O tym, że na kartuskim Rynku panuje swoista "wolna amerykanka" jeżeli chodzi o przestrzeganie przepisów w zakresie ruchu drogowego pisałam kilka dni temu. Obecnie postanowiłam sprawdzić co też się ewentualnie tam zmieniło.
Efekty zmian obrazują wykonane przeze mnie zdjęcia. Było to dzisiaj,we wtorek 24 maja 2005r. pomiędzy godziną 14-tą a 15-tą. Różnica jest niby znaczna, dzisiaj nie polowała na kierowców Straż Miejska. Chociaż jakiś postęp... Po ostatnim moim artkule zapytałam starostę kartuskiego, dlaczego na Rynku nie ma parkometrów, tam aż się o nie wręcz prosi. No cóz, miastem rządzi burmistrz i wg niego parkometry w tym miejscu są niepotrzebne- tak mogłam wywnioskować z wypowiedzi szefowej powiatu. Dlatego też mamy to co mamy, a moim zdaniem o taki bałagan komuś właśnie chodzi. Wszak Rynek to w dalszym ciągu niespełnione marzenie burmistrza i być może utrudnia on wszystkie działania powiatu, aby wykazać, że najlepiej rządził będzie tam właśnie on.
Bacznie będziemy obserwować poczynania na centralnym placu Kartuz, a ewentualne zablokowanie powstania tam ogródków gastronomicznych zaczynamy wiązać w jeden temat. Temat pod nazwą "Walki o Rynek ciąg dalszy". Ambicje i jakaś niechęć może spowodować, że Kartuzy staną się znowu miastem turystycznym tylko na kolorowych folderach...
Kate Sz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ok ja łagodność i serce przedkładam nad przepisy i w mieście w szczycie problemy z zaparkowaniem sa i to duze-a te zdjęcia w tym właśnie czasie były zrobione...więc wersja z raczej duzym problemem z zaparkowaniem jest mocno prawdopodobna...wtedy ludzie parkują wszędzie - gdzie sie da - to raczej tutaj jest pies pogrzebany...
A może jak dojechał to wolne było inne, które w momencie robienia zdjęcia było już zajęte? Można sobie pogdybać. Widać, że kierowca bardzo wygodny więc pewnie nie tracił cennego czasu na poszukiwanie miejsca postojowego. Nie ma tu usprawiedliwienia dla łamania prawa. No ale widzę, że Cię nie przekonam. Zostawmy to :)
a ta cięzarówka do carosa stoi tak pod skosem ze nie wiem czy tam jakies miejsce było...a moim zdaniem nie zawsze nalezy byc do końca urzędnikiem - kazdy z nas ma serce... jak to powiedział Zagłoba-opój znany :twisted: -pilnowac kazali... a czy nie pilnowac zabronili :P ...czy jakos tak-wazny jest sens :P dlatego pokazywac tak-ale zeby od razu bawić sie w fotoradary...jak dla mnie to by wystarczyło pokazac tylko samochód-bez nakierowania na osobe...
a kiedy dojechał-moze akurat to odległe miejsce w momencie robienia zdjęcia-wolne...wczesniej było zajete...
Nie ma miejsca to nie parkuj na siłę! Jakby krawężniki były niższe to by pewnie na chodniku stawali. Karać, karać, karać surowo! I fotografować.
1. To tablica z Pruszcza Gd. - powiat gdański ziemski. 2. Między 12 a 16 nie próbuje bo w pracy siedze. 3. Nawet jeśli to nie parkuje na siłę gdy nie ma miejsca - przeważnie zostawiam auto w okolicy C.H. Kaszebe albo na zapleczu Przychodni/Banku. 4. Zapewniam Cię, że prowadzę auto częściej niż Ci się wydaje. I to po całej Polsce, po wielu większych miastach niż to nasze. A spacerki? Po Kartuzach wolę pospacerować niż jeździć. Pozdrawiam Aha. Wolne miejsca? - Między żółtym Seatem Ibiza a ciężarowym - Przed Bankiem w okolicy Goździka (na fot. nr. 2 całkiem z lewej) Wystarczy chcieć, rundka w okól ronda, później przy kościele lub Nowatorze. Fakt, że przyłapany na zdjęciu jest nietutejszy i nie musi znać Kartuz. To jednak nie jest usprawiedliwienie w przypadku łamania prawa.
tak-jestem naiwna...a moze dobra... uważam ze to nie jest ok-pokazywac te tablice-można było je zamazac...i tylko mi nie mówcie ze ktoś "mój" jest na tych zdjeciach albo że ktos mi za to płaci... nie wiem gdzie ty widzisz te wolne miejsca-nawet widac dachy samochodów pod apteka-wszystkie dozwolone miejsca parkingowe sa zajete...Rzeczywiście-w szczycie-miedzy 12 a 16-spróbuj zaparkowac w srodku miasta...raczej za często nie prowadzisz autka...ewentualnie spacerki na autonogach... :lol: i wybaczam-kazdy ma prawo do własnego zdania :P
Wybacz ale chyba jesteś naiwna. I co z tego ze na 5 min do apteki? Kto inny zaparkuje kawałek dalej w miejscu dozdolownym i się przejdzie. Tym bardziej, że na zdjęciach widać wolne miejsca. Nie wierzę, że zwolniły się w przeciągu tych 5 min.
moze ktos tylko na 5 minut podjechał do apteki...nie wiem czy to az tak fair... :rolleyes:
Jeżeli ktoś łamie prawo i staje w miejscu niedozwolonym to materiał ten służy jak nic, jako dowód dla Policji, czy też Straży Miejskiej i cenzurka numerów rej. jest tu naprawdę niepotrzebna, a dziennikarze kartuzy.info odwalają robotę za tamtych i powinni być za to docenieni nagrodą komendanta czy burmistrza :P tak trzymajcie, wszyscy Was czytają , a to się nie zdarza w tym miescie za często
komentarz co do zdjec- tablice rejestracyjne powinny miec chyba cenzurke :?
ok ja łagodność i serce przedkładam nad przepisy i w mieście w szczycie problemy z zaparkowaniem sa i to duze-a te zdjęcia w tym właśnie czasie były zrobione...więc wersja z raczej duzym problemem z zaparkowaniem jest mocno prawdopodobna...wtedy ludzie parkują wszędzie - gdzie sie da - to raczej tutaj jest pies pogrzebany...
A może jak dojechał to wolne było inne, które w momencie robienia zdjęcia było już zajęte? Można sobie pogdybać. Widać, że kierowca bardzo wygodny więc pewnie nie tracił cennego czasu na poszukiwanie miejsca postojowego. Nie ma tu usprawiedliwienia dla łamania prawa. No ale widzę, że Cię nie przekonam. Zostawmy to :)
a ta cięzarówka do carosa stoi tak pod skosem ze nie wiem czy tam jakies miejsce było...a moim zdaniem nie zawsze nalezy byc do końca urzędnikiem - kazdy z nas ma serce... jak to powiedział Zagłoba-opój znany :twisted: -pilnowac kazali... a czy nie pilnowac zabronili :P ...czy jakos tak-wazny jest sens :P dlatego pokazywac tak-ale zeby od razu bawić sie w fotoradary...jak dla mnie to by wystarczyło pokazac tylko samochód-bez nakierowania na osobe...