Sierakowiccy funkcjonariusze policji zatrzymali dwóch mężczyzn z powiatu bytowskiego, którzy zajmowali się fałszowaniem i rozprowadzaniem podrobionych pieniędzy. Ojciec i syn zostali złapani na gorącym uczynku na targowisku w Sierakowicach.
Jeden z handlarzy na targowisku w Sierakowicach w sobotnie przedpołudnie zgłosił policji, że jego klient prawdopodobnie dysponuje fałszywymi banknotami. Stwierdził, że banknot, którym klient próbował zapłacić za towar, był fałszywy, dlatego odmówił wydania mu zakupów.
Policjanci z Komisariatu Policji w Sierakowicach natychmiast udali się na miejsce. W okolicach targu udało im się zatrzymać samochód, a w nim dwóch podejrzanych.
W ich samochodzie policja znalazła fałszywe pieniądze, a dokładniej sześć banknotów o nominale stu złotych. Okazało się, że rzeczywiście jeden z mężczyzn, 49-letni mieszkaniec powiatu bytowskiego próbował zapłacić podrobionymi pieniędzmi za towar na targu.
- 49-latek podróżował wraz z 25-letnim synem. Okazało się, że podrabianiem pieniędzy zajmował się właśnie jego syn. Mężczyźni przyjechali z powiatu bytowskiego na targ do Sierakowic, gdzie 49-latek miał spróbować zrobić za nie zakupy - informuje Jarosława Krefta, oficer prasowy kartuskiej policji.
Ojciec z synem trafili do policyjnego aresztu. Niebawem obaj usłyszą zarzuty. Za wprowadzanie do obrotu fałszywych pieniędzy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast za ich podrabianie nawet 25 lat.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
To się dopiero nazywa "rodzinny interes" :lol: