Kartuzy wciąż zmagają się z problemem nietrzeźwych kierowców, którzy stają się zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale także dla innych uczestników ruchu drogowego. Ostatni przypadek, który miał miejsce w minioną sobotę, przypomina, jak poważne konsekwencje może mieć jazda pod wpływem alkoholu.
W Lniskach 32-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego kierował samochodem marki Hyundai w stanie nietrzeźwości. W wyniku nieodpowiedzialnego zachowania, zjechał na przeciwległy pas jezdni, co doprowadziło do zderzenia z motocyklem prowadzonym przez 17-letniego kierowcę. Motocyklista, który doznał poważnych obrażeń, został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala.
Kierowca Hyundai'a został zatrzymany przez funkcjonariuszy. W poniedziałek, po przedstawieniu zarzutów spowodowania wypadku drogowego i kierowania w stanie nietrzeźwości, mężczyzna został doprowadzony do prokuratury. Sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej w Kartuzach zastosował wobec sprawcy środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności do 12 lat.
Ten przypadek jest tylko jednym z wielu przykładów nieodpowiedzialnych zachowań na drogach. Często kierowcy, sądząc, że „niewielka ilość alkoholu” nie wpłynie na ich zdolności prowadzenia pojazdu, ignorują zagrożenie, jakie stwarzają. W rzeczywistości nawet niewielka ilość alkoholu może znacząco wpłynąć na zdolność koncentracji i reakcji.
- Zwracamy się z apelami do wszystkich mieszkańców o absolutną odpowiedzialność. Nigdy nie wsiadajcie za kierownicę po spożyciu alkoholu. Planowanie transportu do domu lub spędzenie nocy u znajomych po imprezie to odpowiedzialne decyzje, które mogą uratować życie - powiadamia Teresa Rekowska- Dera z KPP w Kartuzach
Reklama
Pamiętajmy, że nietrzeźwi kierowcy mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla niewinnych uczestników ruchu drogowego. Apelujemy o korzystanie z oficjalnych źródeł informacji i unikanie niepotwierdzonych wiadomości. Bezpieczeństwo na drogach zależy od nas wszystkich, przypominają funkcjonariusze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze