Reklama

Róbta co chceta (za swoje). Krzeszna - Liczą na siebie

21/06/2006 15:22
Letnicy z Krzesznej uparli się, że ożywią "swoją" wioskę. Własnymi siłami budują obiekty dla wszystkich mieszkańców. Mają jednak żal, że w ich wysiłakch nie chce uczestniczyć gmina.

W Stowarzyszeniu "Rodzina" w Krzesznej działa prawie trzydzieści osób. To sporo jak na tak małą wioskę. Ludzie, którzy w okolicy mają swoje domki, trzy lata temu postanowili, że chcą coś zrobić i zaczęli budować - boisko, świetlicę, plażę. Po krótkim czasie okazało się, że zamiast atrakcyjnego projektu, wymyślili sobie problem. Gminny samorząd w Stężycy nie chce dołożyć im żadnych pieniędzy.

- Złożyliśmy wniosek o przyznanie środków na remont części budynku PKP w Krzesznej, gdzie miała być świetlica - mówi Andrzej Trepkowski ze stowarzyszenia. - Wójt stwierdził, że nie posiada żadnych wolnych środków, gmina ma swoje projekty, które zostały zaplanowane wcześniej i dla innych miejscowości. A Kszeszna i Wieżyca na końcu.

Czesław Witkowski, szef UG w Stężycy przekonuje, że nie on decyduje o przyznaniu takich funduszy. Stowarzyszenie musi przystąpić do konkursu i złożyć wnioski do komisji budżetowej, która dokonuje podziału pieniędzy.

Stowarzyszenie Rodzina złożyło trzy takie pisma i otrzymalo dotację na... ścieżkę zdrowia. Wójt sugeruje, że członkowie stowarzyszenia nie potrafią się dogadać z miejscowymi.
- Stowarzyszenie wyszło z propozycją i inicjatywą utworzenia Świetlicy socjoterapeutycznej . Chcieli w budynku po PKP zrobić świetlicę socjoterapeutyczną, bo delikatnie mówiąc, pomogłaby ona w rozwiązywaniu różnych problemów m.in. związanych z alkoholem - wyjaśnia Witkowski. - Usłyszeli od reszty stanowcze nie, więc wypisali się z "Rodziny".

Obecni członkowie stowarzyszenia twierdzą jednak, że dobrej woli brakuje raczej po stronie gminy. Że sami zrobili już tak wiele i ich działania powinny zostać docenione bez dodatkowych zabiegów.
- Pięć lat temu wybudowaliśmy plażę nad jeziorem Patulskim - wyliczają. - Później zorganizowaliśmy Wielki Piknik Europejski pod hasłem: "Wspólna Europa Szansą Dla Kaszub" i próbne referendum, pięć festynów sportowo - ekologicznych, ferie zimowe pt. "Wesoła Zima" , pikniki rodzinno - integracyjne.
Dzięki naszemu zaangażowaniu utwardzono 450 m drogi w miejscowości Krzeszna.

Działacze "Rodziny" uważają, że ich wysiłki promują walory turystyczne, ekologiczne i rekreacyjne regionu. Twierdzą, że cieszą się ogromną popularnością wśród miejscowej społeczności, turystów i wczasowiczów. Dlatego tak ważnym punktem w działaniu Stowarzyszenia było otworzenie świetlicy, która miałaby być miejscem spotkań, organizowania imprez, klubem dyskusji. Miałaby też służyć jako Punkt Informacyjno - Turystyczny, gdzie można by było uzyskać informację i dane dotyczące regionu a także kupić foldery, pocztówki, itp. W czasie gdy członkowie stowarzyszenia zaadoptowali stary budynek byłego dworca PKP, by właśnie w nim stworzyć warunki świetlicowe, liczyli na pomoc ze strony władz lokalnych i mieszkańców Krzesznej. Niestety spotkali się z negatywnym podejściem władz.

- Na jednej z sesji 2005 roku wójt stwierdził, że solą tej ziemi są stali mieszkańcy - mówi Ryszard Halager wiceprezes stowarzyszenia. - Że nie można pozwolić na ograniczenie swobody działania mieszkańców stałych. Według tutejszedgo włodarza właściciele domków letniskowych muszą się dostosować do miejscowych środowisk. Czy turyści nie powinni być traktowani inaczej, przecież to dzięki nim często gminy się rozwijają i to dla nich właśnie powinniśmy przygotowywać miejsca wypoczynku. Stowarzyszenie robi wszystko by ich miejscowość była czysta zadbana i rozwijała się w kierunku turystyki. To chyba dobrze?

Świetlica w Krzesznej została niedawno oddana do użytku.

Izabela Kot
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dj_boodzik - niezalogowany 2006-06-22 10:16:34

    Nic dodać nic ująć. Jedyne co można zmienić w tej wypowiedzi to położenie większego nacisku na drugą część wypowiedzi... nie pamięram aby jakakolwiek z wymienionych w temacie artykułu zrealizowana rzecz nie była ściśle związana z interesem pewnych osób. Tak to już jest w tej naszej Polsce, że ludziom mydli się oczy, a prawda w cale nie jest taka "różowa"...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2006-06-21 19:58:10

    Tak oto rysuje sie pewien obraz rzeczywistości......... z jednej strony chwalebna inicjatywa lokalna, z drugiej interesiki podpinane pod inicjatywę.... ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dj_boodzik - niezalogowany 2006-06-21 17:39:31

    Wiem, ale nie powiem bo nie jestem ulepiony z tej samej gliny co pan Andrzej T. z pewniego zajazdu z Krzesznej. I gwarantuję, że to co myslę na temat "działacza" (patrz foto przy artykule), jest bardzo zbierzne z opiniami zarówno rdzennych mieszkańców tej i okolicznych wiosek, jak również właścicielami letnisk w tej okolicy. Komu to bardzo chciał zaszkodzić składając donosy tu i tam, za to ,że nie dał się po raz kolejny oszukać przy dzierżawie gruntu pod "festyny rodzinne". Itd itp ... Popieram jak najbardziej działania Stowarzyszenia, ale niech intencje "działacza" będą kierowane dla dobra ogółu, a nie jednostki i niech rozliczenia finansowe będą jasne a nie "niejasne" I nich "działacz" uważa na słowa jakie czasem wypowiada, bo za groźby można czasem "beknąć". Coś jeszcze Panie Stefanie na temat Stowarzyszenia i "działacza" mam dopowiedzieć... wolę nie, bo jeszcze "ktoś" za dużo wypije i będzie mi groził!, a wtedy ja będę się denerwował i zmarszczek dostane :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości