Trwają wiosenne porządki między innymi na ulice Somonina wyjechały maszyny sprzątające jezdnie. Zdaniem jednak naszych Czytelników, zamiast oczyszczania urzędnicy serwują mieszkańcom i kierowcom nie lada przeprawę przez tumany kurzu. - Płacimy za sprzątanie, a nie rozrzucanie nieczystości po jezdni. Po drugie jadąc samochodem nie ma żadnej widoczności. Jacy geniusze organizacji i ekologii pracują w tym urzędzie? - zastanawia się jeden z kierowców.
Z prośbą o interwencję zwrócił się do nas jeden z kierowców, który w czwartkowe przedpołudnie poruszał się ulicą Ceramiczną w Somoninie. Na tejże drodze trwały właśnie wiosenne porządki, czego efektem były unoszące się w powietrzu tumany pyłu.
- To, zobaczyłem na ulicy Ceramicznej w Somoninie wprawiło mnie w osłupienie. Ciągnik, który jedzie ulicą z maszyną sprzątającą podnosi cały syf z ulicy tworząc tumany kurzu wędrujące sobie swobodnie na elewacje budynków, okna, zaparkowane samochody, ludzi na ulicy. Po przejeździe takiej maszyny dosłownie wszystko wokół jest w kurzu. Wszystko to następnie osiada na jezdnię. Przejeżdżające samochody na nowo podnoszą cały ten syf. Efekt jest taki, że po całym takim sprzątaniu jest jeszcze więcej brudu. Cały ten pył potem wdychamy my i nasze dzieci - oburza się nasz Czytelnik.
- Płacimy za sprzątanie, a nie rozrzucanie nieczystości po jezdni. Po drugie jadąc samochodem nie ma żadnej widoczności. Zastanawiam się, jacy geniusze organizacji i ekologii pracują w tym urzędzie? - dodaje.
Z prośbą o wyjaśnianie zwróciliśmy się do Urzędu Gminy w Somoninie.
- Przepraszamy wszystkich mieszkańców i kierowców za utrudnienia Trwa czas wiosennych porządków. Sprzątamy właśnie dla mieszkańców i użytkowników dróg. Korzystamy z takiego sprzętu, jaki posiadamy. Pogoda też powoduje, że jest sucho i dlatego unosi się kurz, który może skutkować niedogodnościami, za które raz jeszcze przepraszamy - podkreśla Andrzej Jaroś z Urzędu Gminy w Somoninie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam nowe auto ciekawe co gmina zrobi jak takie coś przejedzie obok auta z tym swoim syfem .Z ubezpieczycielem nie będzie głupich wymówek.To mówić tak że ktoś się utopił bo w wodzie nie ma tlenu.
Wyjaśnienie pracownika gminy jest nie na temat. Może przepraszać jeszcze dwadzieścia razy, ale to przecież nie zmienia sytuacji, że piach z ulicy przenoszony jest na parapety, dachy, podwórka i na elewacje. Pracownik gminy powinien wyjaśnić, jak gmina zamierza temu zaradzić.
Najwyraźniej kurz to część klimatu Somonina, kiedyś już pytałem jak to jest że znajdują się pieniądze na obwodnicę Kartuz, remonty dróg, ścieżki rowerowe, a tymczasem taka ulica łąkowa i spółdzielców w Somoninie produkują tony kurzu od jeżdżących tamtędy aut i śmieciarek. Na położenie chociażby płyt nikt się nie kwapi, a lekką reką sypana jest kasa na murale, obwodnice, ronda widmo, remonty dróg którymi mało kto jeździ, długo by wyliczać. Ja już przyzwyczaiłem się że auto mam całe zakurzone, a zimą zerwane zawieszenie na dziurach, ale zbieram kwity i wystawię rachunek urzędowi gminy Somonino, oby mieli kasę inaczej spotkamy się w sądzie.
Mam nowe auto ciekawe co gmina zrobi jak takie coś przejedzie obok auta z tym swoim syfem .Z ubezpieczycielem nie będzie głupich wymówek.To mówić tak że ktoś się utopił bo w wodzie nie ma tlenu.
Wyjaśnienie pracownika gminy jest nie na temat. Może przepraszać jeszcze dwadzieścia razy, ale to przecież nie zmienia sytuacji, że piach z ulicy przenoszony jest na parapety, dachy, podwórka i na elewacje. Pracownik gminy powinien wyjaśnić, jak gmina zamierza temu zaradzić.
Najwyraźniej kurz to część klimatu Somonina, kiedyś już pytałem jak to jest że znajdują się pieniądze na obwodnicę Kartuz, remonty dróg, ścieżki rowerowe, a tymczasem taka ulica łąkowa i spółdzielców w Somoninie produkują tony kurzu od jeżdżących tamtędy aut i śmieciarek. Na położenie chociażby płyt nikt się nie kwapi, a lekką reką sypana jest kasa na murale, obwodnice, ronda widmo, remonty dróg którymi mało kto jeździ, długo by wyliczać. Ja już przyzwyczaiłem się że auto mam całe zakurzone, a zimą zerwane zawieszenie na dziurach, ale zbieram kwity i wystawię rachunek urzędowi gminy Somonino, oby mieli kasę inaczej spotkamy się w sądzie.