Reklama

Somonino. Alkoholowe zamieszanie wokół "El Dorado"

Kwestia sprzedaży alkoholu w popularnym klubie "El Dorado" w Somoninie wywołała w ostatnich dniach prawdziwą burzę. "Głos Kaszub" ujawnił przed tygodniem, że klub od początku istnienia oferował swoim klientom trunki wyskokowe bez wymaganych do tego pozwoleń. Właściciele lokalu w odwecie za publikację wystosowali więc pismo z szeregiem oskarżeń pod adresem autora, gazety, a nawet policjanta, który informacji na ten temat dziennikarzowi udzielił.

"Alkohol sprzedawany nielegalnie", bo taki tytuł nosi sporny artykuł, opisuje kulisy postępowania, jakie wszczęte zostało w związku z prowadzeniem w popularnej somonińskiej dyskotece sprzedaży napojów alkoholowych bez wymaganego zezwolenia (w artykule użyto potocznego sformułowania "koncesja" - red.). Lokal uruchomiono jeszcze w 2013 roku i jak czytamy we wspomnianej publikacji, od samego początku alkohol sprzedawany był tam nielegalnie.

Potwierdza to zresztą cytowany przez tygodnik Grzegorz Hirsz, kierownik Posterunku Policji w Somoninie, wyjaśniając jednocześnie, że sytuacja ta spowodowana była najprawdopodobniej niewiedzą właścicieli dyskoteki.

- Dyskoteka w Dzierżążnie taką koncesję posiada (kluby "El Dorado" w Somoninie i "Blue Star" w Dzierżążnie należą do tych samych osób - red.), więc sądzili najwyraźniej, że posiadanie jej w Somoninie nie jest konieczne - mówi cytowany przez "Głos Kaszub" Grzegorz Hirsz.

W dzisiejszym numerze tygodnika znaleźć można tymczasem obszerną odpowiedź szefostwa obu klubów na artykuł, które nie wiedzieć czemu tłumaczy m.in., że sprzedawany u nich alkohol... nie pochodzi z nielegalnych źródeł.

Czytamy jednak też wyjaśnienia, które przybliżają przyczyny zaistniałej sytuacji, ale i jednocześnie potwierdzają treść krytykowanego tekstu.

- W IV kwartale 2013 roku zdecydowaliśmy się na uruchomienie nowego klubu (dyskoteki) pod nazwą El Dorado w Somoninie. Przejęty przez nas zdewastowany lokal wymagał olbrzymich nakładów inwestycyjnych oraz wykonania wielu czynności organizacyjnych, administracyjnych oraz odbiorowych. W ferworze tych zajęć umknęła naszej uwadze potrzeba załatwienia prozaicznej w tym wszystkim sprawy uzyskania już w chwili uruchomienia klubu zezwolenia Wójta Gminy Somonino na sprzedaż alkoholu w tym nowym punkcie sprzedaży. Nasza czujność w tym zakresie była uśpiona gdyż posiadaliśmy ważne zezwolenie Burmistrza Gminy Kartuzy na sprzedaż alkoholu w Dzierżążnie i pozostawaliśmy w błędnym przekonaniu, że ewidencjonowaną przy pomocy kas fiskalnych sprzedaż i uwzględnianych w sprawozdaniach sprzedaży alkoholi w Somoninie rozliczamy łącznie w Kartuzach, gdzie ustalono nam opłatę obliczoną od łącznej wartości sprzedaży alkoholi w 2013 roku w obu klubach - czytamy w piśmie podpisanym przez "szefostwo klubów Blue Star oraz El Dorado".

- Po zwróceniu nam podczas jednej z rutynowych kontroli uwagi na brak odrębnego zezwolenia na sprzedaż alkoholu w nowym punkcie sprzedaży w Somoninie natychmiast załatwiliśmy tę formalność w Urzędzie Gminy Somonino, a na jej konto uiściliśmy opłatę roczną - dodają, przyznając także, że po przesłuchaniu jednego z szefów uzgodniono dobrowolne poddanie się karze grzywny.

Skoro wszystko, co napisała gazeta było prawdą, prostować nie było za bardzo czego. Tymczasem "wyjaśnienia" te w dużej mierze stanowią krytykę pod adresem wszystkich osób zaangażowanych w powstanie artykułu. Za "rozmyślne zmylenie czytelnika wieloznacznym tytułem", nadmuchiwanie "afery" i użycie skrótów myślowych obrywa się autorowi tekstu. Gazeta posądzona zostaje natomiast o naruszenie dóbr osobistych bliżej nieokreślonych ludzi oraz ferowanie wyroków. Jest też i miejsce na kilka cierpkich słów pod adresem szefującego somonińskiej policji Grzegorza Hirsza. Właścicielom El Dorado nie spodobało się bowiem, że przekazał on niekorzystne dla ich klubu wiadomości przedstawicielom prasy.

Jaka jest puenta z tego całego zamieszania? Właściwie żadna, bo problemem jest tu wyłącznie kwestia interpretacji. Teoretycznie różnica między zwrotem "alkohol sprzedawany nielegalnie", a "sprzedaż nielegalnego alkoholu" jest oczywista. Jak widać w praktyce takie oczywiste już to jednak być wcale nie musi.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2014-05-01 21:38:00

    Ale bzdura! nie wiedział że potrzebuje koncesji?? Takie bzdury to tylko można opowiadać policjantom z Kartuz. Pewnie dołoży się do sztandaru policyjnego i po problemie. Ciekawe jak płacił za koncesję dla lokalu w Somoninie w Kartuzach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Blazer - niezalogowany 2014-04-16 17:17:50

    @karol30i: Zupełnie się z Tobą zgadzam ile jest dzieci które mają dzieci w samym np. Kiełpinie jest wiele takich przypadków!!! Ale też z dyskoteką w Kamienicy Szlacheckiej powinni zrobić porządek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nowinka_ - niezalogowany 2014-04-16 12:28:59

    @twardy: Z artykułu wynika że płacił w gminie Kartuzy za sprzedaż alkoholu również w Somoninie więc chyba nie bardzo chciał się dorobić sprzedając bez koncesji. Można faktycznie się pomylić przy czymś albo pominąć coś ale to nie powód żeby kogoś oczerniać, skoro sam poddał się karze i przyznał do błędu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości