Reklama

Krwiodawcy oburzeni: Będziemy musieli zrezygnować z oddawania krwi

Ważą się losy funkcjonowania Punktu Krwiodawstwa w Kartuzach. Do końca roku musi on bowiem opuścić zajmowany lokal przy kartuskim szpitalu, a większość kartuskich radnych nie wyraziła zgody na to, by Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku zakupiła budynek będący w posiadaniu gminy Kartuzy. Krwiodawcy są oburzeni decyzją rajców. Nie wyobrażają sobie, że po wielu latach bezinteresownego dzielenia się najcenniejszym lekiem, jakim jest krew, zostanie im zabrana taka możliwość.

Jak już pisaliśmy, do gminy Kartuzy zwróciło się Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku z wnioskiem o wskazanie nieruchomości, na której mógłby powstać punkt krwiodawstwa. Samorząd zaproponował zabytkowy budynek przy ulicy 3 Maja w Kartuzach. Propozycja ta spotkała się jednak ze sprzeciwem radnych komisji gospodarczej. Temat powrócił podczas  kwietniowej sesji. Radni nie podjęli jednak uchwały w tej sprawie. Zdania wśród rajców w tym zakresie były podzielone. Dziesięciu radnych zagłosowało "za", a dziesięciu było przeciwnych. W połowie maja ponownie podjęto temat podczas obrad kartuskich radnych. Ponownie większością głosów sprzeciwili się sprzedaży budynku na tak szczytny cel, jakim jest punkt krwiodawstwa.

Sprawa ta, a głównie decyzja kartuskich radnych, spotkała się z oburzeniem krwiodawców, zarówno tych, którzy dopiero zdecydowali się na ratowanie zdrowia i życia ludzkiego poprzez oddawanie krwi, jak i tych, którzy na swoim koncie mają po kilkadziesiąt litrów oddanego tego drogocennego płynu.

Reklama

"Będziemy musieli zrezygnować z oddawania krwi"

- W punkcie krwiodawstwa jestem po raz pierwszy, ale znajomi oddają krew od wielu lat. Jeśli nie będzie możliwości oddawania krwi w Kartuzach, to raczej zrezygnują, bo nie będą jeździć do Gdańska czy Kościerzyny. Decyzja radnych jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie rozumiem, czym się kierowali, bo na pewno nie dobrem mieszkańców, przez których zostali wybrani do rady. Wszystko wskazuje na to, że moja przygoda z oddawaniem krwi szybko się skończy. A szkoda, bo chciałem pomagać innym - podkreśla jeden z krwiodawców.

Reklama

- Pochodzę z Kartuz. Krew oddaję od ponad dziesięciu lat. Mam blisko do punktu krwiodawstwa, więc zawsze znajdę chwilę, by tu przyjść i oddać krew. Jeśli punkt zostanie zlikwidowany i będę musiał pojechać do Gdańska, to na pewno ograniczę oddawanie krwi, a możliwe czy z uwagi na odległość, nie zrezygnują w ogóle z oddawania krwi. Byłoby to smutne, bo przecież krew jest potrzebna. Dlatego nie rozumiem radnych. Oddajemy krew za darmo, poświęcamy swój wolny czas, chcemy się dzielić z nią z innymi, a przez jedną, niezrozumiałą zresztą decyzję radnych, odbiera nam się taką możliwość - dodaje krwiodawca z ponad dziesięcioletnim stażem.

- Mam na swoim koncie ponad 60 litrów oddanej krwi. Ze względu na wiek w dowodzie, nie mogę już dzielić się tym cennym lekiem. Czyniłem to jednak całe swoje dorosłe życie i tym bardziej serce ściska, jak słyszę, że przez decyzję kilku osób, odbiera się szanse na ratowanie zdrowia i życia zarówno biorcom, jak i dawcom. Mam nadzieję, że decydenci przemyślą swoją decyzję, bo nie wyobrażam sobie, aby w Kartuzach nie funkcjonował punkt krwiodawstwa. Punkt krwiodawstwa jest chlubą miasta - akcentuje wieloletni dawca krwi i działacz PCK.

Reklama

5.000 donacji rocznie, ponad 2.500 krwiodawców

Punkt Krwiodawstwa w Kartuzach od lat plasuje się w czołówce w województwie pomorskim pod względem ilości oddanej krwi. Rocznie punkt pozyskuje około 5.000 donacji tego najcenniejszego leku, jakim jest krew, a kartuska baza liczy około 2.500 dawców. W punkcie pobiera się nie tylko krew, ale także osocze, osocze od ozdrowieńców, jak również odbywa się tu rejestracja dawców szpiku.

"Czy radni myślą, że krew można kupić w aptece?"

Decyzja radnych jest też niezrozumiała i nie do przyjęcia dla pracowników punktu. Większość z nich krwiodawstwu poświęciła całe swoje zawodowe życie.

Reklama

- Nie rozumiemy decyzji radnych. Czy naprawdę nie zdają sobie sprawy, że krew ratuje życie, a nie można jej wyprodukować? Czy myślą, że jeśli będą ją potrzebowali, to pójdą do apteki i sobie ją kupią? Co zrobią, jeśli oni, albo ktoś z najbliższych zachoruje i jedynym ratunkiem będzie krew? Co jeśli tej krwi zabraknie? Krwiodawcy chcą się nią dzielić i robią to bezinteresownie, z potrzeby serca, a zamiast podziękować im za ten cenny dar, pozbawia się ich możliwości pomagania. Dla mnie jest to niezrozumiałe. Nie do przyjęcia. Przecież radni są dla nas, mieszkańców. A okazuje się, że nie myślą o mieszkańcach. Mam jednak nadzieję, że radni przemyślą swoją decyzję - podkreśla jedna z pracownic Punktu Krwiodawstwa w Kartuzach.

- Może radni, którzy nie zgadzają się na sprzedaż budynku na utworzenie punktu krwiodawstwa podpiszą oświadczenie, że w razie choroby, rezygnują z przyjęcia krwi. Nie wyobrażam sobie, że kartuski punkt krwiodawstwa zniknie. Zżyliśmy się z krwiodawcami. Wielu przychodzi tu od lat, opowiada o swoim życiu. Znamy ich dzieci, a nawet wnuki. Pomagamy im, jeśli potrzebują pomocy medycznej. Jeśli chory potrzebuje krwi, ściągamy ją z innych punktów tak, aby mógł przejść zabieg. Krwiodawcy pomagają osobom bezimiennie, my staramy się w miarę możliwości pomagać im - wtóruje jej koleżanka z kartuskiego punktu krwiodawstwa.

Reklama

Petycja w obronie Punktu Krwiodawstwa w Kartuzach

Kilka dni temu powstała petycja w sprawie utrzymania Punktu Krwiodawstwa w Kartuzach. Od 26 maja podpisało się pod nią ponad 200 osób, a będzie na pewno więcej, bo krwiodawcy jednomyślnie podkreślają, że w Stolicy Kaszub musi znaleźć się miejsce dla punktu krwiodawstwa. Nie można bowiem nie tylko odbierać pacjentom szansy na zdrowie i życie, ale też podcinać skrzydeł tym, którzy bezinteresownie chcą dzielić się cząstką siebie i rozdawać nadzieję ukrytą w kroplach krwi, ratować i pomagać drugiemu człowiekowi.

Reklama

W Kościerzynie rozumieją ideę krwiodawstwa

Punkt Krwiodawstwa w Kościerzynie także musi opuścić swoją dotychczasową siedzibę. W tym przypadku Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku nie miało najmniejszych problemów ze znalezieniem nieruchomości pod nowe lokum.

- Radni jednogłośnie przychyli się do propozycji burmistrza Michała Majewskiego odnośnie sprzedaży działki miejskiej pod przyszły punkt krwiodawstwa. Jednomyślnie zgodzili się również na zastosowanie 45 proc. bonifikaty na sprzedaż gruntu. Radni nie wyobrażają sobie bowiem, a w Kościerzynie nie funkcjonował punkt krwiodawstwa. Ta inicjatywa jest nadrzędną potrzebą naszych mieszkańców, co zarówno burmistrz, jak i radni rozumieją - przyznaje Tomasz Nadolny, zastępca burmistrza Kościerzyny.

Reklama

Do sprawy wrócimy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Anula - niezalogowany 2021-06-01 14:17:56

    Proponuję, żeby któryś z radnych użyczył parteru swojego domu na punkt krwiodawstwa. Albo niech przeciwni radni składają się co miesiąc na potrzeby najmu lokalu pod ten punkt.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2021-06-01 14:31:18

    Szanowni Państwo. Bardzo proszę o przychylenie się do prośby RCKiK w przedmiocie sprzedaży tej nieruchomości. Będzie to dobry, dynamiczny i wypłacalny zarządca, który przy realizacji istotnych celów społecznych znakomicie zintegruje lokalne środowisko krwiodawców. W tym budynku mogłoby się znaleźć także miejsce dla Zarządu Rejonowego PCK w Kartuzach, którego działalność została zawieszona właśnie z powodu braku pomieszczenia na dokumenty i sprzęt. Powiat Kartuski i Gmina Kartuzy od września 2018r. nie zaproponowały tej organizacji żadnego pomieszczenia w jakiejkolwiek z placówek samorządowych. Wszystkie sprawy urzędowe związane z honorowym krwiodawstwem i innymi aspektami działalności Polskiego Czerwonego Krzyża już od ponad 2,5 roku można załatwić tylko w Pomorskim Oddziale Okręgowym PCK w Gdańsku. Jest to bardzo uciążliwe dla funkcyjnych z klubów HDK, szeregowych krwiodawców i innych społeczników, zaangażowanych w inicjatywy charytatywne podlegające pod PCK lub z nim współpracujące. Pozdrawiam serdecznie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Drajwer - niezalogowany 2021-06-01 14:35:31

    No i kogo to ? Co wam aż tak zależy ? Dostajecie kasę za to oddawanie czy co ? Coś tu śmierdzi.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości