Reklama

Somonino. Z urzędu wyciekły dane osobowe kilkuletnich dzieci?

W marcu rozpoczyna się nabór do prywatnego przedszkola w Somoninie, o czym dzieci w wieku przedszkolnym zostały zawiadomione listownie. Rodzice pytają skąd prywatna firma wzięła dane ich pociech? Czy dane te wyciekły z urzędu gminy?

Z prośbą o interwencję do naszej redakcji zwróciła się jedna z matek, której 2,5-letnia córka otrzymała list informujący o naborze do prywatnego przedszkola w Somoninie.

- W sobotę moja córka dostała list z ofertą edukacyjną z przedszkola "Chatka Puchatka". Byłam wielce zaskoczona, ponieważ jesteśmy zameldowani w Somoninie zaledwie cztery miesiące. Nigdy nie byłam w tym przedszkolu, więc przedszkole nie mogło mieć mojego adresu, a tym bardziej danych osobowych mojej córki - opowiada mieszkanka Somonina (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

- Zadzwoniłam do przedszkola na telefon komórkowy, który, jak wywnioskowałam z rozmowy, odebrała właścicielka. Zapytałam ją skąd uzyskała dane mojej córki. Odpowiedziała mi wprost, że współpracuje z urzędem gminy i stamtąd otrzymała wydruk z listą wszystkich dzieci w wieku przedszkolnym - podkreśla.

Pytany o sprawę wójt Somonina zaprzecza, by te dane udostępnione zostały przez urząd.

- Po przeprowadzeniu rozmowy z pracownikiem komórki ds. ewidencji ludności jednoznacznie stwierdzam, że Urząd Gminy nie udostępnił danych osobowych dotyczących dzieci w wieku przedszkolnym na rzecz przedszkola "Chatka Puchatka" w Somoninie - zaznacza Marian Kryszewski.

Skąd więc prywatna firma wzięła adresy kilkuletnich dzieci?

- Wysłałam rodzicom jedynie informację o naborze dzieci do przedszkola. To jest malutka miejscowość, tu się wszyscy znają. Z urzędu gminy, nawet gdybym tam poszła to i tak nie dostałabym tych informacji. Jeśli ktoś powiedział coś takiego, to jest to niezgodne z prawdą. Zaprzeczam temu - tłumaczy Jolanta Wagner, właścicielka Niepublicznego Przedszkola "Chatka Puchatka".

Informacji na temat tego, skąd wzięła jednak dane dzieci właścicielka przedszkola, nie chciała ujawnić. Twierdziła za to uparcie, że Somonino to mała miejscowość i nie trudno ustalić, kto ma małe dzieci.

Szczegółowy wykaz osób w odpowiednim wieku wraz z adresami może łatwo uzyskać każdy pracownik gminy. Czy dane, nad których bezpieczeństwem czuwa wójt, wyciekły z urzędu?

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-03-16 22:53:51

    Ciekawe jak Wójt Gmiy Somonino zabezpiecza dane osobowe mieszkańców? Pewnie tak samo jak kiedyś zabezpieczała Burmistrz Kartuz. Spoko Prokuratura nic nie zrobi. Wolą ganiać forumowiczów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zefir - niezalogowany 2015-03-14 08:07:24

    na miejscu tej Pani złożyłabym zawiadomienie do Prokuratury, conajmniej 3 osoby do ukarania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Predator - niezalogowany 2015-03-12 14:14:50

    Ale jak wyciekły to hydraulika wołać !!!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości