Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo mam tylko nadzieję, że chociaż portal ,,Kartuzy info "nie dopuści do tego aby starostwo wraz z władzami szpitala zamietli sprawę pod dywan. Zachowanie lekarzy takich jak przedstawiono to w telewizji powinno się piętnować na każdym kroku.
Musze przyznac, że "odkrycie" pani rzecznik jest wręcz rewolucyjne !!!!!!!!!!! Nigdy bym na to nie wpadł, za co te darmozjady takie jak taki rzecznik biora kasę ? Za przynalezność partyjną ? Rzecznik praw pacjenta, rzecznik praw dziecka, rzecznik konsumenta a tak naprawdę to wszystkie te instytucje są goofno warte ;)
@psgoldhand: Trochę czytania ze zrozumieniem by się przydało, nie wiem ile masz lat, ale kończąc gimnazjum powinno się tą umiejętność już posiadać. Rzecznik odnosi się do zebranych na chwilę obecną informacji dotyczących minionego zdarzenia i wg jej zdania, nie wiemy czy prywatnego czy służbowego, Kacper nie powinien być "wypuszczony" do domu, ale pozostać na obserwacji w szpitalu. Tak się niestety nie stało i wszyscy wiemy jak to się skończyło. Oczywiście NFZ ani sam szpital, czy nawet starostwo nie widzi żadnych, ale to żadnych nieprawidłowości, nikt nic sobie z tego grona nie ma do zarzucenia, wszystko odbyło się zgodnie z procedurami, a to że dziecko nie żyje, to jest najmniej istotny dla nich problem- bo to nie ich problem. Odpowiedzialni ludzie za nasze leczenie, nie widzą problemu, umiera człowiek, a oni się głupkowato tłumacza i arogancko odnoszą do ludzi. Wg kartuskich procedur w kartuskim szpitalu nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za leczenie, każdy który udaje sie tam po pomoc, robi to na własne ryzyko, najważniejsze, że procedury są w porządku, nawet jeśli wg nich umieraja ludzie, bo procedura to zapewne przewiduje, procedura jest najważniejsza, a nie jakieś tam ratowanie ludzkiego zycia, bo to takie niezgodne z procedurami.
Absurdalne sformułowanie, że ,,dziecko powinno pozostać na obserwacji w szpitalu"! Tak jakby on żył i miał się poczuć lepiej! Chyba ciało dziecka ma być pozostawione do sekcji, która coś wyjaśni, nie?
Brawo mam tylko nadzieję, że chociaż portal ,,Kartuzy info "nie dopuści do tego aby starostwo wraz z władzami szpitala zamietli sprawę pod dywan. Zachowanie lekarzy takich jak przedstawiono to w telewizji powinno się piętnować na każdym kroku.
Musze przyznac, że "odkrycie" pani rzecznik jest wręcz rewolucyjne !!!!!!!!!!! Nigdy bym na to nie wpadł, za co te darmozjady takie jak taki rzecznik biora kasę ? Za przynalezność partyjną ? Rzecznik praw pacjenta, rzecznik praw dziecka, rzecznik konsumenta a tak naprawdę to wszystkie te instytucje są goofno warte ;)
@psgoldhand: Trochę czytania ze zrozumieniem by się przydało, nie wiem ile masz lat, ale kończąc gimnazjum powinno się tą umiejętność już posiadać. Rzecznik odnosi się do zebranych na chwilę obecną informacji dotyczących minionego zdarzenia i wg jej zdania, nie wiemy czy prywatnego czy służbowego, Kacper nie powinien być "wypuszczony" do domu, ale pozostać na obserwacji w szpitalu. Tak się niestety nie stało i wszyscy wiemy jak to się skończyło. Oczywiście NFZ ani sam szpital, czy nawet starostwo nie widzi żadnych, ale to żadnych nieprawidłowości, nikt nic sobie z tego grona nie ma do zarzucenia, wszystko odbyło się zgodnie z procedurami, a to że dziecko nie żyje, to jest najmniej istotny dla nich problem- bo to nie ich problem. Odpowiedzialni ludzie za nasze leczenie, nie widzą problemu, umiera człowiek, a oni się głupkowato tłumacza i arogancko odnoszą do ludzi. Wg kartuskich procedur w kartuskim szpitalu nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za leczenie, każdy który udaje sie tam po pomoc, robi to na własne ryzyko, najważniejsze, że procedury są w porządku, nawet jeśli wg nich umieraja ludzie, bo procedura to zapewne przewiduje, procedura jest najważniejsza, a nie jakieś tam ratowanie ludzkiego zycia, bo to takie niezgodne z procedurami.