Reklama

Sitno. "Droga jest dziurawa i zalana - prośby do urzędu nie skutkują"

Dziura na dziurze - tak mieszkańcy opisują stan drogi w Sitnie w kierunku Borowa. Jak dodają, żadne prośby mieszkańców do urzędników o remont trasy, nie skutkują. Burmistrz podkreśla z kolei, że nie jest głuchy na apele lokalnej społeczności, jednak ta musi póki co uzbroić w cierpliwość.

Z prośbą o interwencję zwrócili się do nas mieszkańcy Sitna, dla których przejazd lokalną drogą jest udręką.

- Droga jest bardzo dziurawa, a w jednym miejscu wylewa rów, gdyż jest zatkany od jesieni. Jest to odcinek około 1 km. Tą drogą jeżdżą wszyscy mieszkańcy, autobusy szkolne i busy przewożące inwalidów. Nadmieniam, że jest to jedyna droga gminna w gminie Kartuzy, która nie jest utwardzona. Żadne prośby mieszkańców do urzędników nie skutkują - podkreślają mieszkańcy.

Gospodarz gminy Kartuzy podnosi, że głuchy na apele lokalnej społeczności nie jest i droga będzie remontowana, ale kierowcy jeszcze muszą uzbroić się w cierpliwość.

- Naprawa niektórych elementów dróg nie może nastąpić w tej chwili, bo jest to wyrzucanie publicznych pieniędzy w błoto. Nawierzchnia musi obeschnąć. Muszą zmienić się warunki. Jeszcze przez jakiś okres czasu kierowcy muszą pojeździć tą trasą. Na pewno przyjmujemy tę drogę do realizacji. W ubiegłym roku w Sitnie wykonaliśmy kolejny odcinek drogi asfaltowej i będziemy to kontynuowali - podkreśla burmistrz Mieczysław Gołuński.

- Problem zalewania drogi jest mi znany. Pracownicy urzędu byli na miejscu, kiedy woda zaczęła przelewać się przez drogę. Dzieje się tak dlatego, że rowy są zarośnięte. Monitujemy sprawę, aby zostały one oczyszczone. Niestety jednak to właściciel tego ternu musi wykazać się dobrą wolą i oczyścić rów - dodaje.

Jednak nie tylko opłakany stan drogi jest dla mieszkańców problemem. Już od dekady walczą o ustawienie barierek przy niebezpiecznych przepustach pod drogami.

- Od dosłownie 10 lat apelowaliśmy na zebraniach wiejskich do burmistrza oto by były zamontowane barierki zabezpieczające przy tych przepustach. Oczywiście bez żadnego odzewu ze strony urzędu - podnoszą nasi Czytelnicy.

- Ta sprawa nie jest mi znana. Niedługo odbędzie się spotkanie sołeckie w miejscowości Sitno. Na pewno poruszymy ten temat. Wcześniej wyślę też tam pracowników, by zapoznali się z sytuacją - obiecuje gospodarz gminy Kartuzy.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości