Jeden z naszych czytelników, pan Rafał, prosił o interwencję w sprawie lampy znajdującej się na os. Wybickiego. Latarnia stoi w przejściu między Biedronką a drukarnią Nowator. Lampa co prawda jeszcze stoi, ale coraz bardziej przechyla się ku ziemi. Nie jest to jednak jej jedyny problem. Otóż lampa ta od dłuższego już czasu nie spełnia swej podstawowej roli, czyli... nie świeci.
Pan Rafał pisze: "Latarnia ta stoi tam od wielu lat, ale nie pamiętam, kiedy ostatnio świeciła. Dopóki pracuje drukarnia i Biedronka, to przejście w tym rejonie rozjaśnia światło bijące z okien obu firm. Ale nocą nie jest już tak komfortowo. Na dodatek latarnia przechyla się w stronę budynku Biedronki. Być może ktoś sobie o tym przypomni, gdy przy silniejszym wietrze lampa się przewróci..."
Źle by było, gdyby scenariusz przedstawiony przez pana Rafała, nie daj Boże, się sprawdził. Kto powinien więc się tym zająć, aby tak się nie stało?
W tej sprawie pytanie skierowaliśmy do kartuskiego urzędu gminy. Na odpowiedź czekaliśmy tydzień. Po wielkich trudach udało nam się wreszcie skontaktować z jednym z kartuskich urzędników.
- Proszę w tej sprawie kontaktować się z "Energą" - stwierdził koordynator zespołu ds. gospodarki komunalnej - Grzegorz Stępień. - To ona zajmuje się naprawą i konserwacją lamp. - Z tego co wiem, mają to wkrótce naprawić - dodał po chwili.
- Lampę tę wkrótce naprawimy - oświadczył Krzysztof Komolubi z kartuskiego zakładu „Energi”. - O problemie dowiedzieliśmy się niedawno, bo powiadomił nas o tym kartuski urząd gminy. - Zapewniam, że jutro tam pojadę i na pewno problem zostanie rozwiązany - obiecał Krzysztof Komolubi.
Miejmy nadzieję, że pracownicy kartuskiej "Energi" dotrzymają danego słowa.
Anna Kędzierska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze