Reklama

Spowodował wypadek i uciekł - Czytelniczka prosi o pomoc

Jedna z naszych Czytelniczek została oszukana przez kierowcę, który uderzył w jej auto. W momencie gdy wzywała policję, mężczyzna wykorzystał chwilę jej nieuwagi i uciekł. Kobieta liczy jednak, że za sprawą Naszych czytelników uda się go namierzyć. - Czuję się poniżona i oszukana, a on zachował się niemęsko - uważa.

Wszystko wydarzyło się w piątek 25 maja na trasie Sierakowice - Kartuzy, tuż za przejazdem kolejowym za Miechucinem, jadąc w stronę Reskowa. Doszło tam do kolizji z udziałem dwóch aut - Skody Fabii oraz BMW. Wina tego drugiego była ewidentna, gdyż nie zachował on należytej ostrożności i odstępu od poprzedzającego go pojazdu, w wyniku czego najechał na jego tył.

Tak całą sytuację relacjonuje nasza Czytelniczka:

- Prowadziłam Skodę Fabię koloru granatowego i po przejechaniu przez tory musiałam zahamować ze względu na jadący przede mną pojazd. W tym momencie w tył mojego auta z dużą siłą uderzył inny samochód. Było to stosunkowo nowe, czerwone BMW. Uderzenie było na tyle silne, że wewnątrz wypadło radio oraz inne przedmioty. Po kolizji wyłączyłam samochód i wysiadłam. Podobnie uczynił kierowca BMW. Uszkodzenia nie były na
szczęście znaczne, choć zderzak w mojej Fabii jest w zasadzie do
wymiany. BMW miało pękniętą ramkę tablicy oraz zarysowania na
zderzaku.


Dalej wydarzenia przybrały zaskakujący dla kobiety obrót.

-Zdecydowałam, że zadzwonię po Policję. Kierowca BMW wyraził na to zgodę i poszedł po dokumenty do auta. Kiedy ja wybierałam numer, mężczyzna dynamicznie ruszył i uciekł, zostawiając mnie samą - dodaje poszkodowana.

Niestety wszystko działo się tak szybko, że nie zdążyła ona zapamiętać dokładnie jego numerów rejestracyjnych. Pojazd zarejestrowany został jednak na terenie powiatu kartuskiego, a w drugim członie numeru znajdowała się literka "W". Kobieta pamięta również, że auto posiadało wewnątrz kratkę. Kierowca-uciekinier był zaś średniego wzrostu, w wieku ok. 50 lat, z częściową łysiną, przebijającą się przez krótkie, jasne włosy.

- Sprawę zgłosiłam Policji, ale ze względu na brak numerów, znalezienie auta będzie trudne. Tuż po kolizji mijało nas wiele samochodów, niektórzy nawet zagadywali, czy wszystko w porządku. Zwracam się więc z prośbą do wszystkich, którzy widzieli zdarzenie lub kojarzą czerwone BMW i jego właściciela. Nie chodzi mi o jakiekolwiek odszkodowanie, ale o zwykłe przepraszam od "mężczyzny" który zachował się niemęsko i uciekł z miejsca zdarzenia, zostawiając Kobietę samą. Czuję się poniżona i oszukana. Tak się nie robi. Będę wdzięczna za każdą pomoc - podsumowuje nasza Czytelniczka.

Wszelkie informacje w tej sprawie można kierować na adres mailowy poszkodowanej kobiety - [email protected] lub poprzez naszą redakcję.

nadesłane
Oprac. Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jula666 - niezalogowany 2012-05-29 09:00:01

    Na miejscu tej pani ponownie udałabym się na policję, w celu zgłoszenia tego haniebnego czynu...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    dj - niezalogowany 2012-05-29 08:48:37

    @wiola: Z kratką czyli zarejestrowany jako ciężarowy, a takich BMW za dużo w naszym rejonie nie ma, więc łatwiej to sprawdzić policji właśnie w Wydziale Komunikacji. ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kristopher - niezalogowany 2012-05-29 08:39:53

    @asiara73: mam dla Ciebie zadanie :D weź obojętnie jaki dowód rejestracyjny i znajdź w nim rubrykę o nazwie "kolor pojazdu" Powodzenia jeśli chodzi o "policyjną bazę danych" i szukania w nim czerwonego BMW niewiadomego modelu to napiszę wprost MISSION IMPOSSIBLE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości