We wtorek policjanci z Komisariatu Policji w Sierakowicach prowadzili pościg za 12-latkiem, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Chłopiec za swoje przewinienia odpowie przed sądem dla nieletnich.
Do zdarzenia doszło we wtorek przed godziną 16:00 w Sierakowicach.
- Policjanci z tamtejszego komisariatu podczas patrolu rejonu służbowego zwrócili uwagę na chłopaka poruszającego się quadem. Mimo że chłopiec miał założony kask, jego postura wskazywała na to, że jest zbyt młody, by mieć uprawnienia do kierowania pojazdem, w związku z czym policjanci wydali mu polecenie do zatrzymania pojazdu, za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Gdy nastolatek zauważył jadący za nim radiowóz, przyspieszył i zaczął uciekać. Po krótkim pościgu chłopiec zatrzymał się. Podczas interwencji nastolatek tłumaczył, że uciekał, bo nie ma wymaganych uprawnień, a pojazd zabrał tacie, którego w tym czasie nie było w domu. Chłopiec został przekazany rodzicom, a czterokołowiec trafił na policyjny parking. Za swoje przewinienia 12-latek odpowie teraz przed sądem dla nieletnich - informuje mł.asp. Aleksandra Philipp, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Reklama
Policjanci apelują o rozsądek.
- Brak doświadczenia, umiejętności oceny ryzyka sprawia, że prowadzenie pojazdu w tak młodym wieku staje się zagrożeniem zarówno dla kierującego, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Przypominamy również, że odpowiedzialność prawną za tego typu przewinienia ponosi również właściciel pojazdu, który dopuszcza osobę, która nie ma wymaganych uprawnień do prowadzenia pojazdu - podsumowuje mł.asp. Aleksandra Philipp.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale pięknie uciekał ale na kałuzy zgasl
On nie uciekał tylko patrolu nie zauważył
Brak wyobraźni..takie wychowanie
Widać że miał doświadczenie z takimi sprzętami ale mógł po tej 18 wyjechać by nie trafił by wtedy na niebieskich
Młodzież "quadowa"- to oni jeszcze niedawno odśnieżali chodniki i posesje innych- swoim sprzętem, to oni wyciągali z zasp pojazdy- swoimi quadami, to oni podwożą staruszkom ciężkie zakupy do ich domów. Jasne, uprawnienia muszą być, ale żaden z nich nie sieje demoralizacji społecznej, wręcz przeciwnie. Normalna, zdrowa pasja nastolatków.
Ale pięknie uciekał ale na kałuzy zgasl
On nie uciekał tylko patrolu nie zauważył
Brak wyobraźni..takie wychowanie