Reklama

Są decyzje śledczych ws. zawiadomień sekretarza i wójta gminy Somonino

Ani Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa, która rozpatrywała zawiadomienie wójta gminy Somonino, ani Prokuratura Rejonowa w Wejherowie zajmująca się sprawą z zawiadomienia byłego sekretarza nie dopatrzyła się przestępstwa w działaniach Jerzego Kowalewskiego i Mariana Kryszewskiego. Obie prokuratury odmówiły wszczęcia postępowania w tych sprawach.

Ze względu na to, że Prokuratura Rejonowa w Kartuzach wyłączyła się z rozpatrywania spraw, zawiadomienia trafiły do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie oraz Gdańsk-Oliwa. Śledczy tej pierwszej jednostki zajęli się sprawą z zawiadomienia byłego już sekretarza Jerzego Kowalewskiego, który powiadomił organy ścigania o poświadczeniu nieprawdy przez wójta Mariana Kryszewskiego.

- Prokurator rozpatrujący zawiadomienie nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego. Postanowieniem z dnia 20 czerwca odmówił wszczęcia postępowania w tej sprawie. Do tej pory nikt nie złożył zażalenia na to postanowienie - informuje Lidia Jeske, Prokurator Rejonowy w Wejherowie.

Śledczy także nie dopatrzyli się przestępstwa w działaniach byłego sekretarza Jerzego Kowalewskiego. W tym przypadku wójt złożył zażalenie na postanowienie prokuratura.

- Prokurator odmówił wszczęcia dochodzenia z uwagi na brak znamion czynu zabronionego. Na to postanowienie zostało złożone zażalenie, które czeka na rozpoznanie przez Sąd Rejonowy w Kartuzach - informuje Maciej Chełstowski, Prokurator Rejonowy Gdańsk-Oliwa.

Przypomnijmy, że prowadzone postępowania przez śledczych, to efekt złożonego pod koniec marca przez sekretarza gminy Somonino zawiadomienia o poświadczeniu nieprawdy w dokumentach urzędowych przez wójta Mariana Kryszewskiego. Miał on bowiem zatrudnić pracownika na nieistniejące stanowisko, a potem antydatować dokumenty, aby zalegalizować jego zatrudnienie.

O sprawie złożenia przez sekretarza zawiadomienia do prokuratury poinformował podczas sesji przewodniczący Rady Gminy Somonino. Wójt nie skomentował sprawy. Tuż po zakończeniu sesji, wstał i bez słowa opuścił salę.

Wójt postanowił jednak zakończyć stosunek pracy z sekretarzem urzędu, wręczając mu wypowiedzenie o pracę w trybie dyscyplinarnym. Jako powód podał ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych "polegających na sprzecznej z prawem próbie wymuszenia w dniach 23-27 marca decyzji o zwolnieniu kierownika referatu organizacyjnego poprzez szantaż i grożenie wszczęciem postępowania karnego (groźba bezprawna), a wobec niezrealizowania oczekiwań, na spełnieniu tej groźby oraz upublicznieniu tego faktu przed jego wyjaśnieniem przez prokuraturę". W tej sprawie złożył też zawiadomienie do prokuratury.

Do sprawy wrócimy.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Standard - niezalogowany 2017-07-21 23:55:43

    Nie chce mi się na nich patrzeć , kim oni są ? jeden wodogłowie i 2 uczony to samo , nic nowego

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    qwerty - niezalogowany 2017-07-20 13:14:28

    czyli trafił swój na swojego ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości