W kwietniu wszystkie lokalne media rozpisywały się na temat tajemniczego krateru, który zauważono w masywie leśnym pod Sulęczynem. Jedna z teorii mówiła o uderzeniu meteorytu. Dziś wiadomo już, że było to dzieło człowieka, a konkretnie 25-letniego lokalnego miłośnika pirotechniki.
O „sulęczyńskim kraterze” zrobiło się głośno pod koniec kwietnia. Wyrwa w ziemi miała sześć metrów średnicy i cztery metry głębokości. Dookoła porozrzucane były rozkruszone głazy i uszkodzone konary drzew. Rozmiary leja sprawiły, że brano pod uwagę m.in. możliwość uderzenia meteorytu. Na miejscu zjawiły się media z całego kraju, a zaraz za nimi przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Meteorytowego. Ostatecznie scenariusz ten wykluczono, ale policja kontynuowała śledztwo. Przeszło trzymiesięczne dochodzenie przyniosło efekt w postaci zatrzymania 25-letniego mężczyzny.
Domorosły pirotechnik konstruowaniem ładunków wybuchowych zajmował się od wielu lat i jak sam przyznał, od dzieciństwa była to jego ogromna pasja. Dowodem na to był też imponujący arsenał, który mężczyzna zgromadził na swojej posesji. Policjanci znaleźli tam 40 kg różnych substancji i 18 litrów cieczy służących do produkcji materiałów wybuchowych. Upust swojemu nietypowemu hobby dawał w pobliskich lasach, detonując własnoręcznie przygotowane ładunki.
Lej w lesie był efektem jednej z takich prób. Wówczas to mężczyzna wysadził 24-kilogramowy ładunek materiałów wybuchowych. Gdy sprawa nabrała medialnego rozgłosu przestraszył się i pozostałą część zgromadzonych substancji zakopał w pomieszczeniu gospodarczym i szklarni. Tam też zostały odnalezione przez policję w trakcie przeszukiwania jego posesji.
- Ładunki zabrali i częściowo zneutralizowali policyjni antyterroryści. Pozostałą część przekazano do badań w laboratorium kryminalistycznym. Zatrzymany 25-latek stanie teraz przed sądem, gdzie odpowie za posiadanie substancji wybuchowych mogących sprowadzić niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. To przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat – podsumowuje Jarosława Krefta, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze