Powiatowe SLD wie już komu udzieli poparcia w najbliższych wyborach. Wczoraj pierwsze decyzje dyskutowano na spotkaniu z posłanką Joanną Senyszyn, która przyjechała z wizytą do Kartuz. Przy grillu i sałatkach omawiano sytuację polityczną w kraju oraz bieżące sprawy związane z działaniem lewicy powiatu kartuskiego.
Impreza odbyła się w ogródku jednego z domów jednorodzinnych w Kartuzach. Atmosfera była niemal rodzinna, choć nastrój sielanki psuły nieco głosy niezadowolenia z położenia w jakim znajduje się obecnie lewica.
- Prasa zupełnie nie interesuje się pozytywną działalnością SLD w Sierakowicach i Sulęczynie. Zawieźliśmy mnóstwo potrzebnych rzeczy do potrzebującej szkoły w Wilnie i tylko polskojęzyczna prasa Wileńska pisała o dobrej woli garstki ludzi - mówili członkowie.
Milena Bławat przewodnicząca Federacji Młodych Socjaldemokratów była poważnie zaniepokojona brakiem angażowania się młodzieży w sprawy wyborów.
- W ogóle nie chodzą do urn ignorując wybory całkowicie - narzekała.
Świeży powiew do dyskusji wniosło wystąpienie posłanki Senyszyn, która szczegółowo omówiła expose nowego premiera. Parlamentarzystka dziwiła się dlaczego wciąż rosną sondaże Kaczyńskich, skoro niespełna 9 miesięcy temu Jarosław obiecał, że nigdy nie zasiądzie na stanowisku premiera. Pani poseł przekonywała, że Polacy nie zniosą
bliźniaków na dwóch najwyższych urzędach w państwie.
- Może setki nie spełnionych obietnic w końcu obudzą ten kraj - mówiła Joanna Senyszyn.
Jeszcze przed nastaniem tych zmian, uczestnicy politycznego mityngu w Kartuzach pokrzepiali się w obecnie trudnym położeniu pysznymi kiełbaskami serwowanymi z grilla.
Spośród wielu znakomitych sałatek od pani Bożeny z Sierakowic, na specjalne wyróżnienie zasłużył mix kalafiorowo-koperkowy (pozostałe składniki: kukurydza, majonez, niewielka ilość ziemniaków). Dużym powodzeniem cieszyła się również rolada mięsna faszerowana warzywami, koreczki z pulpecikami oraz wódka Finlandia.
Moc wrażeń dostarczył kruszon owocowy o wyglądzie kompotu, jak się jednak okazywało w bezpośrednim kontakcie, doprawiony prawdopodobnie sporą dawką spirytusu.
Na spotkaniu ogłoszono, że w wyborach samorządowych połączą się SLD, SdPl oraz Partia Demokratyczna. Kaszubska lewica startować będzie do powiatów, natomiast w gestii kół gminnych pozostanie, z których list wystartują członkowie. Sierakowice się już określiły, że wystąpią z listy SLD, Żukowo również. Nie ma jeszcze decyzji Kartuz.
Wiadomo już na pewno, że przez gminne SLD na urząd zostanie poparta kandydatura Jana Kulasa - obecnego wójta Sulęczyna - mówił po spotkaniu Bronisław Kaszuba sekretarz Rady Powiatowej SLD w Kartuzach. - Zastanawiamy się nad poparciem Grzegorza Gołuńskiego. Nie udzielamy poparcia Tadeuszowi Kobieli z Sierakowic.
W Żukowie kandydatem SLD będzie radny Henryk Wasiak, znany m.in. z pomysłu usunięcia krzyża z sali Urzędu Gminy w Żukowie.
W pozostałych gminach decyzje mają podjąć lokalne koła SLD.
Bronisław Kaszuba uważa, że w gminach gdzie nie ma kandydatów SLD lepiej głosować na tego, który choć nie jest jednoznacznie związany z lewicą, posiada doświadczenie i sprawdził się już jako samorządowiec.
izi, j.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Oby SLD poparło Gołuńskiego