Reklama

Skrzeszewo. "Ta droga to koszmar"

20/08/2010 13:15
Wraca temat gminnej drogi gruntowej prowadzącej ze Skrzeszewa do Krowich Łąk. W marcu mieszkańcy tej miejscowości skarżyli się, że po roztopach jej stan jest tak zły, że toną tam nawet ciągniki. Wówczas też władze gminy Żukowo obiecały im remont i kolejny odcinek asfaltu. Jak dotąd, poza prowizorycznym utwardzeniem, ich zdaniem nie zrobiono jednak nic.

- Jesteśmy traktowani jak powietrze. Zwracamy się z tym problemem i do pani sołtys i do burmistrza, wszystko na próżno. Wielkimi krokami zbliża się jesień i obawiamy się, że sytuacja się powtórzy. Już teraz wystarczy, że trochę popada i zaczyna się koszmar. W błocie toną samochody, więc jak niby mają do szkoły chodzić tędy nasze dzieci? - pytają rozgoryczeni mieszkańcy.

Jak mówią problem ciągnie się już od kilku lat, a oni zbywani są cały czas kolejnymi obietnicami. Jakiś czas temu od drogi głównej wylano kilkusetmetrowy odcinek asfaltu, ale kończy się on niemal dokładnie przy domy przewodniczącego żukowskiej rady miejskiej. Od tamtej pory magistrat milczy. Co z ludźmi mieszkającymi dalej?

- Jej stan jest wręcz katastrofalny. Co prawda niedawno wykonano tam „na szybkiego” jakieś prace, w niektórych miejscach posypano tłuczeń i coś po nim przejechało, ale to wszystko. Kilka dni później spadł deszcz i wszystko wróciło do normy – skarżą się nasi rozmówcy.

Powodów do obaw jest jednak jeszcze więcej. Lada dzień zacznie się rok szkolny i mieszkające tam dzieci będą musiały chodzić tędy na zajęcia. Autobus nawet tam nie wjeżdża i zatrzymuje się przy drodze głównej, od której dzieli ich około 2,5 km.

- Gdy jest ładnie i sucho muszą wyjść z domu przed 7. A gdy spadnie deszcz lub śnieg i cała droga będzie w błocie? Boję się nawet o tym myśleć – dodaje jedna z zamieszkujących tam matek.

Fatalny stan drogi dodatkowo pogarsza systematycznie przejeżdżający tędy ciężki sprzęt należący do nadleśnictwa oraz jednej z firm. Jakby tego było mało, rajdy urządzają sobie w tym miejscu także właściciele quadów i crossów. Po ubiegłorocznych roztopach, gdy sytuacja była wręcz dramatyczna, władze samorządowe obiecały zająć się sprawą i choć w pewnym stopniu poprawić stan drogi. Od tamtej pory minęło pięć miesięcy, lato dobiega końca, a mieszkańcy wciąż czekają.

Przewodniczący rady miejskiej uspokaja jednak i apeluje o cierpliwość.

- Mówiłem, że są w budżecie środki na dalsze prace i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Rozstrzygnięty został już nawet przetarg na realizację tego zadania. Czekamy w tej chwili na jego uprawomocnienie. Potem będzie można przystąpić do robót – twierdzi Wojciech Kankowski.

Jeszcze przed nadejściem zimy mieszkańcy mogą spodziewać się więc kolejnych 300 metrów dywanika asfaltowego. Na całą drogę nie starczy jednak pieniędzy, w związku z czym właściciele działek położonych nieco dalej muszą niestety uzbroić się w ...wysokie kalosze i spore zapasy melisy.

- Rozumiem tych ludzi i proszę mi wierzyć, że sam także chciałbym aby ta droga została dokończona jak najszybciej. Mieszkam tu i żywo interesuję się tym tematem, ale w gminie mamy ponad 400 km dróg i o każdą z nich musimy zadbać. Nie jest też tak, że w Skrzeszewie nic nie zostało zrobione. W ostatnim czasie wysypano na tym odcinku bodaj cztery ciężarówki tłucznia, regulowano kwestie własnościowe i geodezyjne, a teraz dojdzie jeszcze wspomniany już kolejny odcinek asfaltu. Wszystko wymaga jednak czasu – podsumowuje przewodniczący Kankowski.

Wyjaśnienia te nie zadowalają jednak mieszkańców trasy Skrzeszewo-Krowie Łąki.
- W innych, sąsiednich gminach jakoś potrafią w takich sytuacjach sobie radzić, choćby poprzez ułożenie zwykłych płyt jumbo. Koszt stosunkowo niewielki, a o ile ułatwiłby mieszkańcom normalne funkcjonowanie. Naszej władzy jakoś wszystko przychodzi z trudem – kończą.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszub1984 - niezalogowany 2010-08-24 09:34:35

    I jeszcze jedno do naszych kochanych i ciężko pracujących radnych i oczywiście Pana burmistrza!!!Nie długo wybory i mam nadzieję że to już wasz koniec a w szczególności odnosi się to do Pana burmistrza i oczywiście bardzo ciężko pracującego i żywo interesującego się problemami mieszkańców Pana KANKOWSKIEGO!!!!!!!!!!!!!<chciałem tylko dodac że nasze problemy to pan Wojtek oczywiście ma głęboko w d..... tak jak reszta naszych beznadziejnych radnych!!>

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaszub1984 - niezalogowany 2010-08-24 09:27:18

    Pan Wojtek Kankowski Żywo się interesuje sprawą naszej drogi!!No proszę nie wierzę w to co przeczytałem,chociaż ma rację jakby nie było doprowadził do wylania asfaltu prawie pod swój dom!!!A reszta mieszkańców niech się martwi i najlepiej kupi sobie helikopter na jesień i zimę!!!Najważniejsze że nasz pan Radny ma asfalt pod domem i może szybko dojechac do pracy i ciężko pracowac za biurkiem na rzecz innych mieszkańców lub własnej kieszeni!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 15 - niezalogowany 2010-08-23 00:48:15

    Do Leonptak: Nic dodać nic ująć

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości