Za kilka dni wiosna, chyba najpiękniejsza pora roku. Przyroda budzi się z zimowego snu, słońce coraz intensywniej przygrzewa, a ludzie stają się jakby bardziej radośni. Spacerując leśnymi alejkami, brzegami jezior wdychamy świeże powietrze i wołamy z wyciągniętymi ku niebu rękami: ach wreszcie chce się żyć. Po chwili jednak przenosząc głowę z błękitnego nieboskłonu na ziemię doświadczamy przygnębiającej prozy życia. Z nieukrywaną złością dostrzegamy pływające na powierzchni jeziora plastykowe butelki i inne niezatapialne odpady komunalne, a w głębi lasu hałdy śmieci. Niektóre pozostawili „turyści” latem ubiegłego roku, inne zimują w naszym naturalnym środowisku od wielu lat, bo są po prostu niezniszczalne przez naturę np. opony, worki foliowe, czy plastykowe akcesoria samochodowe.
Wystarczy wybrać się na spacer wokół jeziora Głębokiego w Żukowie, aby nasza radość powodowana wiosną przeistoczyła się w przygnębienie. Jak ktoś mógł coś takiego zrobić ? zadajemy sobie pytanie, patrząc na porozsypywane śmieci w najbardziej urokliwych zakątkach naszej małej ojczyzny. Ludzka głupota, bezmyślność, są w tym przypadku zatrważające. Niedawno, w połowie drogi polnej łączącej Borkowo ze Smołdzinem, ktoś wysypał kilkadziesiąt zniszczonych samochodowych zderzaków. Wszystkie są z plastyku, same nie znikną z przyrodniczego krajobrazu. Stosy śmieci, które najpierw były rozrzucone w foliowych workach, a zimą zostały rozszarpane przez zwierzęta, zalegają przy drogach wiodących do jeziora Głębokiego oraz w okalającym je lesie. Od kilku lat nie uprzątnięto zgliszcz po jednym ze spalonych domków letniskowych. Zwęglone szczątki desek, papy, poszycia dachowego leżą w odległości dwóch, trzech metrów od jeziora.
Kto powinien zająć się oczyszczaniem wspomnianego terenu i egzekwowaniem kar od ludzi, którzy tak skutecznie dewastują nasze naturalne środowisko szanowni włodarze żukowskiej gminy ? Oczywiście burmistrz nie jest od wychowywania ludzi, kształtowania ich kultury bycia, nawyków obcowania z przyrodą. Ale jest pierwszą osobą w gminie, która powinna wydać polecenie rozmieszczenia kontenerów i innych pojemników na odpady w miejscach najbardziej przez ludzi zaśmiecanych.
Wielokrotnie spacerując wokół jeziora Głębokiego słyszałem pytanie, proszę pana gdzie tu można wyrzucić śmieci ? Niestety odpowiedzi nie było, bo w Żukowie i jego okolicach nie ma takich miejsc. Dlatego odpady komunalne pozostają w lesie i na brzegu jeziora. Kilka razy widziałem jak wypełnione śmieciami worki wyrzucane były na leśne alejki przez okno jadącego samochodu (np. przy ul. Pod Elżbietowo). Patrzyłem na to bezradnie i myślałem, może robią to ze złości krzycząc: „Nie dbasz gospodarzu o środowisko, no to masz” i buch workiem o ziemię. Dlatego apeluję do władz samorządowych w imieniu miejscowych gospodarzy, właścicieli licznych działek letniskowych i tzw. niedzielnych turystów, spowodujcie panowie ustawienie chociaż kilku pojemników na śmieci w pobliżu jeziora Głębokiego, bo za kilkanaście lat ten uroczy zakątek naszego regionu nie będzie się nadawał do wypoczynku i rekreacji. „Nie mamy w budżecie gminy na to pieniędzy” odpowie zapewne pan burmistrz. Zresztą usłyszałem już podobne wytłumaczenie z ust Magdaleny Loross podinspektora ds ochrony środowiska w żukowskim UG. „W naszej gminie jest wiele miejscowości, gdybyśmy mieli w każdej z nich ustawić kontenery, zabrakłoby nam na ich zakup i eksploatację pieniędzy” stwierdziła pani Magdalena. A jaki jest koszt godzenia się z bezkarnym zaśmiecaniem naturalnego środowiska człowieka panie burmistrzu, szanowni samorządowcy?
W Polsce obowiązuje Ustawa o Zachowaniu Czystości i Porządku w Gminie. Muszą jej przestrzegać właściciele domów jednorodzinnych, bloków mieszkalnych, a także domków letniskowych. Zobowiązani są do indywidualnego zawierania umów z firmami wywożącymi odpady komunalne (np. z ABC w Kościerzynie) i muszą za tę usługę zapłacić. Jeżeli jakiś mieszkaniec nie ma pojemnika na śmieci, to wówczas Urząd Gminy interweniuje i może ukarać taką osobę. A jakie są obowiązki Urzędu Gminy w tym przypadku, w odniesieniu do wspomnianej ustawy. Czy urzędnicy są tylko od egzekwowania, czy może powinni również sami dbać o naturalne środowisko na terenie gminy, którą zarządzają. Zwłaszcza w miejscach, gdzie nie ma domów mieszkalnych i letniskowych, bo o takie tereny chodzi, to tam jest najwięcej niczyich śmieci.
Piotr Cackowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze