Reklama

Starosta dyscyplinuje szefa ZDP: "Dbanie o drogi, to nasz obowiązek"

Starosta kartuski Janina Kwiecień jest zbulwersowana wypowiedzą Andrzeja Puzdrowskiego dotyczącą oblodzenia dróg. - Nie ma oszczędzania na bezpieczeństwie mieszkańców. To jest nasz obowiązek, nasze zadanie i nie ma o czym mówić. Zarząd dróg zwiodła pogoda, ale mogli się domyślić, że w tym miejscu, gdzie jest las i wzniesienie, może być ślisko - podkreśla szefowa powiatu, która odbyła rozmowę dyscyplinującą z dyrektorem ZDP.

Przypomnijmy, że we wtorek wczesnym rankiem na drodze powiatowej relacji Wieżyca - Ostrzyce doszło do zdarzenia, w którym ucierpiało siedem osób. Kierujący autobusem wpadł w poślizg, stracił panowanie nad pojazdem, w wyniku czego autobus przewrócił się. Faktem jest, że droga była oblodzona, a zdaniem służb ratunkowych, w takich warunkach kierowca autobusu nie miał żadnych szans, by go opanować. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wciąż są jednak przedmiotem ustaleń policji.

Przed niebezpiecznymi warunkami na drogach w województwie pomorskim ostrzegał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, który ogłosił pierwszy stopień zagrożenia mówiący o tym, że może padać marznący deszcz, a co za tym idzie może występować gołoledź.

Powiatowe piaskarki nie wyjechały jednak na drogi, bo zdaniem szefa zarządu dróg, nie było takiej potrzeby.

- Zarząd Dróg nie ponosi odpowiedzialności za to, że jest ślisko na jezdni. Mamy posypywać i tak dalej, a to, że może być ślisko, to jest możliwe, bo jest zima. To nie jest tak, że posypiemy i jest wszystko ok. Zarząd Dróg ma obowiązek utrzymywanie stanu dróg, ale za zjawiska atmosferyczne nie odpowiada. To są warunki, za które nikt nie może odpowiedzieć, nawet Pan Bóg. Nawet, gdy się posypie, może być ślisko. Takie rzeczy mogą się zdarzyć. Nikt nie jest Duchem Świętym, nikt nie ma podglądu na całej sieci dróg i generalnie tak się może zdarzyć. Nikt nie będzie cały czas sypał, bo być może będzie ślisko. Tak zarządy dróg nie działają. Nie mamy sobie nic do zarzucenia - tłumaczył Andrzej Puzdrowski.

Innego zdania jest za to starosta kartuski Janina Kwiecień, która nie ukrywa, że zarząd dróg powinien zareagować, a ich szef nie może opowiadać takich bzdur.

- Jestem zbulwersowana wypowiedzią pana dyrektora, bo nasza odpowiedzialność w zakresie utrzymania stanu dróg jest duża. Wiem, że trudno przewidzieć warunki na drogach. Akurat ta droga to trzeci standard i z tego co tłumaczył pan dyrektor, temperatura rano była na plusie. Wszystkie dni wcześniej piaskarki wyjeżdżały z rana, tego dnia akurat nie. Takie rzeczy mogą się stać, ale nie można dawać takich wyjaśnień, bo to nie jest żadne wyjaśnienie. Przeprowadziłam z panem dyrektorem rozmowę i mam nadzieję, że to się więcej nie powtórzy - podkreśla Janina Kwiecień.

Jak dodaje, Zarząd Dróg Powiatowych otrzymał alerty pogodowe, ale zasugerował się tym, że między godziną 3 a 4 temperatura była na plusie, a opady nie występowały, więc służby uznały, że zagrożenia nie było.

- Zarząd Dróg Powiatowych otrzymał ode mnie nakaz, aby więcej nie dopuścić do takiej sytuacji. Taka sytuacja mogła się zdarzyć, ale nie wolno opowiadać takich rzeczy, jak pan Puzdrowski. Utrzymanie dróg jest naszym obowiązkiem. To jest nasze zadanie i nie ma o czym mówić. Służby mają tego pilnować. Mają dyżury, sprzęt. Cóż mogę więcej powiedzieć. Nie ma oszczędzania na bezpieczeństwie mieszkańców. Są to rzeczy kosztowne, ale wydaje się na to tyle, ile trzeba. Zarząd dróg mówi, że zwiodła im temperatura, ale mogli słuchać tych ostrzeżeń, które wszędzie podawano. Na odcinku, na którym doszło do wypadku, mogli się domyśleć, że jest las, wzniesienie i może być ślisko. Zostali uczuleni, że takie miejsca muszą być pod szczególną ochroną. Mam nadzieję, że dyrektor Zarządu Dróg wyciągnął lekcje z tej sytuacji - podsumowuje starosta.

Chcieliśmy zapytać dyrektora Andrzeja Puzdrowskiego, jakie wnioski wyciągnął z wtorkowej sytuacji. Nie chciał jednak z nami rozmawiać. Odpowie na nasze pytania na maila.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    arterial - niezalogowany 2016-01-13 21:53:22

    Mogę z całą pewnością stwierdzić, że ten autobus był pierwszym pojazdem na tej trasie i pewnie jedynym o tak wczesnej porze. Znam tą drogę dość dobrze :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2016-01-13 21:13:16

    Czy w tamtym czasie to był jedyny pojazd który jechał tamtą drogą ? Ja widzę tylko jeden autobus w rowie. Govi, co ma lampa do autobusu ? Lampą ktoś kieruje ? ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    govi1 - niezalogowany 2016-01-13 19:27:39

    ROBIN HUT jak pójdziesz ulicą i na łeb ci spadnie latarnia to będzie twoja wina bo tam przechodziłeś tak i koniec ???

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości