest jednak napisane, że odległość ta wynosi 1 km od zwartej zabudowy mieszkaniowej. Już takie sformułowanie pozwala mi stwierdzić, że taki raport jest… durny – wyraźnie zdenerwował się Kucza.

- Osobiście nie jestem zwolennikiem powstania zakładu betoniarskiego, ale nie zawsze moje zdanie jest ostateczne – oświadczył burmistrz. - Studium, które w tej chwili jest opracowywane, czy też przyszły plan zagospodarowania przestrzennego zatwierdzany jest przez radę gminy.

Burmistrz zachęcał mieszkańców do tego, by podtrzymywali swoje wątpliwości co do zasadności ulokowania węzła w tym właśnie miejscu. Będzie to na pewno pomocne w ostatecznym rozstrzygnięciu, czy tego typu zakład powstanie, czy też nie. Poinformował też zebranych, że przewidziana jest debata publiczna na ten temat.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tomlee28 - niezalogowany 2009-11-17 09:50:21

    nie obrażajcie prawdziwych szczebli w prostej drabinie, to skandal! :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2009-11-16 10:42:58

    Czy z tego tekstu wynika, że burmistrz chce wykorzystać tych ludzi i ich słuszne protesty do zagrywki z radą gminy? A podobno to władza każdego szczebla jest dla obywatela (?) :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości