Reklama

Spowiedź polskiego skąpca

25/11/2008 10:11
Tematem kolejnego spotkania kartuskiego Dyskusyjnego Klubu Książki była powieść jednego z najgłośniejszych polskich pisarzy młodego pokolenia Michała Witkowskiego. W spotkaniu wzięło udział 18 osób, w tym również członkowie DKK z Przodkowa.

Akcja powieści pt. „Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej” rozgrywa się w Polsce w latach 70. i 80. XX wieku. Główny bohater – pan Hubert, znany w swoim środowisku jako Barbara Radziwiłłówna, to małomiasteczkowy biznesmen i drobny paser, który od czasów PRL-u próbuje swoich sił w rozmaitych interesach. Jego sposób zarobkowania to zyski z budy z zapiekankami, ściąganie długów i „cinkciarstwo”. Biznes nie idzie mu jednak najlepiej, a pieniądze są dla niego bardzo ważne. W tym zamiłowaniu do banknotów przypomina nam trochę Ebenezera Scrooge’a z „Opowieści wigilijnej” Karola Dickensa, gdyż Hubert także całe noce spędza w swoim kantorku, przeliczając banknoty i pieszcząc sztabki złota.

Powieść jest spowiedzią pana Huberta, który na komputerze zabranym studentowi za długi, wystukuje historię swojego życia – życia człowieka pełnego sprzeczności. Z jednej strony pozuje on na bezwzględnego mafioso, a z drugiej wykazuje się romantyzmem i sentymentalizmem. Wierzy jednocześnie mocno w Boga, jak i we wróżby oraz horoskopy.

Opowiadając o sobie, a także o otaczającym go świecie, ciągle koloryzuje. Otaczającą go rzeczywistość kreuje na taką, jaką chciałby, aby ona była. Dlatego w swojej „spowiedzi” zmyśla i miesza prawdę z fikcją.

Książka dla czytelnika jest również źródłem pełnych absurdu anegdotek przybliżających specyfikę tamtych czasów, jak chociażby historie wielkiego bossa półświatka zwanego Szejkiem Amalem, który dorobił się fortuny na produkcji ścierek i szmat do podłogi. W powieści znajdziemy także dużo barokowej ozdobności, odniesień do literatury, wulgarnego pijackiego bełkotu i śląskiej gwary czy staropolszczyzny.

Na kolejne spotkanie DKK zapraszamy wszystkich zainteresowanych książką Marka Krajewskiego „Dżuma w Breslau”. Spotkanie odbędzie się w środę 10 grudnia br. o godz. 16 w kartuskiej bibliotece.

Uczestnicy spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    bcirocka - niezalogowany 2008-11-26 14:42:24

    @dwudziestka: Swoją "wiedzą" o tym, "jak było", dzielę się z zainteresowanymi w wątku Internetowy Dyskusyjny Klub Książki. Zachęcam do dyskusji o książce i o tym, "jak było".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dwudziestka - niezalogowany 2008-11-26 13:17:42

    Notka jest dla osób, które nie były na spotkaniu. Osoby, które były wiedzą jak było.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bcirocka - niezalogowany 2008-11-26 09:34:52

    Żeby zachęcić do przeczytania tej powieści tych, którzy nie będą mieli czasu przeczytać całego artykułu z linku, zacytuję jego końcowy fragment: "Ale, jako się rzekło, wcale nie opisywanie i diagnozowanie czasów przełomu jest tu najistotniejsze. Ta książka przekonuje mnie przede wszystkim kreacją głównego bohatera i stylem. Witkowskiemu udało się stworzyć niebanalną, niejednoznaczną, nieco zwichrowaną postać, jakich znowu nie tak wiele jest w naszej prozie. Doskonale przy kreślenie portretu pana Huberta sprawdziła się estetyka campu, którą konsekwentnie wykorzystuje autor "Lubiewa"; campowe pomieszanie rozmaitych rejestrów kultury, stylów i konwencji doskonale widoczne jest w języku tej prozy, w którym zespolone zostały elementy slangu przestępczego półświatka, gwary śląskiej czy staropolszczyzny. Wyszła z tego niezwykle interesująca mieszanina językowa (współczuję jednak tłumaczom, którzy zechcą tę książkę przełożyć na obce języki), co nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo Witkowski jest jednym z tych pisarzy, którzy potrafią nieźle zakręcić frazą. Ma taką językową sprawność i wyobraźnię, że mógłby, gdyby chciał, przerobić książkę telefoniczną na wciągającą, iskrzącą się dowcipem historię". Czytelników dzieł Witkowskiego (i nie tylko) zapraszam do dyskusji na forum, jak widzę, jest tam wątek dyskusyjno-literacki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości