Chcący przejechać przez Rutki od strony Borkowa kierowcy musieli przeżyć niemałe zaskoczenie na widok zamkniętej drogi. Mimo iż wcześniej informowano o tym fakcie, zdaniem mieszkańców nie tylko zmieniła się data zamknięcia drogi, jak również brakuje jakiegokolwiek oznakowania od strony drogi wojewódzkiej nr 211. - To jakiś koszmar. Nie ma żadnej informacji. Żadnego oznakowania. Kierowcy skręcają na Rutki, a potem okazuje się, że przejazdu nie ma - grzmi jeden z kierowców.
O planowanym zamknięciu drogi w Rutkach z uwagi na remont przejazdu kolejowego mówiło się już od kilku dni. Początkowo zamknięcie drogi miało nastąpić od 3 listopada, o czym informował między innymi Urząd Gminy w Żukowie.
- Informujemy, że w dniach 03.11 - 10.11.2022 r. przejazd kolejowo-drogowy w ciągu drogi wojewódzkiej nr 211 skrzyżowanie ul. Kartuskiej z ul. Kolejową będzie zamknięty. Objazdy poprowadzono ulicą Kartuską (DW211) oraz ulicą Kolejową (DK20) - możemy przeczytać w komunikacie.
Jak przyznają jednak mieszkańcy, minął dzień 3 listopada, kolejny dzień i kolejny dzień, a prace nie ruszały, więc droga wciąż była przejezdna. W końcu komunikat zaktualizowano. Zgodnie z nową informacją zamknięcie drogi miało nastąpić 7 listopada.
- Dziś mamy 8 listopada. Jadąc od drogi krajowej nr 20 kierowców o zamknięciu drogi informują liczne znaki. Od strony drogi wojewódzkiej nr 211, oznakowania brak. Po południu doszło do wypadku w Żukowie. Kierowcy nie chcąc czekać w korku, chcieli przejechać objazdem przez Rutki. Jakież było ich zdziwienie, że droga jest zamknięta. Musieli wracać, a korek robił się coraz większy. To jakiś koszmar, aby nie było żadnej informacji i żadnego oznakowania od strony Borkowa - grzmi nasz Czytelnik.
Też chcieliśmy skrócić sobie drogę przez Rutki i zaskoczył was brak przejazdu?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze