Reklama

Śladem naszej publikacji - "Walki o Rynek ciąg dalszy"

24/05/2005 17:05

O tym, że na kartuskim Rynku panuje swoista "wolna amerykanka" jeżeli chodzi o przestrzeganie przepisów w zakresie ruchu drogowego pisałam kilka dni temu. Obecnie postanowiłam sprawdzić co też się ewentualnie tam zmieniło.

Efekty zmian obrazują wykonane przeze mnie zdjęcia. Było to dzisiaj,we wtorek 24 maja 2005r. pomiędzy godziną 14-tą a 15-tą. Różnica jest niby znaczna, dzisiaj nie polowała na kierowców Straż Miejska. Chociaż jakiś postęp... Po ostatnim moim artkule zapytałam starostę kartuskiego, dlaczego na Rynku nie ma parkometrów, tam aż się o nie wręcz prosi. No cóz, miastem rządzi burmistrz i wg niego parkometry w tym miejscu są niepotrzebne- tak mogłam wywnioskować z wypowiedzi szefowej powiatu. Dlatego też mamy to co mamy, a moim zdaniem o taki bałagan komuś właśnie chodzi. Wszak Rynek to w dalszym ciągu niespełnione marzenie burmistrza i być może utrudnia on wszystkie działania powiatu, aby wykazać, że najlepiej rządził będzie tam właśnie on.

Bacznie będziemy obserwować poczynania na centralnym placu Kartuz, a ewentualne zablokowanie powstania tam ogródków gastronomicznych zaczynamy wiązać w jeden temat. Temat pod nazwą "Walki o Rynek ciąg dalszy". Ambicje i jakaś niechęć może spowodować, że Kartuzy staną się znowu miastem turystycznym tylko na kolorowych folderach...

Kate Sz.
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2005-05-25 11:29:02

    ok ja łagodność i serce przedkładam nad przepisy i w mieście w szczycie problemy z zaparkowaniem sa i to duze-a te zdjęcia w tym właśnie czasie były zrobione...więc wersja z raczej duzym problemem z zaparkowaniem jest mocno prawdopodobna...wtedy ludzie parkują wszędzie - gdzie sie da - to raczej tutaj jest pies pogrzebany...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pelek - niezalogowany 2005-05-25 11:18:10

    A może jak dojechał to wolne było inne, które w momencie robienia zdjęcia było już zajęte? Można sobie pogdybać. Widać, że kierowca bardzo wygodny więc pewnie nie tracił cennego czasu na poszukiwanie miejsca postojowego. Nie ma tu usprawiedliwienia dla łamania prawa. No ale widzę, że Cię nie przekonam. Zostawmy to :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2005-05-25 11:13:26

    a ta cięzarówka do carosa stoi tak pod skosem ze nie wiem czy tam jakies miejsce było...a moim zdaniem nie zawsze nalezy byc do końca urzędnikiem - kazdy z nas ma serce... jak to powiedział Zagłoba-opój znany :twisted: -pilnowac kazali... a czy nie pilnowac zabronili :P ...czy jakos tak-wazny jest sens :P dlatego pokazywac tak-ale zeby od razu bawić sie w fotoradary...jak dla mnie to by wystarczyło pokazac tylko samochód-bez nakierowania na osobe...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości