Rutynowa wizyta w siedzibie Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach zakończyła się dla jednego z kierowców mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Wszystko dzięki spostrzegawczości dyżurnych, którzy zwrócili uwagę na niepokojący stan techniczny pojazdu.
Do zdarzenia doszło we wtorek, kiedy do komendy zgłosił się mężczyzna, wobec którego prowadzone były czynności służbowe. Konieczne było pobranie odcisków palców. Choć sama wizyta nie była niczym nadzwyczajnym, uwagę policjantów przykuł samochód, którym przyjechał interesant.
Funkcjonariusze zauważyli, że pojazd może stanowić realne zagrożenie w ruchu drogowym. Samochód miał m.in.:urwane lusterko, zbitą szybę, czy brak klamki w drzwiach. Takie uszkodzenia wzbudziły poważne wątpliwości co do jego sprawności i bezpieczeństwa użytkowania. Na miejsce skierowano policjanta z Wydziału Ruchu Drogowego, który przeprowadził szczegółową kontrolę techniczną pojazdu.
Przypuszczenia dyżurnych szybko się potwierdziły. Auto nie spełniało podstawowych wymogów dopuszczenia do ruchu. W efekcie funkcjonariusz zatrzymał dowód rejestracyjny pojazdu, a właściciel został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
Policja podkreśla, że takie działania mają na celu nie karanie dla samej kary, lecz eliminowanie z dróg pojazdów, które mogą stanowić zagrożenie dla kierowców, pasażerów i pieszych.
Funkcjonariusze przypominają, że stan techniczny samochodu to nie tylko kwestia wyglądu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa.
– Czasem wystarczy jedno spojrzenie, by zapobiec potencjalnemu wypadkowi – podkreślają policjanci.
Uszkodzone elementy, niesprawne światła czy pęknięte szyby mogą znacząco zwiększać ryzyko kolizji, zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze