Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Odnośnie przepisu - kiedyś wspominałem, że jest cała masa przepisów i kilka instytucji państwowych, które zajmują się "uwalaniem prywaciarzy" - w takim kraju przyszło nam żyć... Ten przepis jest dobrym przykładem, który świadczy o tym, że wystarczy dobrze poszukać, aby się "przypieprzyć" i nałożyć karę... Jak widać, okazało się, że ja wcale nie jestem malkontentem, lecz moja wiedza i doświadczenie sprawiają, że mam prawo pomarudzić na wiele spraw :mrgreen: A PKS-owi polecam częstsze sprawdzanie, czy tabliczki wiszą (na Wzgórzu Wolności w K-zach nie ma ;) ). Pozdrawiam, Japco
Ja oczywiście nie popieram wandalizmu. Zerwane tabliczki i rozkłady jazdy to jeszcze pół biedy. Często niestety rozbite są całe przystanki, czy wiaty autobusowe, powybijane szyby, zdemolowane ławki, a o treści napisów wybazgranych sprayem lepiej nie wspominać. Nie wiem, skąd w naszym narodzie taka tendencja do niszczenia wszystkiego co "nie moje" Ale tak jest-niestety.
Krecik, podałem tekst z Ustawy, więc kieruj swój żal na Wiejską :razz: Z jednej strony ten przepis nakłada na przewoźnika obowiązek uzupełniania rozkładów na bieżąco, a z drugiej strony jest strasznie nieżyciowy - na szczęście jeszcze nie znalazł się taki nadgorliwiec, który by kary za to wlepiał, robiąc pod górkę przewoźnikowi i pasażerom :rolleyes:
Jeszcze trochę i dojdę do wniosku, że pasażer to tylko jakiś dodatek do autobusu. Za swą wspaniałomyślność i dobre serce, zatrzymując się na przystanku bez tabliczki, kierowca autobusu powinien liczyć na co najmniej podwójną opłatę za przejazd.
Z tym klientem chyba miałem styczność mailowa ;) Polecam Ustawę z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, art.18b, pkt 2: Te przepisy nadają trochę innego spojrzenia na działalność wandali. Teoretycznie, jeśli wandal zniszczy tabliczkę w swojej wsi, to autobus tam nie powinien się zatrzymywać... Na szczęście ten przepis jest traktowany z przymrużeniem oka. Za kolejny ppkt Ustawy, czyli zakaz wysadzania pasażerów poza przystankiem, kierowca może zostać skasowany na 3 tysiaki :rolleyes: Pozdrawiam, Japco
Odnośnie przepisu - kiedyś wspominałem, że jest cała masa przepisów i kilka instytucji państwowych, które zajmują się "uwalaniem prywaciarzy" - w takim kraju przyszło nam żyć... Ten przepis jest dobrym przykładem, który świadczy o tym, że wystarczy dobrze poszukać, aby się "przypieprzyć" i nałożyć karę... Jak widać, okazało się, że ja wcale nie jestem malkontentem, lecz moja wiedza i doświadczenie sprawiają, że mam prawo pomarudzić na wiele spraw :mrgreen: A PKS-owi polecam częstsze sprawdzanie, czy tabliczki wiszą (na Wzgórzu Wolności w K-zach nie ma ;) ). Pozdrawiam, Japco
Ja oczywiście nie popieram wandalizmu. Zerwane tabliczki i rozkłady jazdy to jeszcze pół biedy. Często niestety rozbite są całe przystanki, czy wiaty autobusowe, powybijane szyby, zdemolowane ławki, a o treści napisów wybazgranych sprayem lepiej nie wspominać. Nie wiem, skąd w naszym narodzie taka tendencja do niszczenia wszystkiego co "nie moje" Ale tak jest-niestety.
Krecik, podałem tekst z Ustawy, więc kieruj swój żal na Wiejską :razz: Z jednej strony ten przepis nakłada na przewoźnika obowiązek uzupełniania rozkładów na bieżąco, a z drugiej strony jest strasznie nieżyciowy - na szczęście jeszcze nie znalazł się taki nadgorliwiec, który by kary za to wlepiał, robiąc pod górkę przewoźnikowi i pasażerom :rolleyes: