Reklama

Sprawa dziupli wciąż wyjaśniana

17/01/2004 00:21
Z Wiesławem Malinowskim, prokuratorem rejonowym w Kartuzach, rozmawia Jarek Kropidłowski.

- Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, zajmujący się sprawą odkrycia tzw. dziupli samochodowej u Janusza S. z Sierakowic, wystąpili z wnioskiem o przekazanie nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym Prokuraturze Okręgowej, choć od samego początku nadzorowała je Prokuratura Rejonowa w Kartuzach. Pierwsze wnioski, które się nasuwają to takie, że policja Wam nie ufa?
- I tak właśnie rodzi się plotka. Owszem, gdańscy policjanci wystąpili o zmianę prokuratury nadzorującej, ale swój wniosek umotywowali tym, że będą mieć bliższy kontakt z Prokuraturą Okręgową. I niczym innym. Warto bowiem wiedzieć, że wszelkie czynności śledcze wykonują gdańscy policjanci, stąd może rzeczywiście mieliby bliżej do prokuratura nadzorującego sprawę w Gdańsku.

- Czy zatem ze względu na pojawiające się plotki nie lepiej było oddać śledztwo do Gdańska?
- Ależ zrobiłem tak, między innymi ze względu na artykuły prasowe. Otrzymałem odpowiedź z Prokuratury Okręgowej, że ta nie ma żadnych zastrzeżeń co do nadzoru nad sprawą, a związku z tym polecenie, by kontynuować postępowanie przygotowawcze.

- Czy łączy Pana coś z Januszem S.?
Nie! Gdyby mnie z nim coś łączyło – albo rodzinnie albo towarzysko – to też bez chwili wahania wystąpiłbym do Prokuratury Okręgowej o przekazanie jej sprawy, by wykluczyć posądzenie o stronniczość.

- Czy nie wydaje się Panu dziwne, że w zwykłym warsztacie samochodowym niemal po każdą część trzeba jechać najpierw do sklepu motoryzacyjnego, a dopiero potem mechanicy z warsztatu dokonują wymiany lub naprawy. Tymczasem u Janusza S. leżały setki czy nawet tysiące części do aut! Żaden mechanik nie trzyma u siebie tak pokaźnego arsenału części, bo go po prostu na to nie stać.
- Janusz S. prowadzi legalnie działający warsztat. Prowadzi też skup części samochodowych i aut powypadkowych, a także samochodów nadających się do kasacji. To tłumaczy tak wielkie skupisko różnego rodzaju przedmiotów w jednym miejscu.

- Co aktualnie dzieje się w sprawie Janusza S.?
- Trwają oględziny części samochodowych znalezionych w warsztacie Janusza S., których dokonują biegli z zakresu mechanoskopii. Badania te mogą potrwać jeszcze dwa miesiące. Mogę powiedzieć, że wiele przedmiotów już sprawdzonych okazało się legalnego pochodzenia i musieliśmy zwrócić je właścicielowi warsztatu.

- Z telefonów i listów do redakcji wiemy, że ludzi bardzo bulwersuje ta sprawa. Wiele osób z terenu Sierakowic zna działania tego przedsiębiorcy od podszewki.
- Na dzień dzisiejszy, na podstawie zebranego materiału dowodowego, mogę stwierdzić, że istnieją przesłanki przemawiające za tym, iż sprawa będzie miała swoje zakończenie w sądzie.

- Skąd bierze się tyle różnych plotek na temat działania Prokuratury?
- Rola prokuratora jest czasami niewdzięczna. W sprawach, które prowadzimy występują zazwyczaj dwie strony. Często mają bardzo różne stanowiska i interesy, których nie da się pogodzić. Zawsze więc w takich wypadkach jedna ze stron jest niezadowolona i doszukuje się stronniczości w naszych decyzjach. Na szczęście jest to w zdecydowanej większości podejrzany czy też oskarżony, bo przecież prokurator inaczej niż adwokat, w procesie karnym reprezentuje osoby pokrzywdzone. Jesteśmy jednak również rzecznikami praworządności i nie mamy prawa oskarżać ludzi niewinnych czy też takich, przeciwko którym policja nie zebrała wystarczających dowodów. Wówczas niestety musimy sprawę umorzyć, a taka sytuacja zawsze rodzi plotki. Chciałbym na koniec dodać, że prokuratorzy nie żyją w próżni. Mają swoje rodziny, przyjaciół i znajomych. Mają prawo do swojego prywatnego życia. Oczywiście muszą uważać, aby ich kontakty towarzyskie ograniczały się do osób godnych zaufania i uczciwych. Jednakże prawda jest taka, iż każde pojawienie się prokuratora w miejscu publicznym rodzi najróżniejsze komentarze i plotki.

- Dziękuję za rozmowę.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości