To była szybka reakcja na widok zanieczyszczonego rejonu wokół jeziora w Dzierżążnie. Podczas sobotniego spaceru jedną z pracownic marki sportowej z Miszewka przeraziła ilość zalegających tam śmieci. Swoimi spostrzeżeniami podzieliła się ze współpracownikami. I tak wspólnie uprzątnęli okolice jeziora. Ilość zebranych śmieci przerosła ich wszelkie wyobrażenia.
22 kwietnia przypada Dzień Ziemi. Z tej okazji grupa pracowników marki sportowej z Miszewka postanowiła przyczynić się do zadbania o środowisko i uprzątnąć teren wokół jeziora w Dzierżążnie.
- Nasza koleżanka w weekend była na spacerze nad jeziorem w Dzierżążnie i przeraziła ją ilość śmieci. Z okazji Dnia Ziemi, który przypada w czwartek, 22 kwietnia, zorganizowaliśmy z ekipą z firmy sprzątanie terenów zielonych w tym rejonie. Przeszliśmy się więc brzegiem akwenu i zebraliśmy kilkanaście worków śmieci - butelek po alkoholu, plastików, czy opon. Nie byliśmy już w stanie zbierać rynien, materaców, foteli i innych mebli. Początkowo myśleliśmy, że może zbierzemy kilka worków śmieci i wyrzucimy je do śmietników naszej firmy. Ilość śmieci była jednak zbyt duża, dlatego poprosiliśmy o pomoc urzędników z wydziału gospodarki odpadami. Reakcja była natychmiastowa - podkreśla Piotr Kornacki.
Uczestnicy akcji zachęcają innych do tego, by również nie byli obojętni na widok zaśmieconej przyrody, z piękna której przecież słyną Kaszuby.
- Jesteśmy w koszulkach Alpinusa. Jest to marka związana z aktywnym spędzaniem wolnego czasu na świeżym powietrzu. Jest to też powód, dla którego wzięliśmy udział w akcji. Przede wszystkim jednak zależy nam na tym, aby otaczająca nas przyroda była czysta i pozbawiona śmieci, by zwiększała się świadomość ekologiczna społeczeństwa. Każdy z nas może zrobić coś dla środowiska. Tak, aby wolny czas można było spędzać w czystym lesie i nad czystym jeziorem. Co ważne, zalegające śmieci, w tym szczególności, szkoło, to także zagrożenie pożarowe oraz zagrożenie dla zwierząt, które często połykają folie, drobny plastik, bo czują zapach jedzenia - przyznaje Piotr Kornacki.
Jak dodaje jedna z uczestniczek akcji, w wielu miejscach brakuje koszy na śmieci, co mogłoby spowodować mniejszą ilość zalegających odpadów w lesie i nad jeziorem.
- Przeraziła nas ilość potłuczonego szkła, która nie tylko stanowi zagrożenie pożarowe, ale też powoduje skaleczenia i zakażenia. Sami przekonaliśmy się o tym, nosząc worki. Podczas naszej akcji zauważyliśmy, że w wielu miejscach brakuje publicznych koszy na śmieci. Ich obecność mogłaby zminimalizować ilość śmieci pozostawionych w miejscach publicznych - zwraca uwagę jedna z uczestniczek akcji
- Nas do posprzątania terenu wokół jeziora w Dzierżążnie zainspirowała akcja #zabierz5zlasu. Zachęcamy wszystkim do dołączenia do tej inicjatywy. Warto podczas spaceru zabrać ze sobą choć kilka śmieci - zachęcają pracownicy marki sportowej z Miszewka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jakim trzeba być frajerem żeby płacić kupię kasy za śmieci a potem zbierać cudze śmieci. Biurwy pogonić do roboty !
Frajerem z całą pewnością jesteś TY. Po tym co piszesz już wiadomo, że u Ciebie brak wykształcenia, wiedzy, obycia, pewnie też chciwość i pazerstwo się panoszą. Ludzie którzy myślą tak ja Ty to zakała społeczeństwa. Chcesz mieć lepiej w życiu to zacznij od siebie, a w twoje ślady pójdą inni.
Idź zbierać prezerwatywy w lesie po waszych panienkach, frajerko.
Super inicjatywa!
Dla zrytych beretów ciekawa inicjatywa, sprzątać sprzątać
Najlepiej by było gdyby taki problem nie istniał, ale cieszymy się, że są ludzie którzy bezinteresownie dbają o środowisko. Brawo!
Brak kultury ,chamstwo, prostactwo,syfiarstwo o tym świadczą te śmieci. Chamskie komentarze też świadczą o poszanowaniu przyrody i okolic oraz niskim poziomie inteligencji i wykształcenia. Brawo dla ludzi chcących mieszkać w czystej okolicy. Co do lasów ...współczuję nam wszystkim bo ich już prawie nie ma.
Cieszę się, że są jeszcze ludzie, którym leży na sercu dobro społeczne. Piękna inicjatywa. Tam rzeczywiście jest mnóstwo śmieci. Tak na marginesie, do autorów tych kasliwych komentarzy powyzej: czy naprawdę tak trudno jest powiedzieć komuś coś miłego? Jad w naszym kraju powinien być towarem eksportowym. Mamy spory zapas.????
Brawo! Bardzo dziękuję !
Brak koszy na śmieci nie powoduje zanieczyszczania odpadami. To chamstwo,lenistwo i ignorancja ludzi. Gdyby tam były śmietniki, byłoby tak samo źle.
ale oro
niezły sztynks
zapierdalaj do roboty
Stefek, spieprzaj dziadu do lasu zbierać prezerwatywy i świńskie zygoty swoich braci i sióstr.
Super akcja, ktora upieszka okolice. Aby wiecej takich grup sie zbieralo a coraz mniej na dziko wyrzucalo. Oby nie tylko ofiajalny dzien ziemi byl powodem. Sprzatajmy kazdego dnia aby ladniej nam sie zylo.
Jakim trzeba być frajerem żeby płacić kupię kasy za śmieci a potem zbierać cudze śmieci. Biurwy pogonić do roboty !
Frajerem z całą pewnością jesteś TY. Po tym co piszesz już wiadomo, że u Ciebie brak wykształcenia, wiedzy, obycia, pewnie też chciwość i pazerstwo się panoszą. Ludzie którzy myślą tak ja Ty to zakała społeczeństwa. Chcesz mieć lepiej w życiu to zacznij od siebie, a w twoje ślady pójdą inni.
Idź zbierać prezerwatywy w lesie po waszych panienkach, frajerko.